Zamiast łatwych recept

Obecność Jezusa niepokoiła władze polityczne oraz religijne. Wystarczy wspomnieć, że ziemska misja naszego Pana dokonuje się miedzy dwoma wyrokami śmierci – rozkaz Heroda, aby zgładzić nowonarodzonych oraz wyrok śmierci ogłoszony przez Piłata. Jezus niepokoił tych, którzy mieli władzę. Dlaczego? Głosząc nawrócenie serca, całkowicie zmienił koncepcję władzy – władza jest służbą (Łk 22,26).

Uczeń Chrystusa jest wolny od strachu przed ludźmi, przed tymi którzy mogą zabić ciało, ale nie duszę (Mt 10,28). Władza na ziemi nie jest absolutna, lecz relatywna – Bóg jest ostatecznym źródłem wszelkiej władzy (Rz 13,1) i jest ona w służbie człowieka, dobra wspólnego. Chociaż taka ona jest, to nie należy stąd wyciągać wniosku, że w ogóle nie jest potrzebna. Wręcz przeciwnie – jest konieczna dla naszego uporządkowanego społecznego funkcjonowania.

Odpowiedź Chrystusa jest bardzo inteligentnym wymknięciem się z zastawionej pułapki. Nie stanowi jednak jakiegoś całościowego traktatu na temat oddzielenia wiary i władzy (polityki). Gdyby Chrystus przedstawił jasną definicję takiego rozdziału nie byłoby tyle zamieszania. Odpowiedź Chrystusa, udzielona przecież w określonym kontekście społeczno-politycznym, pokazuje, że z jednej strony wiara i władza to dwie różne rzeczywistości, a z drugiej, że one współwystępują. To co powinno wyostrzać nasz wewnętrzny wzrok to te sytuacje, gdy Cezarowie tego świata mylą swoją pozycję z pozycją Boga, jak i te momenty, gdy przedstawiciele Boga mają ambicje stać się Cezarami. Nasz Pan nie daje łatwych recept, lecz zachęca do świadomości i odpowiedzialności społecznej.

« ‹ 1 › »