reklama

„Rozważałabym sądowy nakaz usunięcia ciąży”. Szokujący wpis lewicowej posłanki

„Jej ciało, jej wybór, ale...”. Wiceprzewodnicząca Nowej Lewicy Anna Maria Żukowska stwierdziła, że „rozważałaby” przymusową aborcję. Skomentowała w ten sposób sprawę australijskiej nauczycielki, która wykorzystała swojego ucznia. W odpowiedzi internauci przypomnieli jej wcześniejsze wpisy.

MK

dodane 24.02.2026 16:31

Żukowska odniosła się do sprawy nauczycielki z miasta Mandurah w Australii. 33-letnia kobieta od sierpnia 2024 r. do grudnia 2025 r. współżyła ze swoim uczniem, który na początku tego okresu miał 12 lat. Kobieta zaszła w ciążę. W styczniu 2026 r. została uznana winną wykorzystania nieletniego. 

„Jej ciało, jej wybór, ale ten 13-latek nie miał wyboru (bo dzieci w tym wieku nie są w stanie dokonać takiego wyboru, każdy stosunek seksualny z nimi to przestępstwo) czy chce zostać ojcem, został wykorzystany, zgwałcony i teraz jeszcze on, ofiara, będzie musiał ponosić tego konsekwencje przez całe życie. A mamusia-pedofilka szczerzy zęby do słońca, jak widzę bardzo zadowolona” – napisała Żukowska w serwisie X.

Internauci przypomnieli jej wcześniejsze wypowiedzi – w tym wpis z 2018 roku w tym samym serwisie: „Nikt nikogo nie zmusza i nie będzie zmuszał do aborcji. Tak samo, jak nie powinien zmuszać do rodzenia dzieci. To powinna być indywidualna decyzja kobiety. Tyle.”.

Posłanka odparła, że od tamtej pory „odbyła w tej sprawie refleksję (na temat pedofilii kobiet i wykorzystywania przez nie chłopców)”.

„To się oczywiście nigdy nie wydarzy, ale jest tematem do dyskusji w ramach równości kobiet i mężczyzn. Zgwałcony chłopiec jest przymuszany do ojcostwa. Wprawdzie ciąża nie rozwija się w jego ciele, ale ponosi on skutki społeczne (nawet w przypadku zrzeczenia się praw rodzicielskich – bo tego też w jego imieniu dokonują jego opiekunowie prawni, nie on)” – tłumaczyła się Anna Maria Żukowska.

Źródło: X.com

1 / 1

reklama