Opoka - Portal katolicki
opoka.newsopoka.photo
Pekao


Willi Hoffsümmer

Światło dla świata

(Stara latarka stajenna, która się świeci)

Czytania o Bożym Narodzeniu

(Kaznodzieja trzyma wysoko palącą się latarkę)

Wiele lat przed narodzeniem Chrystusa grecki filozof Diogenes krążył po ulicach w jasny dzień z zapaloną świecą. Ludzie naśmiewali się z niego: „Ty masz pewnie bzika!” Ale on nie przestawał to robić. W jasny dzień chodził naprzeciw ludziom trzymając światło. Więc zagrodzili mu drogę, aby go odwieść od tego. Ale on ponownie podnosił ludziom świecę przed twarz i mówił: „Szukam... szukam... człowieka!” (Kaznodzieja opuszcza latarkę)

- Szukam ludzi, którzy nie tylko konsumują ponure obrazy w telewizji, a potem przechodzą do porządku dziennego, lecz także przejmują się nimi.

- Szukam ludzi, którzy nie siedzą bezczynnie pełni rezygnacji mówiąc: „Tu nic nie można zrobić, ale przynajmniej w jednym miejscu angażują się, aby świat zmienić na lepsze.

- Szukam ludzi, którzy przy ladzie sklepowej lub w miejscu pracy ruszają do wali przeciw globalnemu potępianiu tych, którzy są inni, a nie czekają wpierw, w którym kierunku pójdzie opinia publiczna.

(Kaznodzieja znów trzyma wysoko zapaloną latarkę)

Wiele lat po Chrystusie niemiecki filozof Nietzsche wymyślił i udawał „szalonego człowieka”, który dokładnie odzwierciedlał jego wnętrze. Ten szalony człowiek zaświecił latarkę w jasne przedpołudnie, pobiegł z nią na rynek i krzyczał bez przerwy: „Szukam..., szukam - Boga!” Wielu śmiało się wtedy i pytali: „Czy On zginął?”. Wtedy Nietzsche odpowiadał: „Chcę wam powiedzieć: my zabiliśmy Go - wy i ja. Wszyscy jesteśmy Jego mordercami”. I rzucał swoją latarkę na ziemię tak, że się rozbiła i zgasła. Tego samego dnia pobiegł do różnych kościołów i śpiewał „Requiem”. Stąd został wyprowadzony. Powiedział jeszcze tylko zrezygnowany: „Cóż więc jeszcze «przynoszą» kościoły, gdy są tylko grobowcami i nagrobkami Boga?” (Kaznodzieja opuszcza latarkę)

Szukam - Boga. My wszyscy zabiliśmy Go: Wprawdzie chodzimy do kościoła, ale w dniu powszednim nie dość świadczymy o Nim. Mówimy tak samo o innych i produkujemy tak samo wyssane z palca uprzedzenia jak ci, którzy zupełnie nic nie zrozumieli słuchając Jezusa. Może też za mało uczymy się od tych, którzy tylko w oparciu o rozbudzone sumienie odczuwalnie zmieniają świat w dodatnim kierunku.

(Kaznodzieja znów trzyma latarkę wysoko)

Przed prawie dwoma tysiącami lat przyszedł na świat w Betlejem ktoś, kto później powiedział: „Ja jestem światłością świata”. On daje nam odpowiedź na pytanie, co możemy rozumieć pod słowem „Bóg” i jaki powinien być człowiek. (Kaznodzieja obniża latarkę)

1. Jezus mówi: Bóg jest „Emmanuelem” = „Ja jestem z wami”. Z Nim może człowiek pokonać wszelki strach. Kto wierzy, że świat został opuszczony przez Boga, niech sobie najpierw uświadomi, że świat jest wystarczająco bogaty dla wszystkich, i że to ludzie są tymi, którzy go niszczą, ponieważ ustępują wobec siły i bezduszności.

Jezus to przeżył: Ten nasz Bóg chce służyć aż do śmierci. Więc kto Jemu chce służyć, musi czasem czuć się jak osioł. Dlatego osioł stoi przy żłóbku. Ten nasz Bóg jest także światłem wobec wszelkiej ciemności, sam potężniejszy niż największa ciemność, śmierć.

2. Jezus również objawił, jaki powinien być człowiek: Postawił kiedyś w środku dziecko. Jak długo nasze społeczeństwo, jak długo rodzina nie postawi dziecka w środku, tak długo znajdujemy się na fałszywej drodze. A jak wiele dzieci już zmarniało, zostało sprowadzonych na złą drogę, wyzyskanych?

Ten Jezus dopuszcza wszystkich do żłóbka, są także ci inni - jak wtedy pasterze, którzy zostali uznani za pospólstwo. Pozwala przyjść ludziom ze wszystkich krajów - jak ci trzej mędrcy ze Wschodu.

(Kaznodzieja znów trzyma latarkę wysoko)

Widzicie, przyniosłem ze sobą latarkę stajenną: Wszystko zaczęło się w stajni. Przypomnijmy sobie początki chrześcijaństwa. Taka latarka służyła wcześniej także jako lampa na placu budowy. Kościół, ambasador Jezusa, musi znów stać się placem budowy: już nie może przekonywać tylko pięknie przyozdobionymi kościołami (Latarka znów opuszczona).

Zadaniem Kościoła jest głosić Boga, jak Jezus Go odzwierciedlał: Boga, który jest tu dla nas, jest nam bliski, niesie nas - przede wszystkim takich, jakimi jesteśmy. A więc nie Kościół, który najpierw podnosi palec moralizując - tego Jezus nie czynił. I ten Kościół ma prawo obwieszczać nowy obraz człowieka. Poszukuje się człowieka, który jak Jezus idzie razem bardzo blisko, współczuje po bratersku i w ten sposób przyczynia się do zbawienia świata.

(Kaznodzieja podnosi latarkę) Dlatego ten, kto powiedział „Ja jestem światłem świata”, głosi też później: „Wy jesteście światłem świata”.

Dalsza zachęta: Przy czytaniu kolekty ADVENIAT mówi kaznodzieja znów z podniesioną latarką: „Szukam - szukam ludzi, którzy przez odczuwalne wspólne przeżywanie pomagają innym znów uwierzyć w Boga i w człowieka”.



opr. ab/ab



 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: forma Emmanuel Nietzsche Adveniat bezczynność Symbole Willi Hoffsümmer latarka Diogenes
 
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W