Opoka - Portal katolicki
opoka.newsopoka.photo
Pekao


Zapis rozmowy Tomasza Sekielskiego z Donaldem Tuskiem

wyemitowanej na antenie Radia Plus w programie SEKIELSKI PLUS dnia 2002-11-27

Zapis rozmowy jako plik Mp3 do pobrania (998kb)

TS: Donald Tusk wicemarszałek Sejmu, jeden z liderów Platformy Obywatelskiej. Dzień dobry Panie marszałku.

DT: Dzień dobry.

TS: Jak minęła podróż z Gdańska?

DT: Jak zawsze.

TS: Dobrze?

DT: Dobrze, ja nie narzekam.

TS: Ile trwa lot z Gdańska?

DT: Godzinę.

TS: To miał Pan trochę czasu na poranne przemyślenia.

DT: Staram się o tej porze spać jeszcze.

TS: Ale na pewno coś Pan tam myślał. Myślał Pan na przykład o filmie, który pokazała Telewizja Polska, filmie pod tytułem „Imperium ojca Rydzyka”?

DT: Ja będę zupełnie niechcący oryginalny w ocenie tego filmu. Po pierwsze znudził mnie, ale nie dlatego żebym uznał, że temat jest nie ciekawy tylko rzeczywiście wydaje mi się i tak mówi mi moje doświadczenie i intuicja, ze o imperium ojca Rydzyka można by nakręcić materiał zdecydowanie ciekawszy. Mówię to jako odbiorca konkretnego dokumentu telewizyjnego. Natomiast dziwi mnie wrzawa wokół samego programu. Telewizja publiczna to nie jest instytucja, którą darzyłbym specjalnym uznaniem, szczególnie jej neutralność, ale nie ulega wątpliwości, że istotą problemu jest rzeczywiście Radio Maryja i ojciec Rydzyk, a nie lepszy czy gorszy film w telewizji publicznej.

TS: Liga Polskich Rodzin domaga się odwołania całego zarządu łącznie z Robertem Kwiatkowskim. Pan by poparł taki wniosek?

DT: Nie.

TS: Telewizja Polska jest w porządku?

DT: Nie, ale jest wystarczająco dużo powodów i w tej sprawie mam czyste sumienie, bo dość samotnie od roku zwracam uwagę na nieprawidłowości funkcjonowania telewizji publicznej i martwi mnie to, że instytucje do tego powołane przede wszystkim Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nie zwraca uwagę na codzienne wykroczenia przeciwko i etyce i misji telewizji publicznej, i są to rzeczy nieporównywalnie ważniejsze niż to, że pokazano film, który nie podoba się jakiejś partii politycznej.

TS: Według Pana przy emisji tego filmu nie złamano zasad etycznych?

DT: Nie, nie odniosłem takiego wrażenia.

TS: A nie dziwi Pana to, że przez 10 lat w państwie prawa nikogo nie interesuje to czy Radio Maryja płaci podatki, bo w tym filmie był taki wątek?

DT: Powiedziałbym więcej, zaskakująco jest to, że w tym pierwszym procesie koncesyjnym wtedy, kiedy przyznawano częstotliwości poszczególnym rozgłośniom, a pamiętam, bo mam wielu przyjaciół wśród założycieli rozgłośni radiowych, jak bardzo restrykcyjne, jak niezwykle czujna była Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, jeśli chodzi o doskonałość papierów, pokazywania źródeł finansowania i jak niezwykle dobrotliwa była wobec ojca Rydzyka, i jak niezwykle liberalna była wobec wniosku, który złożył ojciec Rydzyk. Obawiam się, ze nie ma tutaj jakiegoś drugiego czy trzeciego dna. Ja pamiętam atmosferę z tamtych lat i odnoszę wrażenie, że zarówno ówczesna Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji jak dzisiaj Urzędy Skarbowe czy funkcjonariusze państwowi, którzy powinni kontrolować wszystkie instytucje finansowe i medialne także Radio Maryja, że najzwyczajniej w świecie się boją, ponieważ ojciec Rydzyk niejednokrotnie używał szantażu publicznego wobec osób i polityków mu nie przychylnych i odnoszę wrażenie, że udało mu się w jakimś sensie sterroryzować dużą część także aparatu państwowego, który powinien kontrolować tego typu instytucje.

TS: Sprawę powinna zbadać Prokuratura, Urząd Skarbowy?

DT: Sądzę, że zarówno jedna jak i druga instytucja miałaby dużo do roboty.

TS: Kiedy będzie wniosek o odwołanie Grzegorza Kołodki gotowy i złożony w Sejmie?

DT: Sądzę, że jutro będziemy gotowi ze wszystkimi formalnymi aspektami tego wniosku.

TS:, Po co ten wniosek, skoro i tak nie ma szans na przejście w Sejmie?

DT: Ja już wielokrotnie tłumaczyłem, że rolą opozycji nawet wtedy, kiedy nie ma większości głosów jest awanturowanie się wtedy, kiedy rządzący czynią źle, nawet, jeśli mamy świadomość, że ta awantura nie koniecznie musi przynieść skutek. Tak się składa, że część awantur Platformy Obywatelskiej dobry skutek przyniosła. Tak było na przykład z winietami czy z abolicją i deklaracjami majątkowymi. Jestem przekonany, że ten wniosek warto złożyć nie tylko za karę, a więc nie tylko za deklaracje i abolicję, za ten miażdżący dla Kołodki wyrok Trybunału Konstytucyjnego, ale także za to, co dzieje się teraz. Myśmy uprzedzali, że jeśli nie będziemy krzyczeć na ministra, Kołodkę, jeśli Leszek Miller nie odwoła tego ministra to będzie dalszy ciąg błędów. Wystarczyło dosłownie dwa dni i byliśmy już świadkami kolejnych spraw, które prawdopodobnie będą domagały się opinii Trybunału Konstytucyjnego, choćby akceptacja ministra finansów dla pomysłu o podwyższeniu podatku przy okazji majstrowania przy składce na zdrowie.

TS: To jest ustawa około budżetowa, zdaje się, według Pana prezydent powinien skierować to do Trybunału Konstytucyjnego?

DT: O ile można było mieć wątpliwości i nikt nie był na sto procent pewien, jaki będzie werdykt w sprawie deklaracji i abolicji, o tyle w tym przypadku właściwie wątpliwości nie ma. Podniesiono nie składkę tylko podatek, a to wymaga procedur, których tutaj nie wykonano, i to procedur zawartych w Konstytucji. Nie ulega dla mnie wątpliwości, że podniesienie podatku tą metodą jest jawnie nie konstytucyjne.

TS: Będziecie apelować do prezydenta?

DT: Tak będziemy. Czasami jesteśmy skłonni lekceważyć sprawy, które dotyczą nie dużych kwot. Ta składka rzeczywiście nie rujnuje budżetu żadnej polskiej rodziny, ale sprawa jest nieporównywalnie ważniejsza niż wysokość kwoty. Otóż po raz kolejny w ciągu ostatnich kilku miesięcy omijając Konstytucję lub wręcz działając niezgodnie z konstytucją chce się podnosić podatki, a w Polsce mamy dzisiaj większość lewicową i być może jedyną ochroną dla podatnika są właśnie zapisy Konstytucji. Dlatego trzeba przy każdym najmniejszym naruszeniu ostro reagować.

TS: Myśli Pan, że prezydent posłucha Platformy Obywatelskiej?

DT: Raz udało się przekonać. Wiem, że to zasługa nie tylko Platformy, ale także głosów ekspertów. Prezydent nie od razu zareagował na nasze uwagi, ale być może tym razem będzie bardziej wrażliwy na głos opozycji. Wczoraj jeden z liderów SLD szef Komisji Finansów Pan poseł Czerniawski powiedział publicznie, że żałuje dzisiaj, że nie wsłuchiwał się w głosy Zyty Gilowskiej i posłów Platformy wtedy, kiedy ostrzegali. I mówię o tym z satysfakcją, chociaż trochę gorzką.

TS: Dzisiaj też Pan ostrzega?

DT: Dzisiaj warto by, szczególnie, jeśli wiemy, ze to jest jeszcze w rękach Senatu wrócić do Sejmu, żeby posłowie większości koalicyjnej się zastanowili czy znowu nie chcą podpaść i Trybunałowi i opinii publicznej.

TS: Według dzisiejszego „Pulsu biznesu” Grzegorz Kołodko wymyślił kolejne rozwiązanie, od 2004 roku czwarty próg podatkowy dla najbogatszych 50 procent. Trwają prace nad tym w Ministerstwie Finansów. Tak donosi „Puls biznesu”. Jak Panu podoba się ten pomysł?

DT: Ja spodziewałem się, że prędzej czy później lewica wpadnie na ten dość populistyczny pomysł, bo to dotyka bardzo wąziutkiej grupy ludzi, a daje satysfakcję bardzo szerokiej grupie ludzi, bo kto nie lubi łupnąć bogatych po kieszeni, ale oczywiście te pomysły idą dokładnie w odwrotnym kierunku do tego, co warto w Polsce zrobić. Warto podatek spłaszczać, my będziemy w związku z tym na początku roku, mimo niewielkiej szansy przekonania Leszka Millera i SLD do tego, ale jednak będziemy forsować podatek liniowy i szansą dla Polski już nie jest taki socjalizm do kwadratu, jaki proponuje Pan Kołodko, ale właśnie spłaszczanie, upraszczanie podatku i ułatwianie życia tym wszystkim, dzisiaj nie koniecznie bogatym, dzisiaj być może bardzo nie zamożnym, ale tym wszystkim, którzy chcieliby na własny rachunek zarabiać czy na własny rachunek tworzyć miejsca pracy.

TS: Panie marszałku, na zakończenie, podoba się Panu propozycja, która padła ze strony Danii, dotycząca naszego wejścia do Unii Europejskiej?

DT: Jest to wyraźny powiew optymizmu i z całą pewnością daje większą ilość argumentów tym wszystkim, a więc także mnie, którzy przekonują do Unii Europejskiej, ale ta sprawa nie jest zamknięta. Za kilka dni może być trochę gorzej, albo trochę lepiej.

TS: No właśnie, czy to wystarczy?

DT: Ja uważam, że ten poziom finansowych warunków mnie nie odstrasza, tak bym powiedział. Tym bardziej, że ja nie przywiązywałbym zasadniczej uwagi do tego ile Polska zarobi w ciągu pierwszego roku, bo musimy na to patrzeć naprawdę w perspektywie przynajmniej naszego życia i życia naszych dzieci, a nie tylko tego pierwszego roku finansowego, ale ja jestem zdeklarowanym zwolennikiem wejścia Polski do Unii Europejskiej i być może dzisiaj jest ciągle czas na głosy sceptyków tak abyśmy zrównoważyli te opinie.

TS: Wicemarszałek Sejmu Donald Tusk, jeden z liderów Platformy Obywatelskiej był moim gościem. Dziękuję.

DT: Dziękuję.

Poranna rozmowa SEKIELSKI PLUS  jest emitowana od poniedziałku do piątku o 8.02 na antenie Radia Plus. Najważniejsi goście, najistotniejsze pytania, tylko ważne odpowiedzi — codziennie rano dowiesz się o czym powinieneś wiedzieć. Tomasz Sekielski dziennikarz TVN w Radio Plus.


PO/PO



 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: Polska polityka Kościół sejm wywiad Unia Europejska rząd polityk prezydent korupcja integracja europejska premier etyka biznesu tusk
 
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W