Wejść w noc po moc!

Miłosierdzie zaczyna się w sercu: trzeba zrezygnować z powierzchowności i dostrzec bliźniego i jego problem. Przypomina o tym akcja Zamień NOC w MOC MIŁOSIERDZIA!

Wejść w noc po moc!

Przymuszani do żebractwa, pracujący w niewolniczych warunkach, wykorzystywani seksualnie, sprzedawani do wojska i w celach matrymonialnych, pozbawiani organów — należą do 27 mln kobiet, mężczyzn i dzieci, w których imieniu „Bóg pyta: gdzie jest twój brat i siostra niewolnik? Nie udawajmy, że nic nie wiemy (...). Nie wpadajmy w obojętność, która upokarza” (papież Franciszek).

Piątek 3 lutego 2017 r., Warszawa, bazylika pw. Świętego Krzyża. Świątynia gościnnych Księży Misjonarzy gromadzi ludzi w różnym wieku — studentów, siostry i braci zakonnych, rodziny, kapłanów, osoby starsze. W mroku świątynia szybko się wypełnia. Przybyli z: Katowic, Łodzi, Przemyśla, Krakowa, Grodziska Mazowieckiego, Gdańska, Drohiczyna — z bliska i z daleka na nocną RE-AKCJĘ. Między nimi wolontariusze, każdy z nich na tę noc ma wyznaczone zadanie — jedni serdecznie witają przybyłych, inni dbają o porządek, przygotowują liturgię, gorącą herbatę i kawę, niezawodni jak zawsze.

Nikt nie chce zostać obojętny wobec przemocy i okrucieństwa. Jaka powinna być reakcja w obliczu wyrządzanego zła? MIŁOSIERDZIE!

Wielu przybyłych co miesiąc włączało się w ogólnopolską inicjatywę „Zamień NOC w MOC MIŁOSIERDZIA!”. W każdą pierwszą sobotę miesiąca o godz. 3 w nocy w intencji ofiar i sprawców ich cierpienia płynęła modlitwa o miłosierdzie. Teraz, po raz pierwszy, uczestnicy tej inicjatywy są razem. Widzą swoje twarze. Widzą, jak wielu ich jest. I wiedzą, że nawet gdyby była ich garstka, ich modlitwa będzie miała MOC. Są z nimi również duchowo siostry ze zgromadzeń klauzurowych i ci, którzy z różnych względów nie mogli przybyć.

Dlaczego noc?

S. Joanna Lipowska FMM, przewodnicząca Sieci Bakhita, odpowiada: — Pod osłoną nocy dokonuje się wiele zła. Ofiary doświadczają największych upokorzeń. Nocą płyną łzy wstydu, udręczenia, bezsilności, łzy tęsknoty za utraconą wolnością. W nocy toczą się zmaganie i duchowa walka... Ale wierzymy, że świat i wszelka władza, i moc należą do Boga! Dlatego o tej nocnej porze wstajemy i podejmujemy modlitwę, aby w życiu wszystkich zniewolonych objawiła się moc miłosierdzia Boga.

Panie, wchodzę w Twą obecność...

Zaczyna się Eucharystia w intencji każdego z 27 mln sióstr i braci, którym próbowano odebrać najcenniejsze dary — wolność i godność, których Bóg nawet po grzechu nie odebrał człowiekowi! — Pan Jezus chciał być niewolnikiem, by utożsamić się z każdym z tych małych — powiedział do zgromadzonych modlący się wraz z nimi tej nocy bp Grzegorz Ryś. — Ważne jest, by każdy z nas czerpał od Jezusa przekonanie o godności każdego z tych, którzy są dzisiaj niewolnikami. Jesteśmy tu po to — wskazał Ksiądz Biskup — by prosić, aby cierpienie naszych braci stało się wydarzeniem paschalnym. Jesteśmy tu też po to, by zobaczyć w świetle Słowa swoją odpowiedzialność: Ktoś się odezwał? Ktoś zaprotestował? Ktoś zatrzymał to wydarzenie, kiedy jeszcze był czas? Ktoś wyszedł?

Arek, uczestnik czuwania, poruszony słowem Ewangelii i homilii podzielił się swoją refleksją: — Św. Jan Chrzciciel zginął „przez zabawę — taniec”. Pomyślałem o tym, jak wiele „rozrywek”, często akceptowanych społecznie, przyczynia się do niewoli, a nawet do śmierci innych.

Godzina Głosu — niech ich krzyk stanie się naszym

Z szacunkiem i w wielkim skupieniu uczestnicy czuwania przyjęli następnie świadectwa 5 osób krzywdzonych, niszczonych i wyzyskiwanych w różny sposób przez egoizm innych. Te osoby nie przybyły osobiście, to byłoby niemożliwe. Odebrano im imię, twarz, w zamian zmagają się z bolesnymi wspomnieniami, pomimo upływającego czasu żyją w lęku. Tego wieczoru chciały być jednak wysłuchane. Podarowały czuwającym swoje najboleśniejsze tajemnice. Wolontariusze użyczyli im swego głosu, by mogły opowiedzieć o dramatach, które przeżyły.

Każdemu świadectwu towarzyszyła modlitwa uczestników czuwania. — Naszą uwagą i myślą możemy objąć tak wiele kobiet, mężczyzn i dzieci, których życie naznaczone zostało jarzmem niewoli, w różnych jego formach (...), których ból nie został przytulony, a łzy nie znajdują pocieszenia — zachęcały do modlitwy Justyna i s. Joanna FMM. W kierunku Ukrzyżowanego popłynęła zatem gorąca modlitwa solidarności, dzielonego bólu i współczucia. Wysoko wzniesione ręce i wypowiedziane słowa: „Ojcze, to są Twoje dzieci, nie niewolnicy”, robiły wrażenie i przeszywały serce.

Ostatnim świadectwem był głos s. Anny Bałchan SMI, prowadzącej Stowarzyszenie Po MOC. Siostra na co dzień służy kobietom — ofiarom przemocy, prostytucji i handlu. Jej poruszające świadectwo, pełne prostoty i konkretów, można streścić w zdaniu: Człowiek jest do kochania, nie do używania.

— Zawsze myślałam, że takie rzeczy dzieją się w innych krajach, uboższych (...). Teraz widzę, jak bardzo się myliłam — powiedziała Dominika (17 lat), uczestniczka czuwania z Przemyśla.

— Nie zdawałem sobie wcześniej sprawy z tego, jak poważnym i powszechnym zagrożeniem jest handel ludźmi. Dopiero zaangażowanie się w projekt Sieci Bakhita otworzyło mi oczy — wyznał Maciek, wolontariusz.

— „Lepiej” żyje się w nieświadomości, ale teraz wiem, że i ja mam możliwość zrobić coś dla tej sprawy — dopowiedział przypadkowy (jak się określił) uczestnik czuwania.

Zamień kajdany zniewoleń na brzemię przyjaźni

Dla tej sprawy można zrobić coś od zaraz. Uczestnicy czuwania mogli podjąć się duchowo-modlitewnej adopcji jednej z osób przechodzących przez bolesny proces uzdrawiania z doświadczeń niewolnictwa w domach chronionych. Przesłanie: „Jestem z Tobą; Pamiętam; Modlę się za Ciebie” — dotrze niebawem dzięki Sieci Bakhita do osób w: Polsce, Niemczech, Rumunii, Albanii, we Włoszech oraz w Kenii. Symbolem tej adopcji były połączone opaski, z których jedną otrzymał uczestnik spotkania, a drugą — osoba, której czuwający będzie towarzyszyć duchowo przez najbliższy rok.

— Podjęłam modlitwę solidarności (...), postaram się wytrwać. Widziałam, że dużo osób podchodziło, by przyjąć kogoś w modlitwie (...). Możemy być jedno w miłości do człowieka, która nie byłaby możliwa bez miłości i łaski Bożej — podkreśliła uczestniczka czuwania.

Godzina Maryi

— W bolesnej drodze ofiar handlu ludźmi nie może zabraknąć Maryi — Matki czułej miłości, Matki miłosierdzia, Matki pocieszenia — wskazała Paulina z Przymierza Miłosierdzia. Rozważanie tajemnic bolesnych z drogi Chrystusa i z dróg ofiar przemocy splotło się w jedną bolesną rzeczywistość. Modlitwa Psalmów, malowane piaskiem i przejmującą muzyką sceny zdrady, biczowania, upokorzeń i bólu oraz kolejne świadectwa wprowadziły czuwających w misterium cierpienia, na które odpowiedzieć można było jedynie modlitwą. — Modlitwa to wielki ratunek dla osób, które nie mają już nadziei — zwróciła uwagę Aneta (17 lat) z Przemyśla.

Dzięki Krwi Twojej żyję w światłości!

Rozpoczyna się godzina adoracji i uwielbienia Boga w Jego dobroci, trosce, w Jego sposobie docierania do wszystkich współczesnych niewolników, łamania ich jarzma. To właśnie odpowiedni moment, aby wołać, by ich cierpienia stały się wydarzeniem paschalnym. O. Janusz Chwast OP oraz Wspólnota Dobrego Łotra, odpowiedzialna za ten czas, pomagają wejść czuwającym w otwarte Serce Boga, który niezawodnie wyprowadza z każdego domu niewoli. Nie tylko niewolnicy potrzebują uzdrowienia. Słyszymy: — Każdy człowiek ma ranę do uzdrowienia, wstyd do przytulenia, godność do odkupienia, biedę, która woła o miłosierdzie.

Uwieńczeniem czuwania była modlitwa, która przez wiele miesięcy łączyła ludzi w nocnym wołaniu za współczesnych niewolników — Koronka do Bożego Miłosierdzia. Modlitwa o miłosierdzie Boga płynęła nie tylko z bazyliki. Ta godzina połączyła wielu, którzy tego dnia nie mogli przybyć do Warszawy.

Czuwanie dobiegło końca, ale pragnienie bycia blisko zniewolonych sióstr i braci niesie nadzieję, że jeszcze niejedną noc uczestnicy czuwania zamienią w Moc Miłosierdzia.

Każdego, kto poruszony losem zniewolonych braci i sióstr chce dołączyć do modlitewnej akcji, Sieć Bakhita zaprasza do zgłoszenia swojego pragnienia na: www.siecbakhita.com .

* * *

Sieć Bakhita do Spraw Przeciwdziałania i Pomocy Ofiarom Współczesnych Form Niewolnictwa przy Konferencji Wyższych Przełożonych Żeńskich Zgromadzeń Zakonnych jest międzyzakonną siecią współpracy i wsparcia, działa w celu zwalczania handlu ludźmi i zapobiegania temu procederowi oraz pomocy pokrzywdzonym w jego wyniku

opr. mg/mg

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

reklama

reklama

reklama

reklama