Zajmij wreszcie swoje miejsce

To zdumiewające, jak blisko siebie mogą leżeć głęboka wiara, która potrafi właściwie rozpoznać Bożą wolę i przeciwne wierze, wykrzywione spojrzenie na rzeczywistość. We fragmencie Ewangelii czytanej w ubiegłą niedzielę Piotr umiejętnie  rozpoznaje wśród wielu zamglonych i fragmentarycznych opinii całą prawdę o Mesjaszu – Synu Bożym i jasno ją wyznaje. A niemalże chwilę potem pokazuje, jak bardzo jest pogubiony. Zostaje przez Jezusa surowo upomniany, bo uczynił demoniczną logikę swoją własną. Ten demoniczny wpływ jest dla Piotra niemalże niezauważalny: przecież nie tylko nie chce wyrządzić nikomu krzywdy, ale wręcz przeciwnie: chce ustrzec ukochanego Mistrza przed fatalnymi konsekwencjami otwartej konfrontacji ze złem. To nie może tak być, że piękne przesłanie Ewangelii zaprowadzi Mistrza na krzyż! Tak się to nie może skończyć! Trzeba temu zapobiec za wszelką cenę! Czyż takie pragnienia nie są dobre?

Owszem, zasadniczo są. Tylko akurat tu są one nie na swoim miejscu i nie we właściwym momencie. Podstęp kusiciela polega właśnie na tym, że potrafi nie tylko kusić do zła, ale skłaniać także do dobra, przebierając się w anioła światłości. Owszem, człowiek ma czynić dobro, byle czynił je według przepisu kusiciela. Zabiera on człowiekowi wyczucie właściwej miary, właściwego czasu, właściwych słów i właściwego nastawienia. I wtedy prawdziwe słowa wypowiedziane w nieodpowiednim czasie, w nieodpowiedniej ilości stają się jak maczugi, które niszczą wszystko, co napotkają na swej drodze. A całość  niby w dobrej wierze, zgodnie z prawdą i z rzekomo szlachetną motywacją.

Każąc Piotrowi zejść Mu z oczu, Jezus go nie potępia, ale nakazuje  mu zająć miejsce kogoś, kto postępuje za Mistrzem, a nie staje przed Nim, twierdząc, że wie lepiej, dokąd iść i ma lepszy scenariusz, co należy uczynić. To właśnie zrobił Piotr – i jakby zupełnie nie dostrzegł, że został zmanipulowany przez kusiciela. Jezus nie odrzuca Piotra, ale – rzec by można – przywraca go do pionu. Wskazuje Piotrowi jego miejsce. Jeśli je zajmie, na pewno nie zbłądzi.

Za Jezusem, za światłem Jego Ewangelii, Jego śladami. Nie przed Nim, jakby człowiek mniemał, że wie lepiej od Niego, jak należy urządzić świat….

« 1 »