Święty Benedykt (Rekolekcje z ..., cz.4)

Trzynasty dzień "Rekolekcji ze świętym Benedyktem"

Święty Benedykt (Rekolekcje z ..., cz.4)

Tomasz M. Dąbek OSB

ŚWIĘTY BENEDYKT

Seria: rekolekcje z ...

Wydawnictwo "M" KRAKÓW 2002

Nihil obstat o. Marek W. Szeliga OSB Opat tyniecki L.dz. 105/2001, Tyniec, dnia 7 grudnia 2001 r.

ISBN 83-7221-285-6

Wydawnictwo "M", ul. Zamkowa 4/4, 30-301 Kraków tel./fax (012) 269-34-62, 269-32-74, 269-32-77 http://www.wydm.pl e-mail: wydm@wydm.pl


DZIEŃ TRZYNASTY
Otwarcie się na nowe możliwości

Pragniemy wszakże zaznaczyć, że jeśliby komuś ten układ psalmów nie od powiadał, może rozdzielić je inaczej, w sposób, jaki uzna za lepszy, byleby tylko pamiętał, że w każdym przypadku w ciągu tygodnia powinien zostać odśpiewany cały Psałterz (RB 18,22n).

Obok wierności tradycji drugą charakterystyczną cechą Reguły św. Benedykta jest oryginalność, umiejętność uczenia się od każdego, niezatrzymywanie się na zastanym poziomie. Oryginalność może nie rozumiana tak, jak dziś kojarzy się wielu osobom, dla których sama Reguła jest tekstem bardzo dawnym, liczącym blisko półtora tysiąca lat. Jednak oryginalność i wolność w korzystaniu z tradycji ukazuje się uważnym badaczom porównującym dzieło św. Benedykta z innymi ówczesnymi tekstami mniszymi, które na ogół podają swoje rozwiązania jako podstawową drogę życia i najlepszy sposób postępowania mnicha.

Dlatego na wstępie przytoczyliśmy fragment z rozdziału 18 Jaka powinna być kolejność psalmów. Wydawałoby się, że jest to sprawa bardzo szczegółowa, tym bardziej że po Soborze dokonano reformy także rozkładu Psalmów w rzymskiej i mniszej Liturgii Godzin i w wielu klasztorach, w których codziennie odczytuje się fragment Reguły, z rozdziałów 818 czyta się tylko niektóre wiersze podające ogólne zasady uczestnictwa we wspólnej modlitwie, a pomija szczegóły, których już dziś się nie zachowuje.

Tymczasem uderza oryginalność podejścia i skromność autora, który zestawiwszy pracowicie poszczególne teksty dobrane częściowo pod względem tematu, częściowo według kolejności w Psałterzu, stwierdza, że jest to tylko jedna z możliwych prób. Inni mają prawo, by im to nie odpowiadało i mogą próbować innych rozwiązań.

W życiu wspólnoty bardzo ważny jest dialog, wymiana myśli, wyrażanie tego, co każdy czuje, co uważa za autentyczny przejaw mniszego życia, a co za element przypadkowy, który na trwałe wszedł do zwyczajów i podaje się go jako coś ze świętej tradycji, nie bardzo rozumiejąc, skąd się wziął i co oznacza.

Można też dysponować wspaniałą wiedzą historyczną, znać doskonale okoliczności powstania i znaczenie jeszcze zachowywanych dawnych zwyczajów, ale nie mieć właściwego rozeznania, na ile dzisiaj jest to autentyczny wyraz postawy religijnej, a na ile coś, co powo duje, że klasztor mniszy zaczyna przypominać skansen.

To wszystko można odnieść też do innych wspólnot, powstałych stosunkowo niedawno, ale starających się jak najbardziej dochowywać wierności wszystkiemu, co wprowadził założyciel albo dynamiczni animatorzy. Słyszałem o grupach zamykających się na to, co choć trochę różni się od przyjętych na początku zwyczajów, które przestają już być zrozumiałe.

Pewną analogię można widzieć w wykładzie prawd wiary, sformułowaniach, które dawniej określano jako bezpieczne czy niebezpieczne dla wiary, a dziś patrzy się na nie inaczej. Ściśle sformułowane w języku dawnych systemów określenia nie są zrozumiałe dla tych, którzy tego języka nie znają. Kościół nie wiąże się z żadnym systemem i trzeba wciąż na nowo poszukiwać dróg porozumienia, komunikacji z ludźmi kolejnych pokoleń. To był jeden z celów ostatniego Soboru i o tym ciągle przypomina Ojciec Święty, wypowiadając się na różne tematy ważne dla współczesnych ludzi, językiem na ogół dla nich zrozumiałym.

Św. Benedykt w Regule kilkakrotnie pisał o potrzebie dostosowywania się do charakterów braci. Jest to zadanie przede wszystkim opata, który ma ich prowadzić, wychowywać i umacniać w dobrym. Można jednak odnieść to także do każdej relacji człowieka z drugim. Trzeba starać się go zrozumieć, odczytać to, co pokazuje swoim zachowaniem, słowami, gestami i odpowiednio do tego postępować wobec niego.

Postawa otwarcia się może przejawiać się także poprzez milczenie. Istnieją osoby wszystkowiedzące, które rozwiązują każdy problem, wypowiadają się na każdy temat. Św. Benedykt do nich nie należy. Nie wypowiada się w odniesieniu do wielu spraw, zachowuje milczenie. Nie zajmuje jednoznacznego stanowiska w wielu sprawach. Głosi prymat miłości nad zewnętrznymi przepisami, choć też nie stosuje wielkich słów o miłości, lecz z szacunkiem podchodzi do każdego członka wspólnoty, przychodzącego do klasztoru czy żyjącego w jego pobliżu.

Na pewno znał wiele mniszych tekstów i obficie czerpał z ich nauki. Opuszczał jednak to, co wiązało się ze szczegółowymi rozwiązaniami nieodpowiadającymi jego wyczuciu i doświadczeniu. Nie kopiował częstych w innych tekstach określeń surowych kar za różne przewinienia, choć przypominał wielokrotnie o potrzebie pokory, posłuszeństwa, napominania błądzących i zadośćuczynienia za błędy. Nie podkreślał przesadnie autorytetu przełożonego, a nawet określając jego obowiązki i wymagane wartości, jakby dawał mnichom punkt odniesienia, czy jego postępowanie jest z tym zgodne.

Nawet przypominając o znaczeniu posłuszeństwa pośród "narzędzi" dobrych uczynków, umieścił zdanie: "Poleceń opata we wszystkim słuchać, nawet jeśliby on, co nie daj Boże, sam inaczej postępował, mając wówczas w pamięci ten nakaż Pana: «Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie»" (Mt 23,2 RB 4,61). Jest to wymowny przykład jego realistycznego spojrzenia na rzeczywistość życia także w klasztorze i przeciwieństwo podtrzymywania za wszelką cenę autorytetu przełożonego, wmawiania, że zawsze we wszystkim postępuje on najlepiej.

Przewidział możliwość niegodnego wyboru opata i zobowiązał pasterzy Kościoła, innych opatów oraz mieszkających w sąsiedztwie chrześcijan, ludzi dobrej woli, by skutecznie przeciwdziałali "zmowie przewrotnych" (RB 64,36). Zwrócił uwagę na trudności wynikające z ustanowienia przez tych samych przełożonych kościelnych opata i przeora (RB 65,13). Jako człowiek swoich czasów zdawał sobie sprawę z różnych uwarunkowań, ale nie obawiał się mówić wprost o możliwych błędach i proponować środki zaradcze.

O wielu przejawach tej otwartej postawy mówiliśmy już, omawiając rozumne posłuszeństwo miłującemu ojcu, który w ważnych sprawach zwołuje braci na radę i uważnie słucha ich opinii, nie lekceważąc nawet najmłodszych (RB 2,1nn). Zarówno przełożeni, jak wszyscy bracia powinni umieć odczytywać znaki czasu, rozpoznawać wolę Bożą również w sytuacjach odbiegających nieco od tego, co się zna z dotychczasowej praktyki i co jest omówione w Regule lub w innych religijnych tekstach.

Rozdział 64, O ustanowieniu opata zawiera ważne wymaganie wobec przełożonego: "Powinien być uczony w Prawie Bożym, by potrafił i miał z czego «wydobywać rzeczy nowe i stare» (Mt 13,52)" (RB 64,9). Wszechstronna znajomość Biblii, jej nauki oraz umiejętność oceny konkretnych sytuacji i osób są bardzo ważne do podejmowania trafnych decyzji i wskazywania innym właściwej drogi. Zacytowany tekst z Ewangelii odnosi się przede wszystkim do pobożnych Izraelitów, którzy przyjmują naukę Chrystusa, nową w stosunku do znanego im Starego Testamentu. Pozostawanie na dotychczasowym poziomie nie wystarczy im do zbawienia. Podobnie przełożeni i mnisi z perspektywy Reguły i doświadczenia stuleci powinni umiejętnie oceniać to, co przynoszą czasy współczesne, dostrzegać prawdziwe wartości i przyswajać je sobie, a odsuwać to, co szkodliwe lub próżne, bez wartości.

Wielki skarb, jakim jest Ewangelia i nauka Kościoła, powinien otwierać nas na wszelkie przejawy dobra i pozwolić jednoznacznie oceniać to, co szkodliwe. Właściwe postępowanie uczniów Chrystusa ukazuje świeżość Ewangelii, jej stałą aktualność. Podobnie otwarta postawa św. Benedykta, wolność od sztywnego zamykania się w pobożnych schematach zadecydowała o sile jego Reguły jako źródła dobrej nauki i przykładu konsekwentnego angażowania się w służbę Bożą dla kolejnych pokoleń mnichów i świeckich chrześcijan.

Modlitwa

Za przyczyną św. Benedykta, który umiał czerpać z nowego i starego, prośmy dla wszystkich o postawę otwartą, umiejętność uczenia się, dokonywania właściwych wyborów i tworzenia prawdziwego dobra.




opr. mg/mg




Święty Benedykt (Rekolekcje z ..., cz.4)
Copyright © by Wydawnictwo "m"

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

reklama

reklama

reklama

reklama