Miłością odpowiada się na Miłość

Jezus mówi dzisiaj do nas: „Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Trwajcie w miłości mojej”. Nauczyciel z Nazaretu wskazuje, że miłość, którą Bóg darzy człowieka, ma to samo źródło i naturę, co relacja między Ojcem a Synem. Nie jest to uczucie słabsze ani innego rodzaju. Odwieczna relacja Osób Boskich obejmuje każdego człowieka. Stanowi to podstawę chrześcijańskiej tożsamości.

Jezus nie ogranicza się do stwierdzenia faktu bycia kochanym. Wzywa do trwania. Miłość Boża jest darem, który wymaga odpowiedzi człowieka. Ma ona konkretną formę: „Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej”. Syn trwa w miłości Ojca przez zachowywanie Jego przykazań. Każdy kto chce nosić zaszczytne miano chrześcijanina musi wejść na drogę posłuszeństwa Bożemu Prawu. Posłuszeństwo i miłość są ze sobą złączone. Jedno potwierdza drugie.

„To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna”. Owocem trwania w Chrystusie jest radość. Wynika ona z pewności bycia kochanym przez Boga i nie zależy od zewnętrznych okoliczności. Czy trwam dziś w tej miłości? Czy moje życie jest odpowiedzią na nią?

 

« 1 »