Zranione serce. Stracić miłość. Pozostać w miłości

Trzy chrześcijańskie spojrzenia na małżeństwa, które się rozpadły

Zranione serce. Stracić miłość. Pozostać w miłości

Aristide Fumagalli, Alberto Conci, Marco Paleari

Zranione serce

Stracić miłość. Pozostać w miłości. Trzy chrześcijańskie spojrzenia na małżeństwa, które się rozpadły


stron: 144
format: 130x210 mm
ISBN: 978-83-7485-148-0
rodzaj okładki: miękka
Wydawnictwo: Bratni Zew


Skoro Bóg jest blisko skruszonych w sercu, to dlaczego Kościół wzbrania osobom zranionym w sercu wchodzić w żywy i intymny kontakt z Nim? Są dwie możliwości: albo nauka Kościoła jest fałszywa, a Pan nie jest tak miłosierny jak się mówi, albo nauka jest prawdziwa, lecz Kościół staje między Pasterzem a zagubionymi owieczkami, uniemożliwiając mu wzięcie ich na ramiona i radosne odniesienie do domu.
Często w ten sposób odbierana jest aktualna postawa Kościoła katolickiego względem osób rozwiedzionych i powtórnie zawierających związek małżeński, zwłaszcza w kwestii wykluczenia ich z sakramentów. Właśnie stąd, z tej alternatywy nie do przyjęcia – że Pan bądź Kościół pozbawiony jest miłosierdzia – bierze się ta książka, której celem jest wyjaśnienie problemu i uwolnienie go z ograniczonych opinii jakie często go opisują.


FRAGMENT:

„Poważny przypadek”

„Pan jest blisko skruszonych w sercu”: to zdanie z psalmu, jakim kardynał Dionigi Tettamanzi, arcybiskup Mediolanu, zatytułował swój serdeczny list do małżonków znajdujących się w separacji, rozwiedzionych i pozostających w nowym związku. O ile niektórzy odnieśli wrażenie, że Magisterium zbliża się bardziej do wiernych rozwiedzionych, którzy zawarli nowe małżeństwo, to inni odczuli to jako zwiększenie dystansu: „Skoro Pan jest blisko nas, to dlaczego Kościół nas odsuwa?”.

Dystans wydaje się rażący w przypadkach, kiedy jakiś pojedynczy duchowny twardo traktuje i nieuprzejmie odprawia bezpośrednio zainteresowanych wbrew nauczaniu Kościoła, wielokrotnie zalecanemu w oficjalnych dokumentach. Jednak dystans Kościoła nie musi objawiać się w suchym tonie i zgorszonych okrzykach jednego z jego przedstawicieli: żeby taki dystans — i to znaczny — stworzyć czasami wystarczy nieprzychylne spojrzenie praktykującego konformisty bądź źle skrywane komentarze bliskich współpracownic parafii. Jednak nie jest to najbardziej przykre odczucie: krótko mówiąc, także w radosnym przyjęciu, jakie miłosierny Ojciec ma dla powracającego syna marnotrawnego, pojawia się nadąsana mina starszego brata, który oburzony zachowaniem młodszego brata pragnąłby, aby tamten się nie pojawi.

Paradoksalnie, serce bardziej boli i zastanawia się i jest bardziej zagubione — moglibyśmy sobie wyobrazić, tłumacząc znaną przypowieść Łukasza — kiedy syn marnotrawny zostaje przyjęty w domu uprzejmie i ciepło, posadzony przy dobrze zastawionym stole, wśród radosnych śpiewów i życzliwych słów, lecz... nie może dostać wyśmienitej porcji pokarmu, który króluje na uczcie.

Skoro Pan jest blisko skruszonych w sercu, to dlaczego Kościół zabrania osobom zranionym w sercu wchodzić w żywy i intymny kontakt z Nim? Są dwie możliwości: albo nauka Kościoła jest fałszywa, a Pan nie jest tak miłosierny jak się mówi, albo nauka jest prawdziwa, lecz Kościół staje między Pasterzem a zagubionymi owieczkami, uniemożliwiając Mu wzięcie ich na ramiona i radosne odniesienie do domu.

Często w ten sposób odbierana jest aktualna postawa Kościoła katolickiego względem osób rozwiedzionych i powtórnie zawierających związek małżeński, zwłaszcza w kwestii wykluczenia ich z sakramentów. Właśnie stąd, z tej alternatywy nie do przyjęcia — że Pan bądź Kościół pozbawiony jest miłosierdzia — bierze się ta książka, której celem nie jest rozwiązanie problemu, który z uwagi na swą wagę nie raziłby wśród listy spraw do omówienia na synodzie biskupim, lecz raczej uwolnienie go z ograniczonych perspektyw, jakie często go więżą.

Autorzy nie twierdzą, że widzą problem lepiej niż inni, lecz pragnęliby skromnie pomóc tym wszystkim, którzy są zainteresowani zrozumieniem i zgłębieniem tej kwestii, pokonując poczucie, że są odsunięci na boczny tor, ponieważ nie posiadają żadnego punktu odniesienia bądź tylko częściowe punkty odniesienia. Pragną wprowadzić czytelnika w tę delikatną i złożoną kwestię dostarczając odpowiednich kart, by można było rozegrać partię. Przede wszystkim wierzących, lecz również niewierzących, którzy — powiedzmy to bez kąśliwości — nie zawsze, kiedy w grę wchodzi Kościół, są wolni od uprzedzeń.

Najoczywistszym rozwiązaniem jest przypatrzenie się nauce trzech podstawowych chrześcijańskich wyznań — katolickiego, protestanckiego i prawosławnego — na temat wiernych, którzy w wyniku zakończonych niepowodzeniem małżeństw, wstępują w nowy związek małżeński.

Poza zaprezentowaniem tematu w ujęciu ekumenicznym — do którego często się nawiązuje, lecz rzadko się go prezentuje, a który niniejsza książka ukazuje syntetycznie i synoptycznie — trojakie spojrzenie ma tę zaletę, że pokazuje, w jaki sposób wspólna wiara trzech wyznań w nierozerwalność chrześcijańskiego małżeństwa, inaczej jest przez nie interpretowana w odniesieniu do wydarzenia, jakim jest jego rozpad.

Żadne z trzech wyznań, pozostając posłusznym wiernej — aż do śmierci — miłości Chrystusa, nie idzie na ustępstwa w kwestii zasady nierozerwalności małżeństwa, które dla chrześcijan jest darem otrzymywania i dawania świadectwa. Jednak, w różny sposób wyznania pojmują żywy kontakt z miłością Chrystusa, który dla wspólnoty protestanckiej, w przeciwieństwie do Kościołów katolickiego i prawosławnego, nie ma charakteru sakramentalnego. Przede wszystkim, inny nacisk kładzie się w tych wyznaniach na dwie niezbędne potrzeby: prawdy miłości Chrystusa i miłosierdzia względem ludzkiej miłości. W Kościele katolickim ważniejszy jest ten pierwszy aspekt, zaś w prawosławiu i protestantyzmie drugi.

Praktyki trzech wyznań chrześcijańskich przedstawione są z katolickiej perspektywy nie dlatego, że nauka katolicka ma je osądzać, lecz dlatego, że pragniemy, by czytelnik mógł ją lepiej zrozumieć poprzez porównanie z wyznaniami protestanckimi i prawosławnymi. Z tego powodu część poświęcona nauce katolickiej ma charakter bardziej problemowy, zaś części dotyczące dwóch pozostałych wyznań są bardziej informacyjne.

Info o autorach:
Fumagalli Aristide
Aristide Fumagalli, kapłan od 1991 roku, obronił doktorat z teologii na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie. Uczy teologii moralnej w Seminarium Arcybiskupim w Mediolanie i na wydziale teologicznym Włoch Północnych.
Conci Alberto
Alberto Conci ukończył studia magisterskie z teologii i filozofii na uniwersytecie w Innsbrucku. Jest nauczycielem licealnym, uczy bioetyki na kursach dla pracowników służby zdrowia. Po Albercie Galas został kuratorem krytycznego wydania dzieł Dietricha Bonhoeffera (wydawnictwo Queriniana).
Paleari Marco
Marco Paleari, kapłan od 1993 roku, zdobył doktorat z teologii na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie. Uczy teologii sakramentalnej w Seminarium Arcybiskupim i Wyższej Szkole Nauk Religijnych w Mediolanie.

opr. aś/aś

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

reklama

reklama

reklama

reklama