Źródła po raz trzeci

Sprawy poruszane przed wiekami mogą dotyczyć także ludzi żyjących tu i teraz

Przede mną długo wyczekiwany, trzeci tom serii „Źródła. Początki mistyki chrześcijańskiej” Oliviera Clémenta. Jest on dopełnieniem treści z poprzednich dwóch części, co nie oznacza, że nie wnosi nic nowego. Nie oznacza także, że kto nie czytał tomu pierwszego czy drugiego, nie powinien zaczynać od trzeciego. Tomy są jednocześnie połączone, jak niezależne.

Źródła po raz trzeci

Trzeci tom ukazuje się po dłuższej przerwie. W każdej części autor pochyla się nad myślami początków chrześcijaństwa, porządkując je w grupach. Tym razem zgromadzone teksty zostały zgrupowane w następujące tematy: modlitwa, chwała Boża ukryta w bytach, entaza-ekstaza i trudna miłość. Można się tu spotkać między innymi z kwestiami: ostrożności wobec wizji duchowych, formach modlitwy opisywanych przez ojców Kościoła, świata jako miejscu objawiania się Boga, światłości i ciemności w życiu duchowym, miłość agape, oczyszczanie serca czy przebóstwienie.

Schemat wywodu jest taki sam, jak w tomie I i II. Na początek autor podaje temat i wprowadza w zagadnienie, dokonując jego opisu i wyjaśnienia. Następnie prowadzi czytelnika, zagłębiając się w problematykę coraz bardziej. Obficie czerpie przy tym z tytułowych źródeł, prezentując tym samym myśl Ojców Kościoła.

W trzecim tomie dostrzegamy powrót do znanych z poprzednich części autorów (ojców), ale pojawiają się też nowi, których krótkie biogramy można przeczytać w załączonym aneksie. Należą do nich między innymi: list do Diogneta, Hezychiusz z Synaju czy Rabula z Edessy.

Całość jest płynnym połączeniem wiedzy na temat poruszanych zagadnień oraz bodźca do medytacji. Mogą być one także dobrym materiałem do modlitwy czy rozważań. Jest to książka, którą z jednej strony można przeczytać w klasyczny sposób – strona po stronie, a z drugiej – można rozpoczynać od wybranego zagadnienia czy podrozdziały , a do fragmentów czy całościowej lektury wielokrotnie wracać. Częste są tu filozoficzne bądź poetyckie sformułowania, które nie przekraczają jednak możliwości zrozumienia u przeciętnego, niewykształconego teologicznie, odbiorcy.

Reasumując, autor pięknie prowadzi wywód: tłumaczy, pobudza do refleksji, do modlitwy, zachęca do poznawania ojców Kościoła i zachwytu nad pięknem i głębią ich dzieł, ale także pokazuje, że sprawy poruszane przed wiekami mogą dotyczyć także ludzi żyjących tu i teraz. A myśl, która mogłaby być pewną myślą przewodnią i zarazem przesłaniem współczesnych, znaleźć można już na pierwszej stronie: „To, co jest nam potrzebne, nawet pośród najbardziej zajmujących zajęć, to stała pamięć o tym, że Bóg istnieje i nas kocha, że nie jesteśmy osamotnieni, zagubieni, pogrążeni w absurdzie w obliczu niebytu lub grozy, bowiem istnieje Inny, dostępny nam dzięki Jezusowi i w Jezusie dostępny w głębi naszego bytu”.

Recenzowaną książkę można znaleźć TUTAJ

opr. ac/ac

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

reklama

reklama

reklama

reklama