Pekao
Opoka - Strona główna
opoka.news opoka.photo opoka.org.pl


Ks. Wiesław Aleksander Niewęgłowski

MODLITWA PODCZAS ŻNIW

Czternasta niedziela zwykła



Jezus powiedział: "Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało: proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo" (Łk 10, 2).

Życie i działanie Jezusa oraz jego uczniów rozgrywało się w świecie mieszkańców wsi. Rolnicy stanowili większość ludności Palestyny. Do tego doświadczania odwołuje się Chrystus. W przypowieściach przedstawia często ludzkie życie w kategoriach siewów i żniw. Chętnie powraca do biblijnego określenia ludzkości, jako obrazu pola dojrzałego zboża. Dlatego i chrześcijaństwo jest osadzone w rolniczej kulturze.

Główne święta Izraelskie religijne były związane w cyklem rolniczym. Na wiosnę odbywały się żniwa jęczmienia i pszenicy. Z nimi związano święta Pięćdziesiątnicy, upamiętniające nadanie Tory. Ich sens pogłębia tajemnicę "Pięćdziesiątnicy chrześcijan".

Około Paschy "pola bielały na żniwa" - odnotuje św. Jan (4, 34). Wtedy wydarzył się dramat Boga-Człowieka. Interesujące, że powstał On z martwych w szczególny dzień kalendarza - gdy Żydzi obchodzili "dzień pierwszego snopa". Był to pierwszy dzień żniw. "Synowie Izraela przynosili o zachodzie słońca pierwszy snop jęczmienia - omer. Kapłan wykonywał tą ofiarą liturgiczny gest kołysania w czterech kierunkach, następnie gest podnoszenia w hołdzie Temu, do którego należy cała ziemia, a także całą otaczająca ziemię przestrzeń" (Brat Efraim). Jezus - jak pierwszy snop zżęty - ofiarowany Ojcu, zostaje podniesiony do życia.

Żniwa trwały pięćdziesiąt dni. Najpierw koszono jęczmień, później pszenicę. Kończyły się one Pięćdziesiątnicą, obchodzoną jako święto zakończenia żniw. Rozumiano ją także jako "dzień spełnienia nadziei mesjańskich.

Święta Pięćdziesiątnicy uroczyście wspominały nadanie Tory spisanej przez Boga i przekazanej z nieba na górze Synaj"(Brat Efraim).

W taki świąteczny dzień zstąpił Duch Święty na Apostołów zgromadzonych w wieczerniku.

To samo święto odnotowywało podwójne przyjście i polecenie Boga - na górze Synaj (w dzisiejszym Egipcie) i na górze Syjon w Jerozolimie. Na Synaju Bóg polecił zachować i przestrzegać Dziesięć Przykazań. W wieczerniku padło zlecenie, że sami mamy być listem napisanym nie atramentem, lecz Duchem Boga żywego, nie na kamiennych tablicach, lecz na żywych tablicach serc (2 Kor 3, 3).

Oba święta Pięćdziesiątnicy wskazują nową rzeczywistość: w Izraelu, że w tym dniu odbyły się narodziny nowego ludu - Ludu Księgi; wśród wyznawców Chrystusa, iż narodził się Kościół.

Dzień Pięćdziesiątnicy w rozumieniu biblijnym oznaczał także zakończone żniwa ludzkości. "To dzień ukoronowania święta Paschy" - powiada literatura rabinistyczna. Jest to także dzień, w którym tajemnica zmartwychwstania dochodzi do zenitu. W zmartwychwstałym Chrystusie - Panu żniwa - zmartwychwstaje ludzkość, zżęta jak snopy zboża. Dlatego to święto oznacza według Orygenesa: "wyzwolenie z utrapień i oddanie się radości... wyobraża świąteczne zgromadzenie, jakie odbędzie się w czasach przyszłych... nowy odpoczynek, który jest ponad szabatem".

Aby ludzkość stała się łanem pełnym ziarna, dojrzała do spotkania ze Żniwiarzem, Chrystus zostawił jej Ewangelie, Kościół, a w nim samego Siebie. Ma świadomość ogromu - jaki stanowi ludzkość oraz nikłej liczby wysłanych uczniów. "Żniwo wielkie, ale robotników mało - powiada. Jest zdumiewające, że o tak ważnych przygotowaniach ludzi do spotkania z Bogiem oraz brzemiennym dla nich finale, nie poleca Apostołom intensywniejszej pracy, większej gorliwości. Wypowiada słowa zaskakujące: proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Proście, czyli módlcie się. Zbawienie świata nie tyle zależy od aktywności apostolskiej, hyper-aktywności, ale od stanu zjednoczenia z Bogiem, poddania się Mu. Wołać do Przedwiecznego, to uruchamiać duchowe moce, które mogą ogarnąć wszystkich. Owo proście, ma swój dalszy ciąg związany z nadzieją: proście, a otrzymacie, z wytrwałością: kołaczcie, a będzie wam otworzone, z wysiłkiem: szukajcie, a znajdziecie. Podniesione ręce każdego z chrześcijan niech będą odpowiedzią na wezwanie Pana, wyrazem troski, aby nikt nie zginął.

Na drodze oddawania świata w ręce Boga nic nie może stanąć, ani nas zatrzymać. Nawet grzech. Trzeba prosić z mocą i z zapałem, gorliwie i zawsze. Niezależnie od duchowej kondycji. Bowiem, jak pisał św. Grzegorz, pełna troski o innych "miłość żałująca za grzechy jest milsza niż letnia i bierna niewinność".


opr. mg/mg



 
Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: misje ewangelizacja pięćdziesiątnica Królestwo Boże żniwa uczeń Chrystusa spełnienie