Paweł Dominikowski odwiedził kościół w Milejczycach. Po modlitwie przed obrazem Serca Jezusa postanowił: przeprowadzam się tutaj. Do ustanawionego dziś sanktuarium Najświętszego Serca Pana Jezusa Dobrego Pasterza zaprasza każdego, kto „szuka utulenia przez Jezusa”. „My też tego szukaliśmy i tutaj znaleźliśmy” – mówi Opoce.
Paweł Dominikowski ma dziś zaszczytną funkcję: jako służba porządkowa pilnuje znajdującego się w świątyni cudownego obrazu Serca Jezusa. Do Milejczyc, w których dziś zostanie ustanowione sanktuarium Najświętszego Serca Pana Jezusa Dobrego Pasterza, przyjeżdża coraz więcej pielgrzymów, tylko w ubiegłym roku było ich około 50 tysięcy.
Sam wraz żoną przyjechał rok temu do Milejczyc jako pielgrzym.
„Przyjaciółka poleciła nam to miejsce słynące łaskami. Kiedy weszliśmy do kościoła i uklękliśmy przed obrazem Najświętszego Serca Pana Jezusa usłyszałem w sercu: to tutaj. I już wiedziałem, że chcę tutaj być” – mówi w rozmowie z Opoką.
Dwa miesiące po tym wydarzeniu państwo Dominikowscy kupili w Milejczycach dom. I choć miejsce to nawiedza coraz więcej pielgrzymów, pan Paweł mówi, że Serce Jezusa w milejczyckim kościele jest „tylko dla niego”.
„Mam z Nim osobistą taką tutaj relację, nawet jeśli są tłumy. I chyba to jest tutaj najważniejsze, jak mi się wydaje, bo Jezus pochyla tu nad każdym z nas” – wyjaśnia.
Do nowego sanktuarium zaprasza każdego, kto „szukają utulenia przez Jezusa w swoim życiu”. „My też tego szukaliśmy i tutaj znaleźliśmy” – mówi.
Zobacz rozmowę:
Jezus jest tu tylko dla mnie. Paweł przeprowadził się z Warszawy do Milejczyc