Opoka - Portal katolicki
opoka.newsopoka.photo
Pekao


Albumy | Eseje i felietony | Poezja | Polecamy | Recenzje | Zapowiedzi | Linki | Napisz do nas |


Krzysztof Zanussi

Jeszcze się to kiedyś odwróci

Nie jestem historykiem, wobec czego ciekawię się historią i odkrywam w niej różne mądrości, które zawodowi historycy znają zapewne od dziecka. (Przypuszczam, że historykiem zostaje się jeszcze w szkole średniej). Jedną z takich mądrości, której bez przerwy się dziwię, jest stwierdzenie nieustającej zmienności świata. To, co widzimy dookoła, wydaje się zawsze trwałe. Świat zastany jest jedynym ze światów, który możemy sobie wyobrazić. Myśl, że mogłoby być inaczej, jest równie obca i nienaturalna jak myśl, że kiedyś inaczej już było. Zawodowi historycy twierdzą, że gdybanie jest niezawodowe, bo historia toczy się tak jak musi (to wedle niektórych) albo jak chce (twierdzą pozostali). W każdym razie zawsze jest tak jak jest, a nie tak jakby być mogło. Rozważania o tym, że kiedyś było inaczej, uruchamiają wyobraźnię i siłą ekstrapolacji pomagają sobie wyobrazić, że kiedyś też może być inaczej niż dzisiaj.

Cały ten wstęp prowadzi do refleksji o zamożności. Każde społeczeństwo przykłada do siebie miarę materialnego rozwoju i porównuje się z sąsiadem, zazdroszcząc mu, jeśli to on żyje bogaciej lub patrząc nań z góry, jeśli żyje w biedzie. Z punktu widzenia różnych wyższych wartości nie zawsze najzamożniejszy naprawdę żyje najlepiej, ale przywykliśmy do tej zbitki, chyba rodem z naszego stulecia. Najzamożniejsi są zarazem i najbardziej wolni, i najmniej skorumpowani, czyli że dostatek idzie w parze ze wszystkim, co w życiu społecznym upragnione (a to, czy dostatek jest także zawsze zaczątkiem rozkładu, muszą mi podpowiedzieć ci, którzy rzetelnie badali rozkład wielkich cywilizacji — chociażby tej bizantyjskiej, która zmarła już za naszych czasów — mam na myśli historyczną Polskę).

Obowiązująca dzisiaj mapa zamożności mówi jasno, kto jest wyżej rozwinięty, a kto niżej, i z tej świadomości wynika poczucie własnej wartości. Każdy Amerykanin wie, że jemu się żyje najlepiej, bo Ameryka jest dzisiaj najlepiej urządzonym krajem świata. Do niedawna my Europejczycy żywiliśmy identyczne przekonanie i było ono słuszne przez bardzo wiele stuleci. Wszystkim, którzy w tej chwili chcą mi wskazać problem biedy w Ameryce i wieki ubóstwa w Europie, odpowiadam, że chodzi mi tylko o średnią statystyczną — skandal ubóstwa wśród bogatych jest większy aniżeli ubóstwo pospolite tam, gdzie jest ono powszechnym udziałem. Dzisiaj między Europejczykami (zachodnimi) istnieje wyraźna skala, na której mierzy się sukces. Na jej szczycie są Skandynawowie i Szwajcarzy. Jak na ironię ludność tych dwóch rejonów przez wieki całe żyła w biedzie. W czasach, kiedy największym kapitałem była ziemia rolna, górzyste kraje cienko przędły i Szwajcarzy, przymierając z głodu, najmowali się jako żołnierze zaciężni. Pozostało po tym wspomnienie w postaci gwardii papieskiej oraz ślad w kilku językach (na przykład rosyjskim i polskim), gdzie szwajcar, z małej litery, oznacza tyle co odźwierny, a więc w dzisiejszym języku bramkarz (a z rosyjska wykidajło). Na pewno zawód bramkarza nie jest szczególnie prestiżowy i nie kojarzy się dzisiaj z bankierami, którzy rządzą światem, a tymczasem Szwajcaria w stosunkowo niedługim czasie z biedaka Europy stała się bogaczem, podobnie jak Szwecja, Norwegia i Dania.

Z przypomnienia historii wynika, że zamożność nie jest niczym trwałym i że przesuwa się z czasem. Najubożsi w Unii Portugalczycy byli kiedyś bogatymi kolonizatorami (to samo wiele wcześniej można powiedzieć o Grekach) i na tej zasadzie możemy mieć nadzieję, że nawet jeśli dzisiaj jesteśmy w stosunku do zachodniej Europy biedakami, to za chwilę może to się zmienić. Myślę o tym przy każdej okazji, kiedy ktoś w zachodniej Europie próbuje mnie wykluczyć, nazywając nas Europą Wschodnią, do czego z punktu widzenia geografii kwalifikują się lepiej Norwegowie (oni sięgają na wschodzie do wysokości Bosforu). Pojęcie „wschodnia Europa”, niepoprawne w perspektywie geografii, jest fałszywe w kulturalnej perspektywie. Jesteśmy łacinnikami, a więc też ludźmi Zachodu. Europa Wschodnia oznacza po prostu biedę i w tym sensie to pojęcie jest ciągle używane. Europa Wschodnia, czyli inaczej Europa niedorozwinięta. Wchodząc w nowe stulecie i nowe tysiąclecie możemy mruczeć pod nosem: Poczekajcie, bogaci sąsiedzi, jeszcze się to kiedyś odwróci.

opr. JU/PO

 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: Ameryka historia filozofia rozwój Szwajcaria poziom życia Zanussi Zamozność Postep
 
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W