Leon wylądował. Papież jest już we Francji [relacja na żywo]

O godz. 9:56 samolot z Leonem XIV na pokładzie wylądował na paryskim lotnisku Orly. Na lotnisku oczekiwał na papieża prezydent Francji Emmanuel Macron oraz nuncjusz apostolski abp Celestino Migliore. „Jadę do Francji, aby głosić pokój Chrystusa na całym świecie” – powiedział podczas podróży Ojciec Święty.

Na lotnisku Ojca Świętego powitał prezydent Emmanuel Macron z żoną. Odegrano hymny Francji i Watykanu, a ceremonii towarzyszyła kompania honorowa wojska.

Po ceremonii rozpoczęło się krótkie spotkanie prywatne Leona XIV z prezydentem Macronem, następnie Papież uda się do Pałacu Elizejskiego, a o godz. 11:45 Ojciec Święty powinien rozpocząć swoje przemówienie do władz Francji, społeczeństwa obywatelskiego i korpusu dyplomatycznego.

Vatican Media Live - Polski
Vatican News - Polski

Jeszcze 25 września papież wygłosi przemówienie w siedzibie UNESCO w Paryżu, będzie się modlił i wygłosi homilie w katedrze Notre Dame, a wieczorem spotka się z dziesiątkami tysięcy młodych na Stade de France w Saint-Denis pod Paryżem, gdzie wygłosi przemówienie i będzie rozmawiać z młodymi.

Spowolnienie postępu

„Buongiorno a tutti! Bonjour! Good morning!” – tak na pokładzie samolotu papież powitał dziennikarzy. Ojcu Świętemu towarzyszyło 80 pracowników mediów, w tym ponad 20 Francuzów.

Jedno z pytań zadanych przez dziennikarzy dotyczyło sztucznej inteligencji, po ogłoszeniu przez firmy Big Tech „spowolnienia” postępu technologicznego.

„Może zaczynają czytać jego encyklikę?” – pytał dziennikarz.

„Nasza watykańska Komisja pozostaje w kontakcie z wieloma liderami świata sztucznej inteligencji – powiedział Leon XIV – i kontynuujemy dialog, który, mam nadzieję, zapoczątkowałem poprzez encyklikę. Myślę że wielu z nich jest otwartych na poszukiwanie sposobów, aby zagwarantować, że sztuczna inteligencja nie wyparła ani nie zniszczyła ludzkości, lecz przeciwnie, była narzędziem służącym człowiekowi. Zaczynają się dziać pozytywne rzeczy”.

Śledzę sytuację w Ceucie

W rozmowie z hiszpańskimi dziennikarzami Leon XIV wspomniał kryzys migracyjny w Ceucie, który, jak zapewnia, śledził „od pierwszego dnia”. Określił go jako „kryzys humanitarny” mający wiele przyczyn.

Papież Leon podziękował wszystkim za pracę na rzecz informowania o jego podróży i przedstawił, jak on sam ją traktuje:

„Przede wszystkim jadę do Francji, podobnie jak do każdej innej części świata, jako naśladowca Jezusa Chrystusa, aby głosić pokój, pokój Chrystusa na całym świecie. To przesłanie, jak wszyscy wiemy, jest w tym momencie bardzo ważne".

Oprócz krótkich rozmów, próśb i błogosławieństw pojawiły się również bardziej osobiste pytania. „Czy jest pan szczęśliwym człowiekiem?" – zapytała watykanistka dziennika „Il Messaggero", Franca Giansoldati.

„Tak, jestem, jestem szczęśliwy mimo trudności, ale znajduję pocieszenie w wierze... – odparł papież. – W każdym razie jestem zadowolony z wyboru, którego dokonałem wiele lat temu. Ale dlaczego sądzi Pani, że jestem smutny?”

Ojciec Święty dodał, że ciężar Kościoła „czasami bardziej” daje o sobie znać, „ale Bóg jest wielki”.

Krzyż po pożarach w Hiszpanii

Niektórzy dziennikarze wręczyli papieżowi prezenty. Eva Fernández z hiszpańskiego Radia COPE dała Leonowi krzyż wykonany z drewna dębowego odzyskanego z ubiegłorocznych pożarów, które strawiły całe hektary lasów w Hiszpanii.

Wewnątrz krzyża znajduje się okulus zawierający zwęglone pozostałości zebrane w pobliżu kaplicy Matki Bożej Nowej w Getafe (Madryt), jednej z niewielu świątyń, które ocalały z pożaru.

Papież uważnie przyglądał się podarunkowi, a następnie powiedział: „W obliczu klęsk żywiołowych musimy być odpowiedzialni i troszczyć się o nasz wspólny dom”. Przede wszystkim musimy „się modlić”. Jak zapewnił, właśnie to jest pierwszą rzeczą, którą robi w obliczu tego rodzaju tragedii.

Źródło: vaticannews.va/pl

Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.

« ‹ 1 › »