Opoka - Portal katolicki
opoka.newsopoka.photo
Pekao


Jadwiga Zięba

EGZORCYŚCI

Historia - teologia - prawo - duszpasterstwo

ISBN: 978-83-7767-066-8
wyd.: Wydawnictwo WAM 2012

Wybrane fragmenty
Wstęp
Historia uwalniania od zła
Uwalnianie w religiach świata


Uwalnianie w religiach świata

W każdej religii i kulturze, której członkowie wierzą w istnienie i działanie mocy demonicznych i złych duchów, znane są praktyki egzorcystyczne. Ich stosowanie ma na celu obronę ludzi przed owymi szkodliwymi siłami, a zwłaszcza przed chorobami fizycznymi i psychicznymi, które przypisuje się zawładnięciu i opętaniu człowieka przez złe moce3. We wszystkich kulturach pozabiblijnych występują analogiczne koncepcje nawiązujące do zjawiska, w którym złe duchy biorą w posiadanie człowieka. Spotkać można także inicjatywy odnoszące się do „rytuałów egzorcystycznych”, które stosuje się do zneutralizowania złych sił. Stąd stwierdzenie, że „istnieje pewne wspólne podłoże, które może stanowić pomost pomiędzy obydwoma rodzajami mowy”4.

Ludzie kultury starożytnego Egiptu, choć należeli do najbardziej religijnych społeczności ówczesnego świata, praktykowali magię wszelkiego rodzaju. W odróżnieniu od innych społeczeństw tego kręgu cywilizacyjnego religia i magia tworzyły w Egipcie specyficzną symbiozę5. Egipcjanie uważali, że każdy rodzaj nieszczęścia kryje w sobie ingerencję nieznanego demona. Przekonani, że bogowie wyposażyli ich w środki konieczne do obrony, gdy demony zaznaczały swą złowrogą obecność, wzywali bogów na pomoc. Kiedy modlitwa nie przynosiła oczekiwanego skutku, Egipcjanie używali prostych środków magicznych. Jeśli i one okazały się zawodne, uciekali się do pomocy wykształconych magów. Wśród nich najwyższe miejsce, według prawa, zajmował król. W rzeczywistości jednak należało ono do kapłanów, bo to oni lepiej znali księgi święte i wolę bóstwa. Okazuje się, że w praktyce najlepiej przygotowani do podejmowania praktyk antydemonicznych byli ludzie wykształceni: lekarze, ceremoniarze i tzw. skrybowie domów życia6. Znawcami w tej dziedzinie stali się dzięki naukom pobieranym w specjalnych szkołach, a także dzięki osobistym studiom nad starymi księgami „natchnionymi przez boga magii Tota”. Egzorcysta egipski, zanim stawał do bezpośredniej walki z siłami demonicznymi, odpowiednio się do niej przygotowywał, wypełniając szczegółowe przepisy dotyczące oczyszczenia, namaszczenia (oliwą, miodem, a nawet krwią), okryć i gestów7. Podczas niebezpiecznej walki z demonami utożsamiał się z bogiem za pomocą maski. Dostrzec to można w wielu zaklęciach „np. w zaklęciu skierowanym przeciw chorobie mieszkańców Azji, podczas którego egzorcysta utożsamiał się z Setem; w tym wypadku z bogiem (podobnie postępowano z innymi bogami, np. z Totem i Izydą)”8. Posługiwał się zaklęciami i amuletami, które zwykle stosował łącznie . Wypływało to z przekonania, że napis, obraz czy rzeźba w swoisty sposób uobecniają bogów, na których spoczywał obowiązek ochrony tego, który je nosił. Wśród środków apotropaicznych (tzn. ochronnych) egzorcyści powszechnie stosowali ogień i głos dzwonu. Niekiedy rytuał nakazywał im usmażenie i zjedzenie ryby. Spożycie potraw nielubianych przez demony przyśpieszało bowiem proces ich wypędzenia. Formuły egzorcystyczne wypowiadano wielokrotnie głosem przyciszonym lub podniesionym, wypisywano je na papirusach lub innych materiałach10. Czasami formułę wypisaną na papirusie rozpuszczano w piwie i dawano opętanemu człowiekowi do picia. Nieraz wymawiano jedynie formułę nad wodą, winem czy innymi napojami, podając je następnie choremu do picia11. Podczas rytuału oczekiwano dostrzegalnego odejścia demona, spodziewając się, że powinien okazać swoje wyjście przez jakiś znak, np. zniszczenie przygotowanych ofiar, liczb czarodziejskich czy też specjalnych figurek12.

Zaklęcia egzorcystyczne obejmowały: zwrócenie się do bogów (wychwalanie dzieł bogów i błaganie ich o litość); straszenie demonów (identyfikowanie się egzorcysty z bogiem i inne środki groźby); właściwe zaklęcie (formuła i gesty towarzyszące) i zabezpieczenie na przyszłość (odesłanie demona, wyposażenie w amulety). Egipskie teksty magiczne (np. Papirus Harris) uzasadniają powyższy schemat, ilustrujący strukturę rytuałów egzorcystycznych. Aktualizację schematu wspomnianych rytuałów przedstawia i równocześnie je wzbogaca interesujący opis egzorcyzmu na steli Bentresh, którą odnalazł w 1829 r. H. Rosellini w Egipcie (w pobliżu świątyni Karnak w Tebach)13. Na korpusie tej steli znajduje się opis niezwykłego uzdrowienia opętanej księżniczki. Zapisu dokonali kapłani boga Chonsu w IV—III w. przed Chr. dla podtrzymania słabnącego kultu ich bóstwa. Chociaż — jak się przypuszcza — jest on zapisem starej, ustnie przekazywanej legendy, stela Bentresh jest cennym dokumentem potwierdzającym wierzenia Egipcjan w opętania demoniczne14. Szczególnie ważne dla dalszych poszukiwań jest to, iż wskazuje on na sposoby działania osób podejmujących praktyki antydemoniczne starożytnego Egiptu. Daje to perspektywę dla właściwych interpretacji opisów nowotestamentalnej posługi egzorcystycznej Jezusa15.

Kolejnym środowiskiem starożytnego Wschodu, bogatym w rozwiniętą demonologię, urzędy egzorcystów i opisy praktyk egzorcystycznych, jest szeroko rozumiana religia babilońska. Charakterystyczną cechą tej religijnej spuścizny trzech wielkich narodów: Sumerów, Asyryjczyków i Babilończyków jest bardzo rozbudowana nauka o działaniu demonów16 i przekonanie o ciągłym zagrożeniu z ich strony. We wszelkiego rodzaju nieszczęściach — począwszy od drobnego niepowodzenia, poprzez choroby, klęski, śmierć aż do opętań — widziano skutek wtargnięcia demonów. Tym pojęciem określano nie tylko istoty złe, przeciwne człowiekowi, ale też dobre (było ich zdecydowanie mniej), które go ochraniały17. Wierzono, że złe demony mogą zawładnąć człowiekiem, gdy zostanie on opuszczony przez boga, który przestaje strzec człowieka, kiedy ów narusza wolę bożą, bez względu na to, czy wina jest uczyniona świadomie, czy też nieświadomie.

Dlatego według wyznawców religii babilońskiej egzorcystami, w ścisłym sensie tego słowa, mogli być tylko bogowie, szczególnie bóstwa z pierwszej triady babilońskiego panteonu: Anu, Enlil i Ea. Reprezentowały ich dwie grupy kapłanów — kalu oraz aszipu — którzy z urzędu zajmowali się działalnością antydemoniczną18. Na kapłańskiej grupie kalu spoczywał obowiązek „uspokojenia zagniewanego serca bóstwa” przez śpiewanie hymnów przy akompaniamencie specjalnych instrumentów oraz składanie ofiar19. Natomiast kapłani grupy aszipu mieli za zadanie pasharu albo patharu, tzn. „uwalniać od demonów, czarów, zaczarowań, grzechów, chorób tych, którzy byli przekonani, że stali się [ich] ofiarami”20.

W religiach Egiptu i Babilonii wierzono w straszną ingerencję istot demonicznych, dlatego działali w tych kulturach ludzie specjalnie zajmujący się praktykami magiczno-egzorcystycznymi. Egzorcyści egipscy i babilońscy wyrzucali demony i uwalniali zainteresowanych od skutków ich szkodliwej obecności. Posługiwali się też apotropaicznymi środkami antydemonicznymi — głównie amuletami (gliniane figurki, obrazy z postaciami demonów albo ich głów, obrazy przedstawiające wykonywanie egzorcyzmu, symbole geometryczne), na których wypisywano zaklęcie. U podstaw rytów egzorcystycznych w obu kulturach można dostrzec schemat typowy dla tego typu praktyk, o  których informują zapisane tabliczki gliniane. Kulturze babilońskiej zawdzięczamy też obszerną literaturę egzorcystyczną, która jeszcze w starożytności została usystematyzowana w specjalnych katalogach21.

Przy omawianiu antydemonicznych praktyk starożytnego Wschodu nie można pominąć kultury starożytnej Grecji, gdyż z niej wyrastały kultury europejskie i z niej pochodzą wpływy helleńskie, których ślady można dostrzec w Nowym Testamencie.

W wierzeniach starożytnej Grecji zauważa się ideę „istot przeciwnych bogom i człowiekowi” oraz szeroką i stopniowo ewoluującą treść pojęcia „demon”22. Na zmiany znaczenia terminu daimon (najpierw był synonimem dla gr. theos — bóg) miały wpływ takie czynniki, jak: wierzenia ludu greckiego23, wpływy orientalne, dzieła literackie, poglądy filozofów (starali się m.in. o dokładne wypracowanie pojęcia „demon”). Dzięki temu Grecja wniosła poważny wkład w rozwój demonologii ludów starożytnego Wschodu, który zaznaczył się przy końcu epoki klasycznej i na początku okresu hellenistycznego (V—IV w. przed Chr.)24.

Grecy przypisywali demonom, obok nieszczęść naturalnych (np. trzęsienia ziemi, susze), największe nieszczęście, jakim jest śmierć i choroby z gorączką do niej prowadzące; a także epilepsję, choroby umysłowe i opętanie oraz tzw. zanieczyszczenie powodowane „dotknięciem” demonów (np. dom dotknięty przez Hekate)25. Każdy, kto zmierzał bezpośrednio czy pośrednio do ich usunięcia, był uważany za wykonawcę antydemonicznych praktyk. Bezpośrednio przeciw demonom zwrócona była jednak działalność sophistai (dzięki swej mądrości i biegłości wskazywali, jak należy usunąć demony), magoi (dzięki swej tajemnej wiedzy zmierzali do tego celu, używając środków magicznych) i goes (stosowali krzyk jako element straszący demony i zmuszający je do ucieczki)26. Istniało wówczas przekonanie, że ludzie posiadający specjalne dary: pneuma, dynamis, gnosis czy arete są najbardziej odpowiedni do wypełniania roli egzorcysty. Właściwości egzorcystyczne przypisywano zwłaszcza tzw. mężom bożym (gr. theioi andres), herosom, filozofom, kapłanom i  dziewicom. Ich dzieła nazywano egzorcyzmami (gr. eksorkistes). Termin ten etymologicznie pochodzi od słowa gr. eksorkoo, co znaczy zaklinać27. Praktykujących takie działania nazwano później egzorcystami. Warto zauważyć, że ich działalność postrzegano jako antidotum na zalew demonizmu. Stąd im silniejsze było przekonanie o przerażającym działaniu ogromnej liczby demonów, tym liczniejsza była grupa egzorcystów i większe ich znaczenie, zwłaszcza pod koniec hellenizmu, który cechował się „epidemią” opętań.

Egzorcyści stosowali różne metody: (1) błaganie demonów o  litość; (2) oszukiwanie demona i wprowadzanie go w inne sztucznie ucharakteryzowane „ciało lub zwierzę”; (3) posługiwanie się magicznymi egzorcyzmami. Najbardziej skutecznym sposobem było stawanie do bezpośredniej walki z  demonami i  ze skutkiem ich obecności. Wierzono, że egzorcysta zawsze wiedział, jaki zastosować rytuał, aby demony podporządkować, związać, zwyciężyć i wypędzić, bo był do tego uzdolniony przez bogów28. Egzorcyzm przebiegał zwykle według następującego schematu: 1. Przygotowanie egzorcyzmu: (a) określenie nieszczęścia; (b) (gr. hieroi logoi), czyli tzw. historiolae; 2. Groźby pod adresem demonów: (a) identyfikacja egzorcysty z bogiem; (b) znajomość pewnych imion, lżenie demonów; 3. Zaklinanie demonów: (a) formuła zaklęcia; (b) gesty towarzyszące; 4. Użycie środków specjalnych stosowanych przez egzorcystów (m.in. metale: żelazo, miedź, ołów, złoto, srebro; kamienie szlachetne, kamyki z Nilu itp.)29.

W greckich opisach egzorcyzmów odnajdujemy schematy charakterystyczne dla gatunku aretalogicznego, za pomocą którego umacniano kult (np. Vita Apolonii Filostratosa II) albo ośmieszano wiarę w niezwykłe zdarzenia, jak to czynił Lukian z Samosat w Philopseudes. Na szczególniejszą uwagę zasługują u niego dwa opisy uwolnienia od demonów (Ph 16; 31), summaria o egzorcyzmach i uzdrowieniach (Ph 9; 10; 17), uzdrowienie Midasa (Ph 11), usunięcie wężów z winnicy (Ph 12) i uzdrowienie chorej na gorączkę (Ph 25). Dla ilustracji interesującego tematu warto przytoczyć opis egzorcyzmu dokonanego przez Syryjczyka (Ph 16)30: „Wszyscy znają Syryjczyka z Palestyny, sofistę (obeznanego) z tymi sprawami, ilu wziął upadających przy księżycu i przewracających oczyma oraz toczących pianę ustami, i postawił na nogi, i odesłał zdrowymi za wielką zapłatę uwolniwszy ich od strasznych (dolegliwości). Gdy tylko bowiem przystąpił do leżącego i zapytał, skąd weszły demony do ciała, chory milczał, zaś demon odpowiadał po grecku, barbarzyńsku albo też w języku, skąd pochodził (mówiąc), w jaki sposób i skąd wszedł do tego człowieka. Ten zaś działał zaklęciami, jeżeli zaś nie pomagały, wtedy groźbami je wyrzucał. Sam widziałem pewnego, jak wychodził czarny i bardzo ciemny, jakby okopcony”32. W hinduizmie wedyjski świat bogów ma swój odpowiednik w bardzo różnorodnym świecie demonicznym. Demony te trudno scharakteryzować, bo są raczej „przestrogami przed groźnymi aspektami Mocy”33, wskazującymi na zagrożenia i jego skutki, a nie bytami osobowymi. Jeśli nawet te przestrogi przybierają osobowe kształty (np. ikonograficzne), to pozostaje nadal przyrodzona nieokreśloność tych sił demonicznych.

W ortodoksyjnych odłamach hinduizmu do wyzwolenia człowieka ( moksza) z kręgu żywotów prowadzi właściwy czyn, poznanie lub łaska otrzymana dzięki miłości do boga (bhakti, zob. Bhagawadgita). W prestiżowych formach kultu funkcje kapłanów pełnią bramini, posługujący się sanskrytem jako językiem kultowym. Stosowana jest tantryczna magia, polegająca na użyciu połączonych z sobą zespołów sylab (tantry) i powodująca określone skutki. Taką siłę magiczną, która zabija, uzdrawia, niszczy czy nawet tworzy, posiada sanskryckie słowo „mantra” (oznacza: „mowa”, „hymn”, „zaklęcie” i pochodzi od manjate — „on myśli”)34. Na przykład w tradycji hinduistycznej Indii południowych występuje postać manthirawadi. Ten wojownik-uzdrowiciel pełni rolę tradycyjnego duchowego uzdrowiciela. Osobiście zmaga się z demonami, chcąc uwolnić nękane przez nie osoby: „kontaktuje się z duchami i kontroluje je za pomocą mantr (inkantacji) śpiewanych podczas obrzędów. Jego egzorcyzmy stanowią punkt odniesienia, dzięki któremu można przeanalizować oczekiwania chorych, ich wyobrażenia o uwalnianiu spod wpływu złych duchów oraz o pomocy, jakiej można w takich wypadkach udzielić”35. Jednak manthirawadi, uzdrawiając, sam często doznaje szkody.

Obok Wed36, cieszących się najwyższym autorytetem, istnieją inne księgi wiedzy sakralnej, m.in. Atharveda (Atharwaweda), będąca zbiorem różnorodnych, magicznych formuł, także egzorcyzmów, służących do wypędzania złych duchów. W ludowych kultach odgrywają ważną rolę opętanie, wieszczenie i zbiorowa ekstaza.

Zarówno hinduizm, jak i buddyzm wcześniejszego okresu zawierają pewne akcenty magiczne. Uznają, że bogowie i demony mają aspekt negatywny i pozytywny, a każda wroga potęga w następnym wcieleniu może stać się łaskawa. Choć demony mogą często zagrażać ludziom, rzadko dochodzi do faktycznego opętania. Obroną przed mrocznymi siłami jest wykonywanie praktyk magicznych przez wiernego i oddawanie się w opiekę świetlistym potęgom ładu — Agniemu (Ogniowi) lub Indrze.

Pogląd buddyjski na naturę demonów i walkę z nimi przedstawia m.in. Lama Maczig Labdron37, który podkreśla znaczenie wewnętrznej walki z demonami na poziomie własnych zmysłów i umysłu. Wydaje się, że egzorcyzm może tu być pojmowany jako wielopłaszczyznowa praca prowadzona nad samym sobą zarówno przez siebie, jak i przy pomocy mistrza, który uwalnia od licznych demonów mroku, iluzji i zwiedzenia38. Uznaje się, że najlepszą bronią duchową w uwolnieniu z sieci zastawianych na ludzką duszę jest odwieczna zasada trzymania się Trzech Klejnotów Drogi Bożej: Guru, Dharmy i Sanghi39.

W Tybecie buddyzm połączył się z panującą tam religią Bon (religia z wyraźnymi akcentami szamańskimi)40, dlatego demony i bóstwa, choć działają pośród ludzi, pojmowane są jako iluzoryczne wizerunki powstałe w złudnym umyśle. Funkcje religijne w Bon spełniali kapłani-czarownicy, którzy zajmowali się zaklinaniem duchów, wypędzaniem chorób, a  także zamawianiem pogody. Szaman-egzorcysta przywołuje uciekającą na skutek inwazji złych duchów duszę ofiary i rusza w dziki pląs. Gdy ustali, który demon spowodował cierpienie, określa sposób leczenia. Podczas ceremonii oczyszczającej szaman sprawia, że demon wciela się w larwy i robaki. Choć wiele ze sprawowanych rytuałów i praktyk miało czysto szamańskie korzenie, nawet po upadku bon, ci którzy ich dokonywali, byli wysoko cenieni jako wróżbici i potężni czarownicy (na niektórych terenach pełnią swoje funkcje do dziś). Natomiast w tybetańskim buddyzmie tantrycznym wyrocznia działa dzięki pozytywnemu opętaniu, podczas którego przez usta mnicha przemawia bóstwo.

W religii starożytnych Chin wyodrębnili się — różni od oficjalnego duchowieństwa feudalnego — czarownicy zwani „wu”, tworzący na wpół oficjalną klasę kapłańską. Działali jako opętani, popadali w trans przez ducha (ling-pao), boga albo duszę zmarłego, co pomnażało ich nadnaturalne moce. Duża liczba kobiet wu (wiedźmy) egzorcyzmowała głównie chorych, a czarownicy przeganiali zjawy, demony i oddalali groźbę chorób. H. Maspéro podaje, że ciała opętanych zachowywały kształt czarownic, ale ich serca były sercami bóstw41.

W islamie zasadniczo nie występują egzorcyzmy, stąd trudno wyróżnić działalność egzorcystów w ścisłym sensie. Demonologia islamu powstała bowiem na skutek przenikania się arabskiej kultury przedislamskiej i beduińskiej, judaizmu, religii chrześcijańskiej i  nauki Mahometa. Wczesna tradycja muzułmańska zakładała, że obecność złych duchów jest powodem wszystkich dolegliwości i chorób. Opętania dokonują przede wszystkim dżiny i szeptany. Dżiny zrodzone z „czystego ognia” są trzecią klasą bytu (po ludziach powstałych z gliny i aniołach powstałych ze światła). Są to osoby inteligentne, nieuchwytne zmysłami, przybierają rozmaite formy; chętnie wnikają w ciało człowieka. Niekiedy spełniają jego rozkaz mocą zaklęć magicznych. Mogą opętać człowieka, przejmując władzę nad jego duszą. Mogą jednak dostąpić zbawienia, gdyż do nich został posłany Muhammad (Mahomet). Początkowo sam Mahomet sądził, że został opętany przez dżina42. Zgodnie z przekazami w tradycji hadisów (przeciwnie niż w Koranie) egzorcyzmował on demony na sposób szamański: pluł na chorego, uderzał albo dmuchał na niego trzy razy43. Badania Vincenta Crapanzano ukazują, jak „wszechstronny i złożony jest wpływ świata złych duchów na świat życia codziennego. Przede wszystkim są dwa różne rodzaje chorób: choroby, które kończą się opętaniem, oraz choroby, które powodują paraliż”44.

W celu uwolnienia od dżina tradycja nakazuje bicie kijem opętanego nim nieszczęśnika, podawanie mu gorzkiej mikstury, okadzanie i izolowanie go w ciemnym miejscu. Z upływem lat oraz w wyniku konfrontacji z innymi religiami złagodzono wspomniane praktyki. W społecznym odbiorze osoby, które trudnią się uwalnianiem od duchów i demonów, bez względu na krąg kulturowy, mają wiele wspólnych cech z działalnością szamanów. Większość badaczy nie uznaje szamanizmu45za religię, a jedynie za zbiór magiczno-religijnych wierzeń i praktyk umożliwiających osiągnięcie wizji podczas transu (kontrolowany odmienny stan świadomości). Funkcja szamana — wróżbity, kapłana, uzdrowiciela, czarownika i mistyka — bywa dziedziczna lub wynika ze wskazania przez duchy. Rola szamana lub szamanki jako pośredników polega na przekraczaniu granic pomiędzy światami (niebo, ziemia i świat podziemny). Poprzez kontakt z duchami i bóstwami uzyskują oni pomoc do przenoszenia całej społeczności w sferę sacrum. Aby uwolnić chorego od opętania bądź porwania duszy przez duchy (co jest uznawane często za przyczynę choroby), szaman wyrusza w ekstatyczną podróż. Jej celem jest odszukanie duszy i sprowadzenie jej do ciała. Podczas „magicznego lotu” do nieba stacza pojedynek z duchami i z tym, kto rzucił klątwę. Podczas tych rytuałów istotną rolę pełnią instrumenty muzyczne, takie jak grzechotka, tamburyn lub bęben (zwany „wierzchowcem szamana”, bo wywołuje trans)46.

Koreańscy wyznawcy szamanizmu twierdzą, że tylko szamanki, dzięki swej niezwykłej mocy magicznej, mogą komunikować się ze wszystkimi światami: niebiańskim, ziemskim i podziemnym. Czczą one niezliczoną rzeszę bóstw. W całej Korei istnieje około 270 rodzajów bóstw szamanistycznych. Demony są na ogół wrogie człowiekowi, kapryśne, mściwe, stąd konieczność odprawiania różnego rodzaju obrzędów celem zapewnienia sobie ich przychylności47.


3 Por. R. Kaczynski, L'esorcismo, w: La Liturgia della Chiesa, 9, Celebrazioni sacramentali — III, Elle Di Ci, Leumann 1994, s. 395.

4 A. Pistoia, Riti e preghiere di esorcismo. Problemi di traduzione, EL, 2000, nr 114, s. 237.

5 Zob. więcej A. Ćwiek, Religia Egiptu, w: Instytut Religioznawstwa UJ, Religie starożytnego Bliskiego Wschodu, pod. red. K. Pilarczyka, J. Drabiny, Wyd. WAM, Kraków 2008, s. 40—65.

6 Por. J. Flis, Antydemoniczne praktyki starożytnego Egiptu, RTK, 1986, nr 33, z. 1, s. 118. Por. W. Bator, Religia starożytnego Egiptu, Wyd. WAM, Kraków 2004, s. 248—255.

7 Por. J. Flis, Antydemoniczne praktyki, dz. cyt., s. 118.

8 Tamże.

9 Por. T. Andrzejewski, Dusze boga Re. Wśród egipskich świętych ksiąg, PWN ,Warszawa 1967, s. 177. Por. R. Pindel, Magia czy Ewangelia, Dom Wydawniczy „Rafael”, Kraków 2003, s. 264—265.

10 Por. J. Flis, Antydemoniczne praktyki, dz. cyt., s. 120.

11 Tamże.

12 Tamże, s. 121.

13 Tamże.

14 Tamże, s. 125.

15 Tamże.

16 Por. J. Flis, Jezus a  demony na tle antydemonicznych praktyk starożytnego Wschodu, RW KUL, Lublin 1990, s. 25.

17 Tamże, s. 27.

18 Por. A. Sołtysiak, Religie Mezopotamii, w: Religie starożytnego Bliskiego Wschodu, dz. cyt., s. 161—163.

19 Por. J. Flis, Jezus a demony, dz. cyt., s. 28.

20 Tamże.

21 Tamże, s. 30.

22 Tamże, s. 32.

23 Ważnym czynnikiem była wiara ludu greckiego ukierunkowana animistycznie. „We wszystkich zdarzeniach, zwłaszcza bardziej tajemniczych, widziano działanie demonów. Uważano, że także dusze zmarłych stawały się po śmierci demonami. Lud prosty był przekonany, że demony mogą i  ukazują się jako upiory we wszystkich możliwych czasach i  miejscach”, objawiając swoją, zwykle przerażającą, działalność. W tych wierzeniach nie używano precyzyjnych pojęć, nie odróżniano więc w wierze ludowej pojęcia daimon od pojęcia heros czy nawet pojęcia theos. Tamże, s. 33.

24 Por. J. Flis, Jezus a demony, dz. cyt., s. 37.

25 Por. tamże, s. 39.

26 Tamże, s. 40.

27 Tamże.

28 Tamże, s. 41.

29 Tamże, s. 42.

30 Tamże, s. 46—47. J. Flis, R. Łukaszyk, Cud I. W  religiach pozachrześcijańskich, w: EK, t. 3, kol. 644.

31 Lukian, Dialogi, t. 1, tłum. K. Boguski, PAN, Wrocław 1960, s. 119n.

32 Jak zło jest postrzegane w różnych religiach świata — zob. A. Zwoliński, Satanizm, Polwen, Radom 2007, s. 30—55.

33 A.M. di Nola, Diabeł, tłum. I. Kania, Wyd. Universitas, Kraków 1997, s. 113.

34 Por. A. Zwoliński, Satanizm, dz. cyt., s. 49. Z chrześcijańskiego punktu widzenia mantra hinduizmu w rzeczywistości nie służy uwalnianiu, ale może być okazją do wejścia złego ducha, o czym piszę w piątym rozdziale.

35 Ch. Gnakan, Manthirawadi  — południowoindyjski raniony wojownik-uzdrowiciel, w: P.G. Riddell, B. Smith Riddell, Anioły i demony, tłum. M. Chojnacki, Wyd. WAM, Kraków 2009, s. 173—174.

36 Zob. M. Kudelska, Hinduizm, Wyd. WAM, Kraków 2006, s. 33—52.

37 Por. A. Zwoliński, Satanizm, dz. cyt., s. 49—51.

38 Zobacz analizę opartą o badania egzorcyzmów syngaleskich (Sri Lanca), gdzie w szeroko rozpowszechnionych egzorcyzmach (jak towil) najwyraźniej widać skomplikowaną zależność między działaniami rytualnymi a członkami zgromadzenia rytualnego: B. Kapferer, Proces rytualny i problem refleksywności w egzorcyzmach syngaleskich, w: Rytuał, dramat, święto, spektakl. Wstęp do teorii widowiska kulturowego, red. J. MacAloon, Warszawa 2009, s. 273—313.

39 Por. A.M. di Nola, Diabeł, dz. cyt., s. 113.

40 Tamże, s. 121—122.

41 A.M. di Nola, Diabeł, dz. cyt., s. 128; por. M. Granet, Religie Chin, przekł. J. Rozkrut, Znak, Kraków 1997, s. 15—105; zob. A. Zwoliński, Chiny. Historia. Teraźniejszość, Wyd. WAM, Kraków 2007, s. 86—87.

42 Por. A. Zwoliński, Satanizm, dz. cyt., s. 53—54. Por. L. Hogan, Obciążenia demoniczne poprzez magię na gruncie islamu oraz drogi do uwolnienia z nich, IAD2009.

43 Zob. więcej K. Kościelniak, Złe duchy w Biblii i Koranie, Kraków 1999.

44 Klasyfikacja chorób wywoływanych przez dżiny według Crapanzano zob. B.A. Musk, Anioły i demony w ludowych wierzeniach islamskich, w: P.G. Riddell, B. Smith Riddell, Anioły i demony, tłum. M. Chojnacki, Wyd. WAM, Kraków 2009, s. 250.

45 Badacze zajmujący się problemami z zakresu religii i antropologii, Alfonso M. Di Nola (Diabeł) oraz Jacek Sieradzan (Szaleństwo w religiach świata), twierdzą, że szamanizm leży u podstaw wszystkich religii. Uważają, że nawet katolicki egzorcysta ma cechy maga lub szamana, z czym jednak trudno się zgodzić. Szamanizm występuje niemal na całym świecie, głównie wśród ludów pastersko-łowieckich. Za czysty uznaje się zespół wierzeń Azji Płn. i Śr., obu Ameryk, Korei, Indochin i Japonii. Wzorcowy można obserwować na Syberii, a wtórny do niego w Ameryce Płn. Por. M. Eliade, Szamanizm i i archaiczne techniki ekstazy, tłum. K. Kocjan, WN PWN, Warszawa 2001, s. 423—459.

46 Tamże.

47 Zob. więcej H. Ogarek-Czoj, Mitologia Korei, Wyd. Artystyczne i Filmowe, Warszawa 1988.

opr. ab/ab



 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: New Age bałwochwalstwo zło szatan okultyzm diabeł opętanie zły duch demony egzorcyzmy egzorcyści egzorcyzmowanie uwalnianie
 
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W