Echa kanonizacji siostry Faustyny

Rozmowa na temat oddźwięku kanonizacji siostry Faustyny Kowalskiej, apostołki Bożego Miłosierdzia

— Jan Paweł II wyniósł s. Faustynę do godności świętych. Czy przedstawione światu przez nią Miłosierdzie Boże stanowi jeden z aspektów nowej ewangelizacji?

Powołując się na słowa Ojca Świętego, należałoby zapytać: Gdzie, jeśli nie w Bożym miłosierdziu, świat może znaleźć ucieczkę i światło nadziei? Przypominamy sobie pielgrzymkę do Łagiewnik, w czasie której Papież stwierdził, że nic nie jest tak potrzebne człowiekowi jak miłosierdzie. Zatem wyniesienie do godności świętych s. Faustyny Kowalskiej jest kolejnym znakiem dla każdego człowieka, aby w miłosierdziu i poprzez miłosierdzie mógł odnaleźć drogę powrotu do domu Ojca. W encyklice o Bożym miłosierdziu Jan Paweł II, mając głębokę świadomość wielorakich zagrożeń, pisał, że Kościół musi rozważać je w świetle prawdy, jaką otrzymał od Boga. Prawdę tę objawił Chrystus, a jej podstawowym przesłaniem jest właśnie miłosierdzie. W tej samej encyklice Papież dodaje, że Kościół „żarliwie woła o miłosierdzie, którego tak bardzo potrzebuje człowiek i świat współczesny. Potrzebuje, choć często o tym nie wie”. Dlatego zapewne na przełomie tysiącleci Jan Paweł II posługuje się wyrażeniem--kluczem: Bóg bogaty w miłosierdzie. Ten klucz staje się elementem nowej ewangelizacji, otwierając szeroko drzwi wszystkim ludziom, szczególnie żyjącym daleko od Boga i Kościoła, ludziom pogrążonym w różnych problemach. Klucz Bożego miłosierdzia otwiera drzwi do wiary, do Chrystusa i do sakramentów.

— Jak należy rozumieć przekazane przez s. Faustynę słowa „Jezu, ufam Tobie” w kontekście wezwania papieskiego pontyfikatu „Nie lękajcie się”?

Przeżywać pontyfikat Jana Pawła II — znaczy widzieć go w świetle Jezusa miłosiernego, czyli powtarzać nieustannie „Jezu, ufam Tobie”. Z tej ufności wypływa gorące wezwanie z początku pontyfikatu „Nie lękajcie się, otwórzcie drzwi Chrystusowi”. Komentując słowa „Jezu, ufam Tobie”, Ojciec Święty stwierdził, iż nie ma ciemności, w której człowiek mógłby się zatracić. Jeśli ufa Jezusowi, zawsze odnajdzie się w blasku światła. Pontyfikat Jana Pawła II, codzienna działalność Papieża, jego podróże apostolskie, wizyty w parafiach, spotkania na różnych szczeblach, staje się świadectwem całkowitego zaufania Bogu. W chwilach cierpienia, smutku i zagrożeń na świecie Papież nieustannie stawia na Boże miłosierdzie. Takim przykładem może być wezwanie sprzed kilku lat wobec trudnej sytuacji na Bałkanach. Mówił wówczas Jan Paweł II podczas audiencji: „Jezu, ufam Tobie wobec tych tragicznych wydarzeń na Bałkanach”. Ta wielka ufność doprowadziła do zakończenia wojny i stabilizacji w tym regionie świata. Zresztą sam Pan Jezus powiedział, że nie zaznamy prawdziwego pokoju, jeśli nie zaufamy potędze Bożego miłosierdzia.

— W czym tkwi tajemnica wielkości s. Faustyny?

Tajemnica jej wielkości polega na uniwersalnej misji powierzonej przez Chrystusa. Jezus powiedział do niej: „Idź do całej ludzkości z moim miłosierdziem”. Dla tej misji ratowania dusz przez Boże miłosierdzie s. Faustyna złożyła dobrowolnie ofiarę z samej siebie. Szczególnie prosiła za tymi duszami, które straciły nadzieję na Boże miłosierdzie. Ofiara jej życia polegała na przyjęciu wszystkich cierpień. Poprzez ufność w Boże miłosierdzie ofiarowała za grzeszników Komunię św., umartwienia, post i modlitwy. Wobec tej misji odpowiedziała świętością swojego życia, która stanowi drugi element tajemnicy jej wielkości. Od samego dzieciństwa pragnęła zostać wielką świętą. Dlatego zasłużyła sobie, aby zostać pierwszą świętą Wielkiego Jubileuszu.

— Siostra Faustyna mówiła o różnych formach kultu Bożego Miłosierdzia. Na którą z nich zwróciłby Ksiądz Rektor szczególną uwagę?

Wszystkie formy są ważne, jednak podkreśliłbym Święto Miłosierdzia, ponieważ z nim Jezus złączył szczególne łaski. W tym dniu można zyskać łaskę odpustu zupełnego. Kanonizacja s. Faustyny przyniosła wielki dar dla całego Kościoła i świata. 30 kwietnia tego roku na Placu św. Piotra czciciele Bożego miłosierdzia byli świadkami ogłoszenia drugiej niedzieli po Wielkanocy Niedzielą Bożego Miłosierdzia. W tym dniu czci się również obraz Jezusa Miłosiernego, będący wielkim naczyniem obfitości łask na każdy dzień. Jednocześnie chciałbym położyć nacisk na Koronkę do Bożego Miłosierdzia, bowiem — jak mówi Papież — Kościół nie może nigdy zapomnieć o modlitwie, która jest wołaniem do Bożego miłosierdzia. W dzisiejszych czasach — na przełomie tysiącleci, kiedy wokół nas jest tyle zła i nieszczęść, to wezwanie musi się spotęgować.

— Jakim echem odbiła się kanonizacja s. Faustyny wśród samych rzymian?

Rzymianie oczekiwali kanonizacji z wielką nadzieją. Dlaczego? Już po beatyfikacji s. Faustyny otrzymali swoisty dar — kościół Świętego Ducha, z którego rozlegał się głos ufności w Boże miłosierdzie. Mieszkańcy Wiecznego Miasta uważają ten kościół za swoje rzymskie sanktuarium Bożego miłosierdzia. Przygotowani przez apostolstwo miłosierdzia, oczekiwali w napięciu i z radością tej kanonizacji. Zresztą w sercach już wtedy uznawali s. Faustynę za świętą. Kanonizacja s. Faustyny była namacalnym dowodem, jak kult Bożego Miłosierdzia — dzięki pontyfikatowi Ojca Świętego i wspomnianemu rzymskiemu sanktuarium — zaczął się zadziwiająco szybko rozwijać. Przecież na Placu św. Piotra modliło się ponad 200 tys. czcicieli Bożego Miłosierdzia, z czego ponad 100 tys. stanowili Włosi, wśród których było 20 tys. rzymian. Kanonizacja s. Faustyny nie ograniczyła się tylko do jednego dnia. Mówię nie tyle o przygotowaniach, ile o tym, co stało się zaraz po uroczystości. Otóż rzymianie masowo pielgrzymowali do sanktuarium, do którego przybyły również relikwie św. Faustyny. Wikariusz Ojca Świętego kardynał Camillo Ruini udzielił możliwości uzyskania przez siedem dni odpustu Roku Świętego.

— Dziękuję za rozmowę.

opr. mg/mg

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

reklama

reklama

reklama

reklama