Opoka - Portal katolicki
opoka.newsopoka.photo
Pekao


Willi Hofsümmer

229 krótkich opowiadań

KOSZ ZE WSPANIAŁOŚCIAMI

Pewien mężczyzna miał wiele krów. Rano wypędzał je na łąki, a wieczorem prowadził z powrotem do obory. Doił swoje krowy i cieszył się z dużych ilości dobrego mleka. Jednak pewnego razu, kiedy przyszedł rankiem do obory, ani jedna krowa nie dała choćby kropelki mleka. To samo przydarzyło się następnego dnia i następnego, i jeszcze jednego. Jego krowy przestały dawać mleko.

„Ktoś musi je potajemnie doić” — pomyślał gospodarz. Tego wieczoru ukrył się obok drzwi obory i czekał. Zapadał zmierzch. Na dworze stawało się ciemniej i ciemniej, pojawiły się gwiazdy, które coraz wyraźniej jaśniały na czarnym niebie. Nagle z wysokości gwiazd opuszczona została drabina upleciona z promieni słonecznych. Po tej drabinie zeszły gwiezdne panny, jedna po drugiej. Poszły one do obory, zaczęły chichotać i śpiewać. A potem jedna z nich siadła przy pierwszej krowie i wydoiła ją.

Kiedy gospodarz to zobaczył, bardzo się zdenerwował. Pobiegł w kierunku gwiezdnych panien, bowiem chciał je schwytać i zbić. Ale one były bardzo sprytne i szybsze od niego. Biegały w różnych kierunkach, chichotały i śpiewały. A potem wspięły się po drabinie z powrotem do nieba. Tylko jedna z nich nie zdołała dogonić pozostałych. Gospodarz chwycił ją za włosy i już nie wypuścił. Pozostałe panny nie zauważyły, że jedna z nich została na ziemi, i wciągnęły do góry drabinę ze słonecznych promieni.

Schwytana gwiezdna panna była tak piękna, że gospodarz zapomniał o swojej złości. „Czy chcesz zostać moją żoną?” — poprosił. „Tak, chcę” — odpowiedziała — „ale musisz mi obiecać, że nigdy nie zajrzysz do mojego koszyczka!”

„Do jakiego koszyka?” — zapytał przyszły mąż. Nie zdążył jeszcze wypowiedzieć tych słów, kiedy dostrzegł, że gwiezdna panna miała na ramieniu mały koszyczek. „Nie jestem ciekawski” — powiedział — „i z pewnością nigdy do niego nie zajrzę”.

I tak gwiezdna panna została jego żoną.

Minęło wiele miesięcy, a gospodarz zapominał o danej obietnicy. Mały koszyk był kunsztownie wypleciony i miał wieczko, które było zawsze zamknięte. Dzień po dniu oglądał ten koszyk, aż wreszcie ogarnęła go niezmierna ciekawość... Chciał dowiedzieć się, co znajdowało się w środku. Ale nie powiedział o tym ani słowa.

Pewnego razu, gdy jego żony nie było w domu, podniósł wieczko, by sprawdzić, co ukryte jest w koszyku: ale o dziwo był on zupełnie pusty!

Wkrótce potem wróciła jego żona i powiedziała smutnym głosem: „Zajrzałeś do koszyka!” „Bzdury!” — odpowiedział mąż — „po co właściwie nie miałbym do niego zaglądać, przecież tam nic nie ma”.

Wtedy żona długo mu się przyglądała, potem odwróciła się i odeszła. A on nigdy już jej nie zobaczył. Gwiezdna kobieta wróciła do nieba.

(W swoim koszyku przechowywała ona dla siebie i dla swojego męża najpiękniejsze rzeczy, jakie istnieją w niebie: miłość i szczęście. Ale on nie był w stanie ich zobaczyć, a nawet wyśmiewał się z tego.)


opr. ab/ab



 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: opowiadania miłość rodzina zaufanie katecheza przykład szczęście Willi Hoffsümmer
 
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W