Czuwanie jako odpowiedzialność i wrażliwość serca

Wezwanie do czuwania bywa niekiedy błędnie kojarzone z lękiem przed nagłym sądem. Tymczasem duchowe czuwanie według Ewangelii to nie nerwowe wypatrywanie końca świata, lecz postawa żywej wrażliwości na obecność Boga tu i teraz. To umiejętność przeżywania codzienności bez ulegania duchowej śpiączce, rutynie i zobojętnieniu na dobro.

Postawa złego zarządcy odsłania powszechny mechanizm pokusy: „Mój Pan się ociąga”. Gdy zacieramy w sercu perspektywę wieczności, szybko ulegamy egoizmowi. Zaczynamy traktować innych ludzi przedmiotowo, realizować wyłącznie własne zachcianki i nadużywać danej nam władzy, czasu czy zaufania. Brak perspektywy Boga zawsze prowadzi do degradacji ludzkich relacji.

Roztropny zarządca to ten, kto w cichości wiernie wykonuje swoje codzienne obowiązki z miłością. Bóg nie przychodzi najczęściej w spektakularnych wydarzeniach, lecz w zwykłych chwilach dnia – w nieoczekiwanym spotkaniu, w potrzebie drugiego człowieka, w wymagającym zadaniu. Czy Twoje serce jest dzisiaj czujne na te dyskretne przybicia Chrystusa?

« 1 »