„Gdy rozległy się syreny, w oczach dzieci zobaczyłem strach” – mówi ojciec Ibrahim Faltas, który odpowiada za szkoły w Kustodii Ziemi Świętej. Franciszkanin podkreśla, że także w Jerozolimie, gdzie przebywają grupy zagranicznych pielgrzymów, zapowiedź możliwych ataków na Izrael stwarza „trudną do zniesienia atmosferę napięcia i strachu”.
Po ataku Izraela i Stanów Zjednoczonych na Iran, ajatollahowie odpowiedzieli uderzeniem na amerykańskie cele w Arabii Saudyjskiej, Katarze i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Także ministerstwo obrony Kuwejtu potwierdziło atak rakietowy na bazę wojskową USA w tym kraju.
Rakiety
Nad konsulatem USA w Irbilu w Iraku przechwycono rakiety. Zaatakowane zostały również siły amerykańskie stacjonujące w okolicach tego miasta. Wcześniej informowano o ataku na amerykańską bazę wojskową w Kurdystanie.
Według świadka cytowanego przez agencję Reutera, nad morzem przy Abu Zabi widoczny jest słup dymu.
Władze Kataru poinformowały, że przejęto kolejną falę rakiet w różnych miejscach kraju.
O przejęciu fali irańskich rakiet w Zjednoczonych Emiratach Arabskich poinformowała też tamtejsza państwowa agencja prasowa, dodając, że nie było poważnych strat.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Bahrajnu powiadomiło, że po ataku rakietowym rozpoczęto ewakuację cywilów mieszkańców z dzielnicy stolicy kraju, Manamy, Dżufajr.
Irańska armia podała, że tysiące dronów wystrzelono w kierunku Izraela.
Trudno im radzić, żeby się nie bali
Ojciec Faltas opowiada, że gdy w Jerozolimie rozległy się syreny, dzieci śpiewały hymn szkolny przed wejściem do klas. „Widziałem przerażenie w ich oczach i słyszałem drżenie w ich głosach. Boli mnie, że nie mogę ich uspokoić i coraz trudniej jest im powiedzieć, żeby się nie bali” – podkreślił franciszkanin. Dodał, że ze względów bezpieczeństwa zamknięto szkoły, a uczniowie zostali odesłani do domów.
Zakonnik porównał dzisiejszą atmosferę w Jerozolimie do 7 października 2023 r., kiedy doszło do ataku na Strefę Gazy. Także wtedy zabrzmiały syreny.
„Na nowo przeżywamy terror przemocy, która nigdy nie opuściła tej ziemi”
– podkreślił ojciec Faltas. Wyznał, że w Jerozolimie przebywają zagraniczni pielgrzymi. „W Casanova, przebywa grupa z Rumunii. Mieli wyjechać dziś rano, ale teraz wszystko jest zablokowane” – powiedział franciszkanin odpowiedzialny za ten dom pielgrzyma.
Absurdalny strach
Ojciec Faltas wyznał, że już od kilku dni mówiło się o możliwych atakach, które mogłyby dotknąć również Jerozolimę, a taka atmosfera, jak podkreślił, jest naprawdę trudna do zniesienia dla wszystkich, zwłaszcza dla dzieci. Według zakonnika wyraźne oznaki wybuchu nowej przemocy pojawiły się wczoraj, kiedy personel ambasad został poproszony o opuszczenie Izraela.
„Należy położyć kres temu dalszemu, śmiertelnemu i ciągłemu uciekaniu się do broni. Ludzkość musi powrócić do prawdziwego i możliwego życia. Absurdalne jest życie w ciągłym niebezpieczeństwie i niepewności dla wszystkich, Izraelczyków i Palestyńczyków, absurdalne jest, że cały świat żyje w ciągłym strachu przed wojnami”
– powiedział ojciec Faltas w kilka godzin po ataku USA i Izraela na Iran.
Źródło: KAI
Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Jeśli chcesz wesprzeć naszą działalność, możesz to zrobić tutaj.