Lekce sobie ważę aferę – przekonuje Dawid Kacprzyk. Były lekarz ze Szpitala Południowego nagrany

Były radny i lekarz ze Szpitala Południowego znowu przyjmuje pacjentów. W nagraniu wykonanym ukrytą kamerą bez ogródek mówi przypadkowej osobie, że był bohaterem „afery politycznej”, ale „ma to w d.”. Dawny szef młodzieżówki Koalicji Obywatelskiej do dziś nie został przesłuchany przez prokuraturę.

Nagranie z udziałem Dawida Kacprzyka opublikował Kanał Zero. Jak informuje serwis, jeden z dziennikarzy faktycznie potrzebował konsultacji po kontuzji. Nagranie przedstawia część wizyty w przychodni w Jaktorowie, gdzie zatrudnił się Kacprzyk już po wybuchu afery.

Z filmu wynika, że reporter powiedział w pewnym momencie, iż kojarzy twarz lekarza.

„Z telewizji” – mówi spokojnie Kacprzyk.

Dopytywany, co się działo, mówi:

„Afera polityczna”.

„I jak się pan czuje z tą aferą” – pyta dziennikarz.

„Mam to w d.” – odpowiada były radny.

Później mężczyźni rozmawiają o samochodzie Kacprzyka. Lekarz tłumaczy, że wybrał Porsche Panamera, zamiast modelu 911, bo chciał mieć większe auto.

Według relacji portalu, Dawid Kacprzyk nie chciał rozmawiać z reporterką, która czekała pod przychodnią.

„Reporterka zwraca uwagę, że chwilę wcześniej lekarz podszedł do okna, machał do niej z uśmiechem i przesyłał całusy” – czytamy w portalu.

Młody milioner

Nazwisko Dawida Kacprzyka stało się głośne po publikacji, z której wynikało, że jako 28-letni lekarz bez specjalizacji będący jednocześnie radnym Koalicji Obywatelskiej i szefem młodzieżowej organizacji tej partii w ciągu roku zarobił w Szpitalu Południowym 1,6 mln zł. Pełnił funkcję koordynatora SOR. Z umów miało wynikać, że pracował średnio 331 godzin miesięcznie, czyli po 11 godzin dziennie przez 365 dni w roku. Podczas niektórych dyżurów miał przebywać na sesji rady dzielnicy, albo w studiu TVP. Według cytowanego przez media lekarza ze Szpitala Południowego, to Kacprzyk miał wpływ na przyjmowanie konkretnych pacjentów w salonikach VIP. W czasie gdy był koordynatorem SOR, doszło tam do przynajmniej dwóch budzących wątpliwości zgonów pacjentów.

Dawid Kacprzyk do dziś nie został przesłuchany. Pytany o tę sprawę prokurator generalny Waldemar Żurek nie potrafił odpowiedzieć, kiedy dojdzie do przesłuchania. Samorząd lekarski także nie wyciagnął jak dotąd wobec Kacprzyka żadnych konsekwencji.

Źródło: zero.pl

Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.

« 1 »