Dotknąć Jezusa

„Przyszli oni, aby Go słuchać.” Umieć wysłuchać kogoś do końca. Brakuje mi cierpliwości. Ale u Jezusa jest „uzdrowienie”.

 Słowa z Efezjan były rozumiane mocno w świecie podzielonym na tych, którzy mieli prawo wejść do Świątyni w Jerozolimie i na nieczystych. Wcześnie Paweł mówił, że Chrystus w swoim „Ciele przez krzyż” stwarza „w sobie jednego [nowego] człowieka”. Dlatego Apostoł używa podwójnego spójnika Ἄρα οὖν, niejako dwa razy „a więc”. Oznacza to: „Wobec tego, co Chrystus dla nas zrobił, trzeba stwierdzić radykalnie i tu nie ma żadnych wątpliwości”.

 Status każdego człowieka stanowczo się zmienił wraz ze śmiercią Chrystusa. Nikt już nie jest ξένος czyli całkowicie obcy, nie mający praw w danym kraju ani πάροικος, czyli zamieszkujący ten sam teren, ale nie mający prawa wejść do domu obywatela zamieszkiwanej krainy. Teraz wszyscy jesteśmy συμπολῖται, ludzie posiadający obywatelstwo danego kraju oraz οἰκεῖοι, domownicy, członkowie rodziny. Wszystko to tylko i wyłącznie w Chrystusie, który jest ἀκρογωνιαῖος, kamień narożny, który decydował o stabilności całego budynku. Nadawał kierunek wszystkim innym kamieniom budowli. Paweł pisał to o poganach i Żydach, że w Chrystusie są już jedno.

Może teraz myślisz, a co z tymi, którzy nigdy nie będą ochrzczeni, np. twoje wnuki. Oni budują swoje życie, poza tym kamieniem. Ale tak stawiając sprawę, wracasz do myślenia, z którym mocuje się św. Paweł. Dzielisz ludzi na ochrzczonych, czyli zbawionych i na resztę świata poza zbawieniem.

Odwagi! Taką samą mentalność mieli wybrani Apostołowie. Dlatego Jezus prowadzi ich na duchowy poligon, „na równinie”. Tam spotykają się „czyści” z „Judei i z Jeruzalem” oraz „nieczyści” z „Tyru i Sydonu”. I wszyscy dotykali „najczystszego” Jezusa. Z Tyru i Sydonu pochodziło pogaństwo najgorszej jakości. Stamtąd pochodziła starotestamentowa Jezabel. „Nieczyści” dotykający Pana nie czynili Go nieczystym. Jego Miłość oczyszczała ich serca i ciała. Na zewnątrz pozostawali poganami, wracali do swoich pogańskich religii, ale mieli w sercu pamiątkę darmowej, bezwarunkowej Miłości Boga w Chrystusie, która nie gorszy się nikim.

Jezus nie gorszy się także tobą, twoimi sądami, że dzielisz ludzi na zasługujących na zbawienie i na potępienie. Każdy i ochrzczony, i nieochrzczony w chwili śmierci musi dotknąć się Chrystusa, aby być uzdrowionym tzn. zbawionym.

„Niech mi się stanie według mocy Twojej Miłości Panie!”

« ‹ 1 › »