Chcieć być w Chrystusie

„Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie.” Widzę ostatnio tę prawdę, że mam „długą rękę do brania”, ale do dawania „skraca się ona radykalnie”. Ratunku! Tylko „Bóg jest moim zbawieniem”.

Ewangelia mówi o przyjściu Pana. Albo doczekasz końca świata, albo śmierci fizycznej. Każdy ma swój pogląd na ten temat. Nawet ten, który nie chce o tym ani mówić, ani myśleć.

Pierwsze czytanie dotyka dwóch różnych koncepcji zbawienia lub potępienia. Nie są to koncepcje Boga. Są to poglądy, które utrwaliły się w narodzie żydowskim w czasie Starego Testamentu. Św. Paweł, żył na granicy Testamentów. Jako faryzeusz uważał, że Bóg zbawi tylko obrzezanych. Cała reszta będzie „bez nadziei ani Boga na tym świecie”. Spotkanie z Chrystusem zmieniło jego soteriologię.

Ty także masz swoją koncepcję na udane życie, na zbawienie. Masz dobre rady dla żony, dla męża, dla twoich dzieci. Zżymasz się widząc męczarnie rodzonego brata. Masz dla niego wspaniały plan uzdrawiający jego sytuację. I bez wątpienia wszystkie twoje koncepcje są obiektywnie słuszne i przyniosłyby na pewno dobre skutki. Nikt jednak ich nie chce zastosować. Rozgoryczony, masz do nich ogromny żal. Rozdajesz im żywność, którą są twoje pretensje i mówienie im, że bardzo źle robią.

Mamy więc dwie grupy ludzi. Ci, którzy mają obiektywną rację i ci, którzy nie chcą jej zaaplikować do swojego życia, po ludzku są poza prawdą, poza Bogiem, który jest Prawdą.

Odwagi! Każdy potrzebuje spotkania z Chrystusem, by zobaczyć Jego koncepcję na życie. To jest „tajemnica Chrystusa”, objawiona na krzyżu ogłoszona jako Dobra Nowina: „Jeden (Chrystus) umarł za wszystkich”. W Jego planie „jesteś”, nie „masz być, powinieneś być”, ale jesteś „współdziedzicem i współuczestnikiem Ciała” Chrystusa. Tak samo jak ci, którzy nie słuchają twoich rad. Problem jest tylko jeden. Trzeba się na to zgodzić. W chwili śmierci jest możliwe, że powiesz: „Nie chcę być jednym ciałem z tymi głupcami, którzy nie słuchali moich obiektywnie dobrych rad”. Natomiast oni może powiedzą: „Byłem głupcem nie słuchając jego rad. Chcę być z innymi głupcami i z nim w Ciele Chrystusa”. I głupcy będą jedno z Chrystusem, ale bez ciebie.

Dlatego ćwicz: „Niech mi się stanie według Twojej Ewangelii”, nie według moich koncepcji.

« ‹ 1 › »