Komentarz do liturgii słowa

« » Lipiec 2026
N P W Ś C P S
28 29 30 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31 1
2 3 4 5 6 7 8
  • Inny Kalendarz

Środa 29 lipca 2026

Najlepsza cząstka

„Obrała najlepszą cząstkę”, bo siedziała i słuchała. Ja „mam  robaki” i ciągle mam tęsknotę, by coś robić. Potem przychodzi wieczór i poczucie zadowolenia, że zrobiłem coś pożytecznego, ustępuje wobec poczucia pustki, że znów nie byłem z Nim.

Św. Jan w swoim Pierwszym Liście jest bardzo konkretny. Pisze o tym, co ujrzał i usłyszał. Ujrzał jak wszyscy Apostołowie uciekają z Ogrodu oliwnego, usłyszał, jak rzucili się na jego Mistrza, nie widział tego, bo sam uciekł. Ale potem ten Przyjaciel przyszedł zmartwychwstały i nie potępił go, dał mu Ducha Świętego. Ten Duch przekonał go, że Bóg kocha jako słabego, niewiernego, tego, który zostawił swego Przyjaciela. Doświadczył, że nie on umiłował Boga, ale że On sam umiłował Jana. A Jezus stał się „ofiarą przebłagalną za” jego grzechy. Starożytna tradycja mówi, że św. Jan w swojej starości był noszony na różne liturgie. Noszący pytali go, co mówił Chrystus. On odpowiadał zawsze: „Miłujcie się”. Na pytanie: „I co jeszcze mówił?”, odpowiadał to samo. Mówił, że jeśli to będziecie wypełniać, wówczas wypełnicie całą naukę Chrystusa.

Dzisiejsze obie Ewangelie mówią o Słowie Chrystusa i o relacji człowieka do tego Słowa. U Łukasza Marta upomina Jezusa, chce Go skorygować. Stawia na pierwszym miejscu swój punkt widzenia. W odpowiedzi otrzymała pewne Słowo, które przygotowało ją na spotkanie, o którym mówi Ewangelista Jan. Spotkanie w cierpieniu. Śmierć brata i brak reakcji Jezusa: „Gdybyś tu był, mój brat by nie umarł”. Wyznaje wiarę w Jezusa, ale w ramach swojej ograniczoności. Św. Jan kontynuuje, że gdy Jezus kazał odsunąć kamień od grobu, Marta nie chciała, bo „już cuchnie”. Słowa, które w ciągu życia przyjęła od Jezusa, pomogły jej zaufać. Odsunięto kamień i stała się świadkiem mocy Nauczyciela nad śmiercią.

Przez dzisiejszy komentarz, który czytasz, Chrystus chce dać tobie Słowo. On wie o twoich pretensjach, że w rodzinie nie mogą cię znieść, bo zawsze twój punkt widzenia jest najprawdziwszą prawdą. Nigdy nie uznajesz racji twojej córki lub syna. I nie jesteś w stanie z tego wyjść. Jesteś jak Łazarz w grobie i jak niedowierzająca Marta.

Odwagi! Chrystus dziś mówi tobie: Łazarzu (wstaw swoje imię), wyjdź z grobu. I wyjdziesz wbrew mocy twojej śmierci.

Niech mi się stanie Chryste według Słowa Twego.