Pozwolić obłożyć się nawozem

Dzisiejsza Ewangelia nie pozostawia złudzeń co do sytuacji człowieka i wydarzeń tragicznych, o których słyszymy zbyt często w naszym kraju i zagranicą. Czasami pojawia się pokusa by myśleć, że jesteśmy bezpieczni, że nam nic nie może się stać. Być może wydaje się nam, że reszta ludzi jest większymi grzesznikami niż my, a to co ich spotyka to tylko ich wina i kara za ich grzechy.

Jednak Jezus Chrystus mówi nam zupełnie coś innego: „Czyż myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Galilei, iż to ucierpieli? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie" (Łk 13,2-3).
Nam wszystkim, bez wyjątku przypomniana zostaje rzeczywistość, od której być może często uciekamy, a od której nikt nie może się wymówić: wszyscy jesteśmy grzesznikami i wszyscy potrzebujemy łaski nawrócenia.

Jednak najłatwiej jest oskarżać wszystkich ludzi wokół nas (a przede wszystkim Boga), że są przyczyną naszej porażki i nieszczęścia. Zdarza się też, iż nie widzimy naszej winy i naszej zatwardziałości. Jednak fakty, które każdego dnia nas spotykają, są szansą aby otworzyć się na łaskę nawrócenia, na wyjście z własnych schematów i planów, aby dać się prowadzić Bogu i uznać że Jego plan na nasze życie jest najlepszy.

Potrzebujemy więc pozwolić się obłożyć się nawozem:

„Panie, jeszcze na ten rok je pozostaw; ja okopię je i obłożę nawozem: może wyda owoc. A jeśli nie, w przyszłości możesz je wyciąć" (Łk 13,8-9). Wiemy czym jest nawóz i nie trzeba wyjaśniać jego właściwości zapachowych, które nie są zbyt przyjemne. Jednak jego użycie jest konieczne do wzrostu drzewa. Podobnie i dla nas, prawda o nas, która czasami może wydawać się trudna i bolesna, jest nieodłącznym aspektem Dobrej nowiny głoszonej w Kościele. Prawda o nas, że jesteśmy grzesznikami, zamiast stawać się przeszkodą, ma szansę stać się okazją do spotkania ze Zmartwychwstałym Chrystusem, który umarł i zmartwychwstał aby nas, grzeszników, zbawić.

Prośmy Pana, aby dał nam łaskę przyjęcia prawdy o nas, takiej jaką ona jest, abyśmy właśnie tam gdzie często nie czujemy się kochani, mogli doświadczyć miłości Chrystusa do nas. Bo on nas kocha bezwarunkowo i pragnie przemienić nasze życie, jeśli tylko my Mu na to pozwolimy.

 

« ‹ 1 › »