Kamień odsunięty od grobu

Podróż do Ziemi Świętej: przemówienie Papieża Franciszka podczas nabożeństwa ekumenicznego w bazylice Grobu Świętego, 25.05.2014

Kamień odsunięty od grobu

Podróż apostolska Papieża Franciszka do Ziemi Świętej
24-26 maja 2014 r. — Amman, Betania, Betlejem, Tel Awiw, Jerozolima


Papież Franciszek

Kamień odsunięty od grobu

25 V 2014 — Przemówienie Papieża Franciszka podczas nabożeństwa ekumenicznego w bazylice Grobu Świętego

Wasza Świątobliwość, drodzy Bracia Biskupi, drodzy Bracia i Siostry!

W tej bazylice, na którą każdy chrześcijanin spogląda z wielką czcią, osiąga swój punkt kulminacyjny pielgrzymka, którą odbywam wspólnie z moim umiłowanym bratem w Chrystusie, Jego Świątobliwością Bartłomiejem. Podążamy w niej śladami naszych czcigodnych poprzedników, Papieża Pawła VI i Patriarchy Atenagorasa, którzy odważnie i posłuszni Duchowi Świętemu odbyli przed pięćdziesięciu laty w świętym mieście Jerozolimie historyczne spotkanie: Biskup Rzymu z Patriarchą Konstantynopola. Serdecznie witam was wszystkich tu obecnych. Bardzo dziękuję za umożliwienie przeżycia tych chwil zwłaszcza Wielce Błogosławionemu Teofilowi, który skierował do nas uprzejme słowa powitania, a także Wielce Błogosławionemu Nourhanowi Manoogianowi i wielebnemu ojcu Pierbattiście Pizzaballi.

To, że zebraliśmy się na modlitwie, jest niezwykłą łaską. Pusty grób, ten nowy grób, znajdujący się w ogrodzie, gdzie Józef z Arymatei nabożnie złożył ciało Jezusa, jest miejscem, z którego wychodzi wieść o zmartwychwstaniu: «Wy się nie bójcie! Gdyż wiem, że szukacie Jezusa Ukrzyżowanego. Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał, jak zapowiedział. Przyjdźcie, zobaczcie miejsce, gdzie leżał. A idźcie szybko i powiedzcie Jego uczniom: Powstał z martwych» (Mt 28, 5-7). Wieść ta, potwierdzona świadectwem osób, którym ukazał się zmartwychwstały Pan, jest istotą orędzia chrześcijańskiego, przekazywanego wiernie z pokolenia na pokolenie, jak od początku poświadcza Apostoł Paweł: «Przekazałem wam na początku to, co przejąłem: że Chrystus umarł — zgodnie z Pismem — za nasze grzechy, że został pogrzebany, że zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z Pismem» (1Kor 15, 3-4). Jest to fundament łączącej nas wiary, dzięki której wspólnie wyznajemy, że Jezus Chrystus, Jednorodzony Syn Ojca i nasz jedyny Pan, był «umęczon pod Ponckim Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion, zstąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał» (Symbol Apostolski). Każdy z nas, każdy ochrzczony w Chrystusie duchowo powstał z tego grobu, ponieważ wszyscy w chrzcie zostaliśmy rzeczywiście włączeni w Pierworodnego wszelkiego stworzenia, wraz z Nim pogrzebani, aby wraz z Nim zmartwychwstać i móc postępować w nowym życiu (por. Rz 6, 4).

Przyjmijmy szczególną łaskę tej chwili. Zatrzymajmy się w pobożnym skupieniu przy pustym grobie, aby na nowo odkryć wielkość naszego chrześcijańskiego powołania: jesteśmy ludźmi zmartwychwstania, a nie śmierci. Nauczmy się w tym miejscu przeżywać swoje życie, udręki naszych Kościołów i całego świata w świetle poranka wielkanocnego. Każdą ranę, każde cierpienie, każdy ból wziął na swe barki Dobry Pasterz, który ofiarował samego siebie i przez swoją ofiarę otworzył nam drogę do życia wiecznego. Jego otwarte rany są jak szczelina, przez którą wypływa na świat strumień Jego miłosierdzia. Nie pozwólmy, by nam skradziono podstawę naszej nadziei, którą jest właśnie to: Christos anesti! Nie pozbawiajmy świata radosnej nowiny o zmartwychwstaniu! I nie bądźmy głusi na mocne wezwanie do jedności, rozbrzmiewające właśnie z tego miejsca, w słowach Tego, który jako Zmartwychwstały nazywa nas wszystkich «swoimi braćmi» (por. Mt 28, 10; J 20, 17).

Oczywiście, nie możemy zaprzeczyć, że istnieją jeszcze między nami, uczniami Jezusa, podziały: to święte miejsce jeszcze boleśniej ukazuje nam ich dramat. A jednak pięćdziesiąt lat po uścisku tych dwóch czcigodnych Ojców uznajemy z wdzięcznością i nowym zadziwieniem, że dzięki impulsowi Ducha Świętego było możliwe uczynienie naprawdę ważnych kroków na drodze ku jedności. Mamy świadomość, że pozostaje jeszcze dalsza droga do przebycia, aby osiągnąć tę pełnię komunii, która mogłaby się wyrazić także we wspólnym udziale w Uczcie eucharystycznej, czego gorąco pragniemy. Jednakże różnice nie powinny nas przerażać i powstrzymywać w drodze. Powinniśmy wierzyć, że tak jak został odsunięty kamień od grobu, podobnie mogą zostać usunięte także wszelkie przeszkody, które jeszcze uniemożliwiają pełną komunię między nami. Będzie to łaska zmartwychwstania, której przedsmak możemy poczuć już dzisiaj. Za każdym razem, kiedy prosimy jedni drugich o przebaczenie grzechów popełnionych wobec innych chrześcijan, i za każdym razem, kiedy mamy odwagę udzielić tego przebaczenia i je przyjąć, doświadczamy zmartwychwstania! Za każdym razem, kiedy — przezwyciężywszy dawne uprzedzenia — mamy odwagę rozwijać nowe relacje braterskie, wyznajemy, że Chrystus prawdziwie zmartwychwstał! Za każdym razem, kiedy myślimy o przyszłości Kościoła, mając na uwadze jego powołanie do jedności, jaśnieje światło wielkanocnego poranka! W związku z tym pragnę ponowić wyrażone już przez moich poprzedników pragnienie podtrzymywania dialogu ze wszystkimi braćmi i siostrami w Chrystusie, aby wypracować taką formę sprawowania posługi właściwej Biskupowi Rzymu, która, zgodnie z jego misją, otworzyłaby się na nową sytuację i mogła być w aktualnym kontekście posługą miłości i komunii uznawaną przez wszystkich (por. Jan Paweł II, enc. Ut unum sint, 95-96).

Kiedy zatrzymujemy się jako pielgrzymi w tych świętych miejscach, nasza modlitewna pamięć ogarnia cały region Bliskiego Wschodu, niestety tak często naznaczony przemocą i konfliktami. Nie zapominajmy też w naszej modlitwie o wielu innych ludziach, którzy w różnych częściach świata cierpią z powodu wojen, ubóstwa, głodu; a także o wielu chrześcijanach prześladowanych za wiarę w zmartwychwstałego Pana. Kiedy chrześcijanie różnych wyznań wspólnie cierpią, jedni obok drugich, i udzielają sobie nawzajem pomocy z braterską miłością, urzeczywistnia się ekumenizm cierpienia, ekumenizm krwi, mający szczególną skuteczność nie tylko dla miejsc, w których do tego dochodzi, ale także — na mocy świętych obcowania — dla całego Kościoła. Ci, którzy z nienawiści do wiary zabijają, prześladują chrześcijan, nie pytają ich, czy są prawosławnymi czy katolikami: są chrześcijanami. Krew chrześcijan jest taka sama.

Wasza Świątobliwość, umiłowany bracie, wszyscy drodzy bracia, wyzbądźmy się wahań, które odziedziczyliśmy z przeszłości, i otwórzmy nasze serca na działanie Ducha Świętego, Ducha miłości (por. Rz 5, 5), abyśmy podążali razem, spiesząc ku błogosławionemu dniowi naszej odzyskanej pełnej jedności. W tej drodze czujemy się wspierani modlitwą, którą sam Jezus w tym mieście w przeddzień swojej męki, śmierci i zmartwychwstania wznosił do Ojca za swoich uczniów, a którą niestrudzenie, z pokorą powtarzamy: «aby wszyscy stanowili jedno (...) by świat uwierzył» (J 17, 21). A kiedy podziały napawają nas pesymizmem, odbierają nam odwagę, schrońmy się wszyscy pod płaszcz Najświętszej Matki Bożej. Kiedy w duszy chrześcijańskiej są duchowe burze, to tylko pod płaszczem Najświętszej Matki Bożej znajdziemy pokój. Niech Ona pomaga nam na tej drodze.

opr. mg/mg

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

reklama

reklama

reklama

reklama