Proliferzy w Filadelfii modlili się za dusze nienarodzonych dzieci uśmierconych przez Gosnella

W Dzień Zaduszny, 2 listopada, grupa katolików zebrało się na cmentarzu w Filadelfii, by opłakiwać liczne nienarodzone dzieci zabite przez słynnego aborcjonistę Kermita Gosnella i modlić się za ich dusze. Obecny był kapłan, który przez wiele lat bezskutecznie próbował zwracać uwagę na to, co działo się w aborcyjnej placówce, a także detektyw, który ujawnił przerażający proceder.

„Jesteśmy tu dziś, aby pamiętać o tych dzieciach, ofiarach dr. Gosnella, aby sprawić, że nie zostaną zapomniane” – powiedział biskup pomocniczy Joseph L. Coffey z Archidiecezji Służb Wojskowych USA.

Arcybiskup sprawował Mszę żałobną 2 listopada i uczestniczył w modlitwie przy grobach 47 nienarodzonych dzieci, których ciała odkryto na terenie kliniki Gosnella w Zachodniej Filadelfii w 2010 roku.

Dla emerytowanego detektywa Jamesa Wooda, który odkrył ciała dzieci przechowywane w zamrażarce w ośrodku Gosnella, ta wspólna modlitwa była pierwszą okazją, aby odwiedzić ich grób. Dzieląc się odczuciami, które towarzyszyły mu w tym momencie, opisuje bolesne wspomnienia, które pojawiły się w jego umyśle.

„Kiedy odkryliśmy dzieci, na początku poczułem: «to niemożliwe, to nie dzieje się naprawdę». Mogłem sobie wówczas wyobrazić tysiące dzieci, które zabił i pozbył się ich w ten sposób.”

Wieniec z 47 róż dla ofiar Gosnella

Po porannej liturgii w kościele św. Brygidy w Filadelfii uczestnicy udali się razem samochodami w procesji do historycznego cmentarza Laurel Hill East w mieście, składając 47 róż w kształcie wieńca na nieoznaczonym grobie, w którym pochowano dzieci.

Obchody te były jednym z kilku organizowanych w ostatnich tygodniach w całym kraju w ramach Narodowego Dnia Pamięci o Dzieciach Zabitych przez Aborcję. Oficjalnie dzień ten przypadał w tym roku 12 września, ale data lokalnych spotkań była dostosowana do miejscowych harmonogramów, wyjaśnia Laura Gies, działaczka pro-life z okolic Filadelfii, która zorganizowała wydarzenie 2 listopada. Tegoroczne obchody to były dla niej piąte.

Klęcząc na trawie przy grobie, Gies zaśpiewała pieśń „Izajasz 49”, ułożoną przez Landry i Carol Jean Kinghorn-Landry. W refrenie tej pieśni pojawia się werset Iz 49,15: „Nigdy nie zapomnę o tobie.”

Grupa modliła się także przez dłuższą chwilę w ciszy, ofiarując modlitwę za dzieci, ich rodziny i kobiety, które przeszły aborcję.

Krwawe żniwo Gosnella

Uczestnicy modlili się także za duszę Gosnella, który zmarł 1 marca w wieku 85 lat w zakładzie karnym w Huntingdon w Pensylwanii, odbywając wielokrotne wyroki za morderstwa oraz przestępstwa narkotykowe.

Przez dekady Gosnell prowadził działalność, którą raport wielkiej ławy przysięgłych później określił mianem „dziecięcej kostnicy”, dokonując późnych aborcji, bez jakiegokolwiek szacunku dla ciał uśmierconych przez siebie dzieci, które składował wśród odpadów medycznych i innych. Z jego usług korzystało wiele kobiet z uboższych warstw społecznych.

Dzieci nierzadko rodziły się żywe, a Gosnell uśmiercał je przecinając im rdzeń kręgowy nożycami. Zamiast płacić za ich pogrzeb, przechowywał szczątki niemowląt w różnym stanie na terenie swojej placówki.

W 2010 roku James Wood, pracujący wówczas jednostce ds. dochodzeń narkotykowych Prokuratora Okręgowego Filadelfii, zaczął przyglądać się działalności Gosnella w jego Women’s Medical Center ze względu na podejrzenia o nielegalną sprzedaż leków i środków psychoaktywnych. To, na co członkowie jego ekipy dochodzeniowej natknęli się w trakcie śledztwa, przerosło jednak ich wszelkie wyobrażenia o rodzaju i skali procederu. Odkryli wówczas zwłoki co najmniej 47 dzieci, przechowywane w zamrażarkach. Nie wiadomo, jakie miały być ich dalsze losy, ale wiele wskazywało, że był to zaledwie niewielki ułamek wielotysięcznej liczby ciał, których Gosnell systematycznie pozbywał się z pogwałceniem prawa oraz zasad sanitarnych i etycznych.

Ks. Rayford Emmons, emerytowany kapłan  z Filadelfii, który odprawił Mszę 2 listopada za 47 dzieci, powiedział, że modlił się przed kliniką Gosnella, gdy jeszcze funkcjonowała. Przez długie lata przestępcza działalność aborcjonisty pozostawała niezauważona przez władze. Po ujawnieniu licznych przestępstw, w tym śmierci 41-letniego bhutańskiej uchodźczyni Karnamayi Mongar, który otrzymał śmiertelną dawkę Demerolu w klinice, skala tego procederu była być może zaskakująca dla władz, ale nie dla grup pro-life, które już wiele lat wcześniej zwracały uwagę na ten obiekt, podkreśla ks. Emmons.

Istnieje niestety duże prawdopodobieństwo, że istnieje wiele podobnych placówek na terenie całych Stanów Zjednoczonych. Władze przymykają oko na ich działalność, dopóki na jaw nie wyjdzie jakiś wielki skandal, który nie pozwoli dalej ukrywać prawdy.

Społeczeństwo nie może zapomnieć

Przypadek Gosnella i jego placówki jest czymś, czego społeczeństwo nie może zapomnieć. To lekcja, której nadal nie odrobiliśmy. Przyzwolenie na działalność aborcjonistów jest możliwe w społeczeństwach, które utraciły ludzką wrażliwość, które nie potrafią dostrzec człowieczeństwa nienarodzonych dzieci, traktując je jedynie jako „zlepek komórek”.

Dla James Wooda moment ujrzenia zwłok dziecka Karnamayi Mongar był tym, co trwale odmieniło jego życiową postawę. Dziś wspomina tę chwilę:

„Było to jak uderzenie prosto w serce. Mogłem tylko wyobrazić sobie tysiące dzieci, które [Gosnell] zabił i pozbył się w ten sposób”.

W maju 2013 roku Gosnell został uznany za winnego morderstwa pierwszego stopnia w związku ze śmiercią trójki niemowląt, nieumyślnego spowodowania śmierci Mongar oraz 229 naruszeń przepisów dotyczących aborcji w Pensylwanii.

Po skazaniu Gosnella w 2013 roku, biuro lekarza sądowego w Filadelfii zorganizowało zbiorowy pogrzeb abortowanych przez niego dzieci w Laurel Hill.

Szesnaście lat po odnalezieniu ciał niemowląt Wood, który jest głęboko wierzącym katolikiem, zastanawiał się, co może po tym czasie powiedzieć zmarłym dzieciom. Pierwsze, co przychodzi mu do głowy, to głęboki żal, iż żyjemy w tak znieczulonym społeczeństwie:

„Powiedziałbym: «Przykro mi z powodu tego, co ci się przydarzyło. Pragnąłbym, żeby twoi rodzice podjęli inną decyzję”.

Wierzy jednocześnie, że dzieci te znalazły swoje miejsce przed Bożym tronem i mogą dziś wstawiać się za nami, dodając:

„Powiedziałbym im także: «Możecie przyjść i pomóc nam tak, jak aniołowie, aby zmienić świat, w którym dziś żyjemy.”

Choć los dzieci nienarodzonych, które nie przyjęły chrztu, pozostaje teologiczną tajemnicą, encyklika Evangelium vitae św. Jana Pawła II wskazuje, że możemy ufać Bogu, iż pamięta o każdym z nich i obejmuje je swoim miłosierdziem:

„Szczególną uwagę pragnę poświęcić wam, kobiety, które dopuściłyście się przerwania ciąży. (…) to, co się stało, było i jest głęboko niegodziwe. Nie ulegajcie jednak zniechęceniu i nie traćcie nadziei. Starajcie się raczej zrozumieć to doświadczenie i zinterpretować je w prawdzie. Z pokorą i ufnością otwórzcie się — jeśli tego jeszcze nie uczyniłyście — na pokutę: Ojciec wszelkiego miłosierdzia czeka na was, by ofiarować wam swoje przebaczenie i pokój w Sakramencie Pojednania. Temu samemu Ojcu i Jego miłosierdziu możecie też z nadzieją zawierzyć wasze dziecko. Wsparte radą i pomocą życzliwych wam i kompetentnych osób, będziecie mogły uczynić swoje bolesne świadectwo jednym z najbardziej wymownych argumentów w obronie prawa wszystkich do życia.” (EV 99).

Źródło: OSV News

Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.

« ‹ 1 › »