Modlitwa na uśmierzenie gniewu Bożego

Objawienie Koronki do Miłosierdzia Bożego miało miejsce w Wilnie w dniach 13 i 14 września 1935 roku

Koronka do Bożego Miłosierdzia znana była już w dziewiętnastym wieku, a jej tekst często zamieszczano w  książeczkach do nabożeństwa. Właśnie ta koronka odmawiana była przez siostry Matki Bożej Miłosierdzia jako jedna z wielu modlitw wypływających z charyzmatu zgromadzenia. Wchodziła w skład modlitw wieczornych i była recytowana po modlitwie do Anioła Stróża. Odmawiano ją na zwykłym różańcu w następujący sposób: Po Ojcze naszZdrowaś Maryjo recytowano na dużych paciorkach następującą formułę: Panie Jezu Chryste, któremu nie ma nic niepodobnego, tylko to jedno, iżbyś się nie ulitował nad żebrzącymi miłosierdzia Twego, zmiłuj się nad  nami! Następnie na małych paciorkach odmawiano wezwanie: O mój Jezu, miłosierdzia!, kończąc każdy dziesiątek aktem Chwała Ojcu... Na zakończenie recytowano Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo i Wierzę w Boga.

Modlitwa na uśmierzenie gniewu Bożego

Objawienie Koronki do Miłosierdzia Bożego w Wilnie w dniach 13 i 14 września 1935 roku, zapoczątkowując kolejną formę nabożeństwa, rozpoczęło nowy okres w życiu św.  Faustyny. Częste objawienia Pana Jezusa, który wielokrotnie zachęcał do odmawiania Koronki do Miłosierdzia Bożego, lub  wręcz je nakazywał, miały za cel wdrożenie w tę formę nabożeństwa najpierw samej Faustyny, a poprzez nią i innych ludzi. W jednym ze swoich listów pisała ona do ks. Sopoćki, że wolą Zbawiciela jest, by koronkę, której ją nauczył, odmawiała codziennie.

W liście z 5 października 1936 roku ks. Sopoćko zwrócił się do Siostry z prośbą o przysłanie tekstu koronki, który zamierzał wydać na odwrotnej stronie obrazka Bożego Miłosierdzia, by w taki sposób wzbudzić u większej ilości ludzi ufność w Miłosierdzie Boże i pobudzić ogół do szczególniejszej czci Pana Boga w tym Jego najwyższym przymiocie.

12 października 1936 roku Święta w  swej odpowiedzi wyraziła wielką radość, iż Pan Jezus dał tę piękną myśl o wydaniu tego obrazeczka, i przesłała odpis koronki in extensoDzienniczka.

W tym samym miesiącu Pan Jezus zwrócił się do Faustyny z poleceniem, aby udała się do przełożonej i przekazała jej wolę Bożą, by zgromadzenie przez dziewięć dni odmawiało Koronkę do Miłosierdzia Bożego, której Zbawiciel nauczył Świętą. Celem nowenny miało być przebłaganie Boga Ojca i uproszenie Miłosierdzia Bożego dla Polski. Po konsultacji z  ks. Andraszem — 31 października — s. Faustyna zwróciła się do matki generalnej Michaeli Moraczewskiej z poleceniem Pana Jezusa. Przełożona odpowiedziała, że żadnych nowych, niezaaprobowanych przez władzę kościelną modlitw wprowadzać nie może, a  następnie zwróciła uwagę, że przecież siostry odmawiają w modlitwach wieczornych Koronkę do Bożego Miłosierdzia, i to obdarzoną odpustami. Mimo wszystko wzięła od Świętej tekst nowej koronki, z myślą wykorzystania go przy jakiejś adoracji.

Podczas pierwszego pobytu w szpitalu na Prądniku 12 grudnia 1936 roku Siostra usłyszała nakaz Jezusa, by odmówić koronkę przy łożu umierającej osoby. Co sił pobiegła po różaniec, uklęknęła przy konającej i z wielką żarliwością zaczęła się modlić słowami koronki. Nie zdążyła jeszcze odmówić całej modlitwy, gdy chora z dziwnym spokojem zakończyła życie. Faustyna podsumowała to zdarzenie w  następujący sposób: Dał mi Pan poznać, że dusza ta dostąpiła łaski, którą Pan mi przyobiecał. Dusza ta była pierwsza, która doznała obietnicy Pańskiej. Czułam, jak moc miłosierdzia ogarnia tę duszę.

W czasie kuracji na Prądniku Siostra bardzo często odczuwała w swej duszy rozpoczynające się konanie innych ludzi, którzy niezależnie od pory dnia czy nocy, od odległości, w rozpoczynającej się agonii prosili ją o modlitwę. Modliła się więc nieprzerwanie, aż odczuła, że jej prośby odniosły skutek. Pan dał jej poznać, iż w tej koronce jest wielka pomoc dla konających.

Modlitwa na uśmierzenie gniewu Bożego
Fragment pochodzi z książki:
ks. Andrzej Witko
Bogactwo Bożego Miłosierdzia

ISBN: 978-83-7720-201-2
wyd.: Wydawnictwo PETRUS 2015

Koronka, która początkowo była przekazana Faustynie i wyłącznie przez nią odmawiana, zaczynała zdobywać zwolenników. Ks. Sopoćko zamierzał wydać drukiem w Wilnie tekst koronki, a drugi ojciec duchowny Świętej, ks. Józef Andrasz, był otwarty na tę nową formę nabożeństwa. Przejawem tego jest choćby fakt, iż za pokutę po odbytej spowiedzi w drugim dniu świąt Bożego Narodzenia 1936 roku polecił odmówić Siostrze właśnie tę koronkę.

Faustyna odmawiała ją rzeczywiście chętnie i żarliwie. 28  grudnia 1936 roku rozpoczęła Nowennę do Miłosierdzia Bożego, składającą się z koronek, celem uproszenia światła Ducha Świętego dla abpa Jałbrzykowskiego, by ten zatwierdził tekst koronki, przygotowany przez ks. Sopoćkę do druku, a także, aby  nie odkładał i nie opóźniał dzieła tego. Abp Jałbrzykowski odnosił się bowiem z dużą rezerwą do objawień s. Faustyny i poczynań jej byłego ojca duchownego, stąd zwlekał nawet z udzieleniem imprimatur na obrazek Bożego Miłosierdzia z koronką, o czym ks. Sopoćko doniósł Siostrze w liście z 21 listopada 1936 roku.

opr. ab/ab

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

reklama

reklama

reklama

reklama