Wysłannicy ONZ po raz pierwszy od dwóch lat dotarli do sudańskiego miasta opanowanego przez rebeliantów

Niewielki zespół humanitarny ONZ zdołał po raz pierwszy odwiedzić miasto Al-Faszir w Sudanie, które pod koniec października wpadło w ręce rebeliantów – przekazała w poniedziałek agencja AFP. Według relacji zespołu cywile żyją tam bez wody i sanitariatów w mieście nękanym głodem.

26 października, po kilkunastu miesiącach oblężenia, rebelianci z Sił Szybkiego Wsparcia (RSF) ostatecznie zajęli Al-Faszir, stolicę sudańskiego regionu Darfur Północny na zachodzie kraju. Mieszkańcy i obrońcy miasta przetrwali ten okres praktycznie bez żadnej pomocy z zewnątrz. Jak donosiły organizacje pomocowe, w mieście panowały bardzo trudne warunki, w tym głód i brak dostępu do lekarstw. Po wycofaniu się z Al-Faszir sudańskiego wojska pojawiły się pierwsze informacje o zbrodniach dokonywanych przez RSF w miejscowości i jej okolicach.

Jak przekazała agencja AFP do wizyty zespołu humanitarnego ONZ w Al-Faszir doszło w piątek. Była to pierwsza taka wizyta od prawie dwóch lat. Koordynatorka pomocy ONZ w Sudanie Denise Brown określiła miasto jako „miejsce zbrodni”. Jednak zaznaczyła, że jej biuro skupia się na pomocy mieszkańcom, a śledztwem w tej sprawie zajmą się eksperci ds. praw człowieka. „Al-Faszir to widmo dawnej świetności” – podkreśliła.

Jak powiedziała, obecnie nie wiadomo, ile dokładnie osób pozostało w mieście od czasu jego zdobycia przez RSF. „Nie mamy jeszcze wystarczających informacji, aby stwierdzić, ile osób tam pozostało, ale wiemy, że znaczna część miasta została zniszczona. Domy tych, którzy pozostali, zostały zniszczone” – dodała.

Brown ostrzegła również, że sytuacja w mieście jest bardzo trudna, gdyż część mieszkańców Al-Faszir mieszka w opuszczonych budynkach lub w bardzo prymitywnych warunkach, w tym pod plastikowymi plandekami bez dostępu do wody lub sanitariatów.

Jak przypomniał w grudniu brytyjski dziennik „The Guardian”, od czasu zdobycia Al-Faszir przez RSF aż 150 tys. mieszkańców pozostaje zaginionych. Gazecie udało się skontaktować ze źródłami, które donoszą, że pewna niewielka liczba mieszkańców miasta jest przetrzymywana w tymczasowych ośrodkach. Brown powiedziała, że jej zespół nie widział żadnych zatrzymanych, ale „uważa, że zatrzymani tam są”.

Wojna domowa w Sudanie trwa od kwietnia 2023 r. Wybuchła w wyniku walki o władzę między dwoma dowódcami – armii wiernej rządowi i RSF. Według danych ONZ działania zbrojne pochłonęły ponad 43 tys. ofiar oraz zmusiły około 14 mln ludzi do opuszczenia domów. Co więcej organizacja określa trwającą tam sytuację jako najgorszy kryzys humanitarny na świecie.

Źródło: Logo PAP

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

reklama

reklama

reklama

reklama

reklama