Opoka - Portal katolicki
opoka.newsopoka.photo
Pekao


Zapis rozmowy Artura Moczarskiego z Januszem Korwin - Mikke

wyemitowanej na antenie Radia Plus w programie SEKIELSKI PLUS dnia 2002-12-05

Zapis rozmowy jako plik Mp3 do pobrania (1,1mb)

AM: Janusz Korwin-Mikke były prezes Unii Polityki Realnej, były poseł, były kandydat na prezydenta i na radnego Sejmiku wojewódzkiego. Witam Pana serdecznie.

JKM: Również twórca systemu podatkowego, który dostał pierwszą nagrodę w roku 1989.

AM: Ale to wszystko dawniej, a co teraz?

JKM: Ponieważ nikt nie realizuje ani postulatów Unii Polityki Realnej, ani nie wprowadza w życie tego systemu podatkowego to mamy to, co mamy.

AM: A Pan, czym się zajmuje?

JKM: Ja się zajmuję różnymi sprawami, między innymi Pan Krzysztof Bień zamówił u mnie parę miesięcy temu już artykuł o podatkach, właśnie go skończyłem i myślę, ze pora jest, by go wydrukować.

AM: Czy koniec roku jest dla Pana nerwowy?

JKM: Nie.

AM: Nie szuka Pan sposobów jak zapłacić mniejszy podatek?

JKM: Nie, ja podatki płacę dość minimalne i w ogóle najgorzej mają drobni podatnicy, którzy nie mają możliwości skorzystać z ulgi podatkowej, pomimo, że te przepisy posiadają wiele luk. Na przykład Pan Krzysztof Habich, który to robił przez wiele lat zresztą na ogromną skalę, a teraz siedzi w więzieniu za niewinność zresztą. To ciekawa historia on siedzi w więzieniu, pomimo, że nie ma żadnej podstawy prawnej, pani prokurator mówi, że postawa się znajdzie, a on już siedzi dziewięć miesięcy bez podstawy prawnej i Pan Krzysztof Habich siedzi, a Pan Modzelewski, który tworzył przepisy podatkowe, miedzy innymi o VAT, teraz jest doradcą podatkowym z licencją 001, którą sam sobie oczywiście nadał i on, miałem w ręku to oświadczenie, że działalność Habicha była całkowicie legalna. On robił taki manewr na zasadzie do lewego, ale przez prawe ucho, ale całkowicie legalnie omijał podatki i siedzi w więzieniu.

AM: Pan chciałby żeby Modzelewski siedział?

JKM: Nie, ja tylko mówię, że należy radykalnie zmienić system podatkowy i wtedy.

AM: Na jaki?

JKM: Na ryczałtowy podatek. Każdy płaci stówę miesięcznie, tylko mężczyźni zresztą i kobiety, które pracują poza domem, a te, które pracują w domu by nie płaciły.

AM: Jeszcze proszę powiedzieć jak Pan to robi, że płaci niskie podatki?

JKM: Po prostu przepisy na to pozwalają, ale nie wyjaśnię tego Panu, bo od tego mam doradców podatkowych, którzy na tym zarabiają.

AM: Czyli korzysta Pan z tego, ze system jest skomplikowany?

JKM: Tak, ale jestem przeciwko temu oczywiście.

AM: Przejdźmy do spraw Unii Europejskiej. Leszek Miller jeździ po Europie, przekonuje państwa, które jeszcze wciąż są po stronie tych, którzy chcieliby mniej płacić za rozszerzenie, mniej płacić nowym państwom członkowskim. Czy Pan kibicuje naszym negocjatorom i premierowi?

JKM: Od grudnia ubiegłego roku, kiedy powiedziałem, że nie ma mowy, żeby Polska weszła do Unii Europejskiej, a już na pewno nie 1 stycznia 2004 i się zakładałem i już wygrałem te zakłady, prawda, ja się w ogóle nie przejmuję, bo wiadomo, że nie wyjdziemy tak, że, o czym my w ogóle rozmawiamy. Przecież to jest wzajemne oszukiwanie się.

AM: Pana zdaniem nie wejdziemy w ogóle, czy nie wejdziemy nie długo?

JKM: Moim zdaniem nie wejdziemy w ogóle już, dlatego, że federaści, ja mam na myśli eurofederastów, proszę sobie kupić „Gazetę Wyborczą”, która jest takim organem eurofederastów, tam było napisane, że wejdziemy 1 stycznia 200, 2001, 2002, 2003, teraz się okłamują, że to będzie maj 2004, to oczywiście jest nie możliwe. Proszę pamiętać o tym, że w Unii obowiązuje liberum weto i każde państwo ma jakiś interes, żeby zablokować wejście wiecznie głodnej, skorumpowanej, wyciągającej żebraczo rękę po szmal Polski, choć to nie Polska wyciąga rękę po pieniądze tylko nasza złodziejska klasa polityczna, która chce rozkraść te pieniądze.

AM: Z Pańskiego punktu widzenia polityka liberalnego Unia może być, tak ni się wydaje, atrakcyjna dla Polski pod tym względem, iż mimo różnych jej wad wiele rzeczy jest bardziej liberalnych w Unii niż w Polsce.

JKM: Ależ Pan chyba żartuje, nawet za Stalina nie było czegoś takiego, aby Józef Stalin zabraniał rolnikom produkować mleka, albo żeby nie można było robić oscypków, albo żeby małe ogóreczki były zakazane. No, proszę wybaczyć. Tan jest komuna doprowadzana do szczytu, idziemy do socjalizmu w sposób nieprawdopodobny. Mamy w tej chwili cztery razy więcej urzędników niż było w roku, 1988 czyli socjalizm jest cztery razy większy, a Pan Roman Prodii oświadczył, ze mamy ni mniej ni więcej przyjąć jeszcze sto tysięcy urzędników, bo jak nie to nas do Unii nie wpuszczą. Przecież nas nie stać na to.

AM: Czy Pana zdaniem Polska nie skorzysta w ogóle na wejściu do Unii Europejskiej?

JKM: Odróżnijmy dwie rzeczy. Odróżnijmy wolny rynek, czyli zniesienie granic celnych, zatrudnienia, czego wcale nam nie obiecują, a co jest korzystne od poddania się władzy złodziei skorumpowanych w Brukseli. Przecież tam siedzą tak samo złodzieje jak u nas. Złodziej do złodzieja ciągnie. Na szczęście są jeszcze różne siły zainteresowane w tym, na przykład takie dwa odłamy lewicy — związki zawodowe nie są zainteresowane w tym, aby Polska weszła do Unii, bo tani, polski robotnik będzie robił konkurencję ich członkom, natomiast masoneria mam na myśli Wielkie Wschód Francji, taki właściwie to nie jest masoneria, bo masoneria ma w ogóle zakaz kontaktowania się z tymi oszustami, którzy udają masonerię, czyli z Wielkim Wschodem Francji, zresztą ta organizacja ma w Polsce dość silne wpływy, no to tam są głównie przedsiębiorcy i oni chcą mieć taniego robotnika z Polski, więc to jest sytuacja, kiedy dwa odłamy lewicy się kłócą ze sobą.

AM: W ostatnim „ Najwyższym Czasie” napisał Pan, że jest rusofilem, to znaczy może, że Pańskie nie dla Unii oznacza tak dla Rosji?

JKM: Nie, chyba Pan nie czytał uważnie. Napisałem, że jestem rusofilem w tym sensie, że chciałby, aby było nie jedno państwo rosyjskie, ale kilka państwo moskiewskie, nowogrodu i tak dalej.

AM: A my także byśmy byli w tej konstelacji jako kraj?

JKM: Ja lubię kulturę rosyjską, nawiasem mówiąc, to jest wielka kultura, wspaniała kultura. Ona została zniszczona przez bolszewików. To Rosja jest ofiarą bolszewizmu, nawiasem mówiąc, znaczy w większym stopniu niż Polska. Bolszewicy, w nawiasie mówiąc, z pomocą Polaka Dzierżyńskiego zamordowali znacznie więcej Rosjan niż Polaków.

AM: Bliżej Panu do Rosji niż do Unii?

JKM: Nie, w żadnym przypadku. Nasza kultura jest jednak zachodnia, kultura rosyjska jest pewną egzotyką. Mamy tę kulturę zachodnią, przynajmniej ta warstwa oświecona na kulturę zachodnią. Ja jestem Europejczykiem jak najbardziej zachodnim i to z wykształcenia.

AM: A czy taki kraj jak Polska może być niezależny ani od Unii ani od Rosji?

JKM: Oczywiście, nie ma najmniejszego powodu, żeby nie była niezależna.

AM: To, z kim jeśli nie z Unią i nie z Rosją, to, z kim?

JKM: Być po prostu Polską. Nie ma żadnego powodu, byśmy byli z kimkolwiek. NATO nas chroni teoretycznie przed Wschodem, z Zachodu na razie nam nic nie grozi póki w Niemczech jest demokracja, bo fajtłapy gospodarcze, Niemcy mają tempo wzrostu ujemne w tej chwili.

AM: Ale są naszym największy partnerem gospodarczym.

JKM: No dobrze, ale przepraszam bardzo to jest trup. Niemcy są trupem gospodarczym, Niemcy to jest kolos, który idzie na glinianych nogach, który rozpędem jeszcze idzie, ale pod rządami brunatnych, bo jak się pomiesza czerwony z zielonym to brunatny wychodzi, to Niemcy w ogóle się nie rozwijają, mają ujemne tempo wzrostu od pięciu lat. Proszę Państwa, żebyśmy zdali sobie sprawę z podstawowej rzeczy. Mieliśmy w Polsce lat temu sześć czy siedem tempo wzrostu 7 procent, wprowadziliśmy ustawy takie same jak w Niemczech i jeżeli w kraju, który ma taki sam klimat jak Niemcy, tak samo ludzie wyglądają jak w Niemczech i tak dalej, wprowadzimy takie same ustawy jak w Niemczech to tempo rozwoju spadło nam do niemieckiego i nie ma, co się dziwić. Jest to logiczna nie unikniona konsekwencja wprowadzenia ustaw europejskich.

AM: W Unii są też kraje, gdzie wzrost jest szybszy.

JKM: Tak, dzisiaj czytałem w „Rzeczpospolitej”, że jest wielka ulga, że odnowiła się oś Berlin- Paryż. Otóż oś Berlin- Paryż zażądała żeby wszystkie kraje Unii miały jednakowy system podatkowy, bo Irlandia ma za niskie podatki i przedsiębiorcy po prostu uciekają z Niemiec i przenoszą się do Irlandii. Otóż to nas czeka. Jeżeli by Polska weszła do Unii Europejskiej to od razu zażądają podniesienia podatków.

AM: Dziękuję bardzo, gościem radia Plus był Janusz Korwin- Mikke były prezes Unii Polityki Realnej.

JKM: Dziękuję bardzo.

Poranna rozmowa SEKIELSKI PLUS  jest emitowana od poniedziałku do piątku o 8.02 na antenie Radia Plus. Najważniejsi goście, najistotniejsze pytania, tylko ważne odpowiedzi — codziennie rano dowiesz się o czym powinieneś wiedzieć. Tomasz Sekielski dziennikarz TVN w Radio Plus.


PO/PO



 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: Polska polityka Kościół sejm wywiad Unia Europejska rząd polityk prezydent korupcja integracja europejska premier etyka biznesu Korwin-Mikke
 
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W