Dziś europosłowie zadecydują, czy prawo do aborcji będzie wpisane do Karty Praw Podstawowych UE

Aborcja nie jest prawem człowieka, a twierdzenie takie pozbawione jest podstaw prawnych – podkreślił w memorandum przekazanym europosłom Instytutu Ordo Iuris. Głosowanie jest zaplanowane na czwartek. W tym samym dniu w Polsce będą głosowane projekty ustaw, mających zwiększyć możliwość wykonywania aborcji w Polsce.

W Parlamencie Europejskim odbędzie się głosowanie nad rezolucją, wyrażającą poparcie europosłów dla włączenia „prawa do aborcji” do Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej. W związku z nadchodzącym głosowaniem, eksperci Instytutu Ordo Iuris przygotowali memorandum, które dowodzi, że „prawo do aborcji” nie zostało ustanowione w żadnym akcie prawa międzynarodowego, a twierdzenie przeciwne pozbawione jest podstaw prawnych. Podobne stanowisko zajęło ostatnio wielu wybitnych prawników, w tym prof. Marcin Wiącek i prof. Andrzej Zoll.

W memorandum Instytut Ordo Iuris wskazał, jak kształtowała się idea „prawa do aborcji” na przestrzeni lat. Pokazał, że próby wywodzenia tzw. prawa do aborcji rozwinęły się głównie w latach 90. XX wieku. Choć takie prawo nie funkcjonuje w wiążących aktach prawa międzynarodowego, podejmowane są próby reinterpretacji, mające na celu wykazać, że prawo to wynika z innych kategorii praw. Próby te nie spotykają się jednak z powszechna akceptacją.

Instytut Ordo Iuris w memorandum podkreślił, że należy zdecydowanie przypomnieć, że w dokumencie końcowym Międzynarodowej Konferencji na temat Ludności i Rozwoju (ICPD) w Kairze w 1994 roku wyraźnie stwierdzono, że aborcja nie może być promowana jako metoda planowania rodziny, a państwa powinny podjąć działania w celu ograniczenia aborcji.

Przypomniano także, że Europejski Trybunał Praw Człowieka nigdy nie ograniczył zakresu art. 2 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Życie na prenatalnym etapie rozwoju nigdy nie zostało zatem wyłączone spod Konwencji, a Trybunał w wielu swoich wyrokach wskazał, że aborcja nie jest prawem konwencyjnym. ETPC zaznaczał, że nie ma prawa do aborcji, a wprowadzenie przez państwo zakazu aborcji samo w sobie nie stanowi naruszenia Konwencji. Zwrócono także uwagę, że kwestia dostępu do aborcji jest wyłączną kompetencją poszczególnych państw, a Unia Europejska nie ma kompetencji do ingerowania w ich politykę zdrowotną.

Instytut wskazał także, że aborcja narusza podstawowe prawo człowieka, jakim jest prawo do życia, a więc w swojej istocie jest przeciwko prawom człowieka. Mając na uwadze wszystkie powyższe fakty, Instytut Ordo Iuris zarekomendował eurodeputowanym głosowanie przeciwko rezolucji.

„Coraz częściej obserwujemy zjawisko, które polega na próbie swoistego przekształcania systemu praw człowieka poprzez ich błędną lub rozszerzającą wykładnię. Tego typu podejście do prawa prowadzi do niebezpiecznych sytuacji, szczególnie w prawie międzynarodowym. Stan rzeczy, w którym pierwotne założenie twórców traktatów zostaje wypaczone i w konsekwencji z prawa do prywatności próbuje się wywodzić tzw. prawo do aborcji, jest niedopuszczalny. Niestety, obecnie także w Unii Europejskiej próbuje się wprowadzać zmiany napędzane ideologicznie” – zauważa Julia Książek, analityk w Centrum Prawa Międzynarodowego Instytutu Ordo Iuris.

 

 

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama