Prezydent Karol Nawrocki, otwierając posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, zarzucił rządowi nielegalne działania wobec Trybunału Konstytucyjnego i obarczył premiera Donalda Tuska pełną odpowiedzialnością za kryzys. Zapowiedział wykorzystanie wszystkich dostępnych prerogatyw, by powstrzymać próbę wywrócenia porządku konstytucyjnego.
„Spotykamy się w sytuacji poważnego kryzysu konstytucyjnego, wobec czego nie możemy przejść obojętnie” – powiedział prezydent Nawrocki rozpoczynając posiedzenie. Ocenił, że uzasadnione są najpoważniejsze zarzuty dotyczące nielegalności działań podejmowanych przez rząd wobec TK.
Karol Nawrocki dodał, że ci, którzy dali sobie prawo do zawieszania sędziów Trybunału Konstytucyjnego i przejęcia ich obowiązków, działają bez jakiejkolwiek podstawy prawnej, co potwierdzają I Prezes SN oraz prezesi NSA i Naczelnej Rady Adwokackiej.
Jak stwierdził, zrobiono to wszystko przedmiotowo wykorzystując funkcjonariuszy Policji i SOP. Przekazał, że po spotkaniu z przedstawicielami związków zawodowych policjantów może stwierdzić, że funkcjonariusze wiedzą, że „zostali przedmiotowo wykorzystani do realizacji politycznego scenariusza”.
Prezydent RP zaznaczył, że w Polsce żadna władza nie może być nieograniczona. „Praworządności nie można przywracać metodami, które same rażąco naruszają prawo” – oświadczył prezydent.
„Pełną odpowiedzialność za całą tę sytuację, każdego policjanta pod Trybunałem, za wszystkie nielegalne działania takie, jak zawieszenie sędziów, nielegalne zarządzenia, wejście do Trybunału od strony kancelarii premiera, ponosi jeden człowiek, człowiek, który jest obecny na tej sali, do którego się uśmiecham, choć którego działań nie rozumiem, nie akceptuję i przeciwko nich występuję, a więc premier Donald Tusk” – powiedział Nawrocki.
Dodał, że działania te to nie tylko „zbrodnia na konstytucji RP, to coś więcej, to błąd". „Pan premier już wie, że popełnił błąd i oboje też wiemy, że dziś zabrakło obok pana wcześniejszych sojuszników i została już panu wyłącznie przemoc, co jest równie niepokojące” – zwrócił się prezydent do szefa rządu.
Zarzucił premierowi Donaldowi Tuskowi, że „w przeddzień w święta zdecydował się siłowo przejąć niezawisłą instytucję państwa polskiego”, a to niszczy wizerunek Polski za granicą, odstrasza inwestorów, podkopuje społecznego zaufania.
„Tak nie działają demokraci, szanowny panie premierze” – zwrócił się do szefa rządu.
„Chcę powiedzieć panu premierowi i wszystkim obecnym na RBN, że oczywiście nie przejdę nad tym do porządku dziennego; wykorzystam wszystkie dostępne mi prerogatywy, a także legitymację i mandat dany mi przez społeczeństwo do powstrzymania tej próby wywrócenia porządku konstytucyjnego RP” – powiedział prezydent.
„Oczekuję od premiera, że przed rozpoczęciem tygodnia, w którym będziemy świętowali niepodległość, będzie gotowy do zaprzestania nielegalnych działań w TK” – stwierdził prezydent RP.
Karol Nawrocki oczekuje od premiera „opamiętania, naprawy i oddania spraw Polski Polakom”.
„Przed nami Święto Niepodległości. Oczekuję, że przed nim, przed rozpoczęciem tygodnia, w którym będziemy jako naród wspólnie świętować, będzie pan premier gotowy do ograniczenia zapędów swojej władzy i zaprzestania nielegalnych działań pana przedstawicieli w budynku Trybunału Konstytucyjnego” – powiedział prezydent, zwracając się do premiera Tuska.
Dodał, że „nie ma bezpieczeństwa zewnętrznego, to rzecz oczywista, bez bezpieczeństwa wewnętrznego, to są warunki nierozłączne” – zaznaczył prezydent.
Współpraca z USA
Nawrocki podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego zwrócił uwagę, że Polska od lat podejmuje wielkie wysiłki, aby „obecność wojsk Stanów Zjednoczonych w naszym kraju miała charakter jak najtrwalszy, wiarygodny i strategiczny”.
„To jeden z filarów odstraszania potencjalnego agresora. To ważny element bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO. To również świadectwo zaufania pomiędzy Polską a Stanami Zjednoczonymi” – powiedział prezydent.
Zaznaczył przy tym, że zaufanie sojusznicze nie opiera się wyłącznie na „podpisanych dokumentach czy na złożonych deklaracjach”, ale również na „przekonaniu, że partner jest państwem stabilnym, odpowiedzialnym i zdolnym do realizacji zobowiązań”. „Dlatego dzisiejsza rozmowa będzie dotyczyła obecności wojskowej USA w Polsce, w tym perspektyw jej trwałego umocnienia. Chodzi o konkretne działania, ustalone terminy i przygotowanie decyzji, które wszyscy musimy podjąć” – powiedział.
W związku z tym – jak podkreślił Nawrocki – oczekuje od strony rządowej „konkretnych informacji w sprawie stopnia realizacji przygotowań do stałej obecności wojsk sojuszniczych, przygotowanych aktów prawnych i zasobów niezbędnych do realizacji tego przedsięwzięcia, które jest fundamentalne i zasadnicze dla współpracy z naszym strategicznym partnerem”. „Musimy w tym procesie przyjąć oczywiście jeszcze wyższy poziom zaangażowania i sprawczości” – dodał.
Prezydent podkreślił, że jego apele do rządu o działania ws. stałej bazy amerykańskiej są tym bardziej istotne, że od września 2025 r. Rzeczpospolita jest w szczególnym czasie, wtedy bowiem nastąpił „dotychczasowy punkt kulminacyjny działań aktywnych prowadzonych przez Federację Rosyjską”. „To jest ten moment, który możemy nazwać kulminacją, i niech Bóg da, żeby tak zostało; że to była kulminacja działań hybrydowych Federacji Rosyjskiej” – powiedział Nawrocki.
„Minęło już ponad 13 miesięcy od naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony, podejmowane są kolejne działania zmierzające do destabilizacji naszego bezpieczeństwa i o tym też jest ta niejawna część posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego” – zaznaczył.
Zaznaczył, że „agresor, choć działa poniżej progu wojny, musi być skutecznie odstraszony”. „Żadna forma eskalacji nie może wydawać się Federacji Rosyjskiej (...) opłacalna. Będzie to możliwe, gdy potencjał odstraszania naszej armii i potencjał obecnych na naszym terytorium sojuszników będzie znacząco wzmacniany” – podkreślił prezydent.
Źródło: PAP, Gosc.pl