Odnaleźć siebie w świątyni

W poszukiwaniu Jezusa jest coś głęboko ludzkiego. Niepokój, zagubienie, smutek, nadzieja… To, co Maryja z Józefem przeżyli może być bliskie nam. A zwłaszcza rodzicom, którzy przeżyli zagubienie dziecka. W głowie mogą pojawić się najgorsze scenariusze.

Rodzice chcą dobra dla swoich dzieci. Nie zawsze jednak ich pragnienia idą w parze z pragnieniami dzieci. Bywa nawet tak, że pragnienia dzieci są zbieżne z wolą Pana Boga, a rodzicie sprzeciwiają się jej realizacji. Tak było w życiu św. Stanisława Kostki, dzisiejszego patrona. Często zdarza się i współcześnie, że dzieci, które odkrywają powołanie do życia zakonnego lub kapłaństwa nie znajdują akceptacji u najbliższych. 

Życie możemy kształtować zgodnie z własnym pomysłem lub według Bożego projektu. W dojrzałej wierze człowiek spotyka się z Bogiem, serce z rozumem, teoria z praktyką, dusza z ciałem. To pełne zintegrowanie tego, co Boże, z tym, co ludzkie.

 

Najlepszy sposób, aby się w życiu nie zgubić, to być w sprawach Ojca. Maryja z Józefem wskazują nam sposób i miejsce szukania Boga. Powracają tam, gdzie ostatnio mieli z Nim kontakt. Bardziej jednak w świątyni odnajdują swoje miejsce w historii zbawienia niż fizyczną obecność Jezusa. On cały czas był tam, gdzie być powinien.

« 1 »