Pomimo bardzo słabych dowodów Sąd Najwyższy Pakistanu podtrzymał wyrok śmierci dla chrześcijanina w sprawie o bluźnierstwo, jednocześnie uniewinniając jego brata. Obrońcy praw człowieka wskazują na absurdalność postępowania, w którym te same dowody interpretowane są całkowicie odmiennie.
Sąd Najwyższy Pakistanu pod przewodnictwem sędziego Muhammada Hashima Khana Kakara 7 października oddalił apelację 49-letniego Qaisera Ayuba, podtrzymując ciążący na nim wyrok śmierci za rzekome publikowanie bluźnierczych materiałów w internecie. Uniewinnił jednocześnie jego czterdziestosześcioletniego brata, Amoona Ayuba z powodu braku dowodów.
Kto chce psa uderzyć, ten kij znajdzie…
Sprawa przeciwko braciom z miasta Lahore, sięga 2011 roku. Na stronie zarejestrowanej na nazwisko Qaisera pojawiły się treści, które muzułmanie odebrali jako bluźniercze. Rzecz w tym, że Qaiser, będący informatykiem, przestał prowadzić tę stronę już 2009 r. Działalność portalu wznowił później jego muzułmański znajomy, Shahryar Gill, a nazwisko Qaisera nadal figurowało w informacjach o prawach autorskich.
Po przedstawieniu zarzutu bluźnierstwa bracia opuścili Pakistan i udali się do Singapuru, a później do Tajlandii. Qaiser został aresztowany po powrocie do Lahore w 2014 roku, natomiast Amoon został ujęty w 2015 roku.
Sąd pierwszej instancji skazał obu braci na karę śmierci w 2018 roku. Sąd drugiej instancji w Lahore podtrzymał ich wyroki w 2022 r.
Apelacja i dwie całkiem różne interpretacje
Apelacji do Sądu Najwyższego przyniosła zaskakujący rezultat: wyrok dla Qaisera został podtrzymany, Amoon natomiast został uniewinniony.
Wyrok wydany został w oparciu o dowody cyfrowe pozyskane z przejętego laptopa.
Centrum Pomocy Prawnej, Pomocy i Ugod (CLAAS), międzywyznaniowa organizacja, która pomagała braciom w tej sprawie, określiło orzeczenie Sądu Najwyższego jako druzgocące.
„Cieszymy się z uniewinnienia Amoona, ale jeśli dowody przeciwko jednemu bratu były niewystarczające, jak można skazać drugiego na śmierć na podstawie identycznych dowodów?” – zastanawia się Nasir Saeed, dyrektor grupy.
Saeed apeluje do rządu o oszczędzenie życia Qaisera. Obaj bracia stracili już ponad 12 lat życia w ciągnących się postępowaniach sądowych. Ich rodziny – a zwłaszcza żona Qaisera i ich troje dzieci, żyją w stanie ciągłej niepewności.
Pakistańskie prawo dotyczące bluźnierstwa stawia w bardzo trudnej sytuacji chrześcijan, umożliwiając wnoszenie oskarżeń pod jakimkolwiek pretekstem. Saeed apeluje o wprowadzenie prawnych zabezpieczeń przed nadużyciami tych przepisów, podkreślając potrzebę pociągania oskarżycieli do odpowiedzialności w przypadku niesłusznych oskarżeń.
Tego rodzaju oskarżenia dotyczą często sąsiedzkich zatargów, nie mających jakiegokolwiek związku z religią. W przypadku, gdy jedna ze stron wyznaje chrześcijaństwo, niewiele trzeba, aby podnieść zarzuty o bluźnierstwo. Nawet gdy nie znajdą potwierdzenia w sądzie, takie bezpodstawne oskarżenia prowadzą nieraz do linczu na chrześcijanach.
Islamiści celebrują zwycięstwo
Wyrok z wielką radością przyjęli przedstawiciele radykalnego islamu. Rao Abdur Raheem, założyciel i przewodniczący Komisji Prawnej ds. Bluźnierstwa w Pakistanie, która podejmuje działania prawne w sprawach związanych z bluźnierstwem, określił decyzję sądu jako „kamień milowy w egzekwowaniu pakistańskiego prawa dotyczącego bluźnierstwa”.
Na nagraniu krążącym w mediach społecznościowych widziano go świętującego przed sądem razem z Muhammadem Saeedem, skarżącym w sprawie.
„To pierwszy raz od 40 lat w historii Pakistanu, gdy przekroczona została granica prawna i zastosowano sekcję 295-C prawa o bluźnierstwie,” powiedział, opisując orzeczenie jako kulminację długiej walki prawnej.
Artykuł 295-C Pakistańskiego Kodeksu Karnego przewiduje karę śmierci za obraźliwe uwagi wobec Proroka Mahometa.
Nękanie chrześcijan w majestacie prawa
Organizacja „Voice of the Victims of Blasphemy Business Group”, wspierająca rodziny dotknięte sprawami o bluźnierstwo, wskazuje na niezwykle wysoką cenę, jaką płacą ofiary ciągnących się przez długie lata postępowań prawnych.
„Jeśli Amoon Ayub został uniewinniony po tak długim procesie prawnym, kto odpowie za odebranych mu 16 lat życia? Sprawiedliwość nie może być mierzona wyłącznie ostatecznym wyrokiem. Musi także uwzględnić ludzki koszt długotrwałego uwięzienia, konsekwencje niesłusznego oskarżenia, cierpienie rodzin oraz lata życia, których nigdy nie da się zwrócić"” – stwierdziła organizacja w oświadczeniu z 8 października.
Na sprawę Qaisara Ayuba zwracała uwagę także amerykańska Komisja ds. Wolności Religijnej (USCIRF), wskazując ją jako drastyczny przypadek łamania przez pakistańskie władze prawa do wolności wyznania.
Przypadek braci Ayub nie jest jedynym tego rodzaju. W ostatnich dwóch latach (2025-2026) media odnotowały co najmniej pięć podobnych uniewinnień chrześcijan oskarżonych o bluźnierstwo w Pakistanie. Choć każdy z tych przypadków może wydawać się pocieszający – ofiara oskarżeń doczekała się w końcu uznania niewinności, w rzeczywistości oznacza to, że przez całe lata musiała zmagać się z nieprzyjaznym systemem prawnym, w którym trzeba udowadniać swą niewinność, a oskarżenia przyjmowane są bez weryfikacji.
Źródło: UCA News, ACLJ, USCIRF [https://www.uscirf.gov/religious-prisoners-conscience/forb-victims-database/qaisar-ayub]
Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.