„Czy ty zbudujesz Mi dom?” Mam chęci, by coś zostawić po sobie. Widoczny znak noszący moje oblicze. Motywacją jest niby zrobić coś dla Boga. Bóg bada glebę mojego serca i demaskuje moje głębokie intencje, że szukam samorealizacji.
Bóg po ludzku, sieje „rozrzutnie”. Nie czeka, aż człowiek będzie dobrą glebą. Siane Słowo to sam Chrystus. Boża logika jest logiką łaski. Nie logiką ekonomii tego świata. Nieraz posmakowałeś światowego rozumowania. Ono nie brało pod uwagę twojego życia wewnętrznego. Świat oczekuje byś dawał z siebie wszystko dla zrealizowania różnych projektów. Byś poświęcał twój czas, twoją rodzinę, twoje zdrowie, by zrealizować oczekiwania różnych ludzi. Potem, czujesz się jak przysłowiowa „wydmuszka”.
Boga interesuje twoje serce. Ojcowie Kościoła podkreślają, że różne miejsca, na które pada ziarno, to nie cztery typy ludzi. To cztery różne etapy w życiu jednego człowieka. Zobacz swoje oblicze w zwierciadle dzisiejszej Ewangelii. Czasem jesteś drogą. Ktoś do ciebie mówi i dobrze go rozumiesz. Jednak tobie się to nie podoba. Nie pasuje do twojej koncepcji życia. Dlatego mówisz, że nie rozumiesz o co chodzi. Wtedy twój stary człowiek pożera to Słowo, które Bóg próbował zasiać w tobie. Bo ty to Słowo odrzuciłeś. Czasem jesteś jak skała. Próbujesz przyjąć to Słowo, czyli Chrystusa, ale nie interesuje cię, by kochać jak On, także tych złych. Dlatego gdy przychodzą różne przeciwności ze strony ludzi, nie pozostaje w tobie nic z Jezusa. Ciernie to znak rozdarcia między zasadami chrześcijańskiego życia a twardą rzeczywistością, która się z tobą nie pieści. Z czegoś trzeba żyć, zapłacić rachunki. Wówczas brak czasu na Boga w codziennym grafiku. Ziemia żyzna. W tajemniczy sposób ziarno Kerygmatu, Dobrej Nowiny, wchodzi w ciebie. Doświadczasz, że Bóg ciebie kocha. Nigdy się tobą nie zgorszył, nie zmęczył. Jesteś w Jego sercu. Może wściekasz się dalej, sądzisz innych i toniesz w twoim nałogu. Jednak ta Jego Miłość wlewa ci nadzieję. Nie musisz niczego „budować” dla Pana. Zgódź się na Jego plan wobec ciebie. On chce by „dom twój”, czyli ty i ci, których kochasz, abyście trwali „na wieki”. Ale bez twojej zgody jest to niemożliwe. Niech Twoje Panie Słowo spełni się we mnie.