Opoka - Portal katolicki
opoka.newsopoka.photo
Pekao


Marta Dalgiewicz

Język Kościoła katolickiego w Internecie


Język religijny w sytuacjach duszpasterstwa internetowego – MODLITWA



Modlitwa jest jednym z najważniejszych aktów życia religijnego. Stanowi ona formę kontaktu z Sacrum, o który każdy z wierzących zabiega, a przynajmniej powinien zabiegać, jeśli prawdziwie i głęboko pragnie zaznać komunii z Bogiem.

Zawartość stron katolickich, na jakie natrafiamy, wędrując w cyberprzestrzeni, daje wyraz temu, jak wielką wagę przywiązuje się do modlitwy. Liczne strony, zwłaszcza te mniej rozbudowane, są całkowicie poświęcone modlitwie; na pozostałych, szczególnie w portalach katolickich, tworzone są zaś specjalne działy modlitewne.1

Na stronach tych można znaleźć rozważania o istocie modlitwy, jej wartości, sposobach prowadzenia dialogu z Bogiem. Strony te są zatem swego rodzaju szkołami modlitwy; jedna z nich nosi zresztą tytuł Internetowa Szkoła Modlitwy [http://www.karmel.pl/modlitwa/].

W sieci tworzone są także wirtualne modlitewniki, służące jako pomoc w przygotowaniu modlitwy. Ich zaletą jest prawie nieograniczona pojemność, możliwość dodawania nowych pozycji. Zawierają one tak tradycyjne modlitwy, jak i mniej znane, np. Koronkę do Ducha Świętego; modlitwy do Dzieciątka Koletańskiego; Litanię do Maryi, Matki ubogich; Litanię do Anioła Stróża. Są tu także modlitwy stworzone przez internautów, np. Modllitwa do Matki, Modlitwa osoby uzależnionej. Warto dodać, że również internauci mają swoją modlitwę. Często przy otwieraniu jakiejś strony katolickiej pojawia się okienko z wypisanym tekstem Modlitwy przed zalogowaniem się do Internetu; jest to modlitwa przez wstawiennictwo patrona internetu, świętego Izydora2:

Wszechmocny i wieczny Boże, Który stworzyłeś nas na Twoje podobieństwo
i poleciłeś nam szukać, przede wszystkim, tego co dobre, prawdziwe i piękne, szczególnie w Boskiej Osobie Twego Jednorodzonego Syna, Pana naszego Jezusa Chrystusa, pomóż nam, błagamy Ciebie, przez wstawiennictwo św. Izydora, biskupa i doktora, abyśmy podczas naszych wędrówek w internecie kierowali nasze ręce i oczy tylko na to, co podoba się Tobie i traktowali z miłością i cierpliwością wszystkie te osoby, które spotkamy przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

W cyberprzestrzeni możemy też skorzystać z internetowego wydania brewiarza, księgi liturgicznej zawierającej teksty modlitw Godzin kanonicznych (m.in. jutrzni i nieszporów). Mogę się modlić Liturgią Godzin, nawet gdy zapomnę ze sobą Brewiarza, a nie zdążę przed wyjściem do pracy odmówić Laudesów3 – dzieli się jeden z użytkowników strony www.brewiarz.katolik.pl.

Do modlitwy w sieci zachęcają także ojcowie jezuici, twórcy strony modlitewnej Święta Przestrzeń:

Zapraszamy do znalezienia "Świętej Przestrzeni" w Twoim dniu, i spędzenia w niej dziesięciu minut na modlitwie, tu i teraz, tak jak siedzisz przed swoim komputerem przy pomocy przewodnika na ekranie i codziennie specjalnie dobranego fragmentu Pisma Świętego.

Może to wydawać się dziwne modlić się przed komputerem, na wprost monitora, szczególnie jeśli wkoło są inni ludzie, czy rozpraszający hałas. Ale Bóg jest wszędzie dokoła nas, stale wychyla się ku nam, nawet w najbardziej nieprawdopodobnych sytuacjach. Gdy to wiemy i przy odrobinie praktyki możemy modlić się wszędzie.

[http://www.jezuici.krakow.pl/sp/index.html/]

Dosyć powszechnie internet jest wykorzystywany również jako „skrzynka intencji”: internauci wpisują swoje intencje modlitw, za które ktoś inny będzie się modlił. Np. Siostry Klaryski Kapucynki z Krakowa „odbierają” intencje z Katolika, Siostry Karmelitanki – intencje z Mateusza; modlą się również klerycy Wyższego Seminarium Duchownego Karmelitów Bosych, osoby świeckie, które podjęły się modlitwy (jak np. z serwisu Adonai), intencje są powierzane na mszach św., na modlitwach we wspólnotach zakonnych.

Inicjatyw związanych z modlitwą w internecie jest coraz więcej – powstał np. pokój modlitewny na czacie Opoki:

W związku z głosami czatowników – piszą jego twórcy – stworzyliśmy "Pokój modlitewny", do którego zapraszamy wszystkich zainteresowanych modlitwą on-line, szczególnie o godz. 12:00 (Anioł Pański) oraz 15:00 (Koronka do Miłosierdzia Bożego). Uważamy, iż zainteresowanym modlitwą on-line należy stworzyć odpowiednie warunki.

[http://czat.opoka.org.pl/]

Ta spontaniczność modlitw rodzi pytanie o to, jak użytkownicy traktują internet: czy może być on uważany za „miejsce modlitwy”? Dość szybko przekonujemy się, że komputer czy internet może jedynie pomóc w spotkaniu z Bogiem „tu i teraz”, nie jest miejscem modlitwy. Mówią o tym wprost twórcy kanału IRC o nazwie „Kanał Anioł Pański” (#aniol-panski), na którym gromadzą się chętni do odmówienia tej modlitwy. Pisanie tekstu modlitwy – jak zaznaczają – jest wyłącznie podkreśleniem modlitwy wspólnotowej:

Modlitwę odmawiamy normalnie - każdy w swoim sercu, tyle, że wypisujemy słowa na ekran, po to by lepiej się zgrać. (...) Zazwyczaj umawiamy się w jakiej kolejności piszemy na ekran swoje kwestie, tak, żeby możliwie każdy był zaangażowany. Dla 3 osób wygląda to mniej-więcej tak:

osoba1: W imię Ojca...

osoba2: Anioł Pański...

osoba3: I poczęła ...

osoba1: Zdrowaś Mario...

osoba2: Święta Mario...

osoba3: Oto ja służebnica...

itd.

(...) Jest rzeczą zrozumiałą, że taka forma modlitwy może w wielu osobach budzić zastrzeżenia, bo: używamy komputera, stukamy w czasie modlitwy w klawisze itp. Samo wpisywanie słów modlitwy za pomocą klawiatury, bądź kopiowanie ich myszką ani też mechaniczne odczytywanie ich z monitora modlitwą nie jest. Modlitwa jest relacją z Bogiem. Dialogiem naszej duszy, naszego serca z Nim. Internetowa otoczka jest tylko pewnym środkiem, dzięki któremu nadajemy tej modlitwie charakter wspólnotowy. Wszyscy mogą się w to włączyć, ale nie każdy musi i nie każdemu może to odpowiadać.”

[http://www.aniolpanski.jezus.org.pl/]

Modlitwa to zatem niezaprzeczalnie rozmowa z Bogiem „twarzą w twarz” – internet, dzieło człowieka, nie może być płaszczyzną dialogu człowieka z Sacrum. Termin modlitwa on-line może być zatem nieco mylący. Czasem zdarzają się wprawdzie dowcipnisie, którzy pytają:

Apropos, zna ktos e-mail do Boga albo Jezusa? Z tego co wiem to Bog ma god@sky.org. Czy to prawda? Zwraca mi adresy, ze user nie istnieje... Pozdrawiam i czekam na adresy!

[Księga Gości na http://www.bosko.pl/]

Dla takich osób administratorzy mają przygotowaną odpowiedź:

Adresów do Pana Boga nie mamy, chodź jest jeden - można ten adres odszukać w każdej miejscowości KOŚCIÓŁ- tam Boga znajdziesz i nawet możesz z Nim porozmawiać!

Dialog człowieka z Bogiem może jednakże przebiegać w szczególny sposób, mianowicie bez użycia języka. W osobistym kontakcie z Bogiem obecność słowa nie jest konieczna – inaczej musielibyśmy zakwestionować całą tradycję mistyczną. Tylko jednak modlitwa oparta na językowym tworzywie może stać się materiałem do badań lingwistycznych.

Przedmiotem mojej analizy uczyniłam 500 intencji modlitewnych pochodzących ze skrzynek modlitw z różnych stron katolickich: pallotynów (30 intencji), Dominikańskiego Duszpasterstwa Akademickiego (16), strony katechetycznej Kerygma (258); II Katolickiego Sympozjum Wirtualnego (16), Serwisu dla młodzieży Tu jest bosko! (50) i strony parafii św. Maksymiliana w Gnieźnie (130).4

Intencje, jak już wspomniałam, są „przemadlane” – czy to na Mszy św. (ze strony parafii św. Maksymiliana, pallotynów, duszpasterstwa akademickiego), czy przedstawiane w czasie nabożeństw, np. w Godzinie Miłosierdzia (z Kerygmy), bądź na modlitwie wspólnoty (pallotyni) lub prywatnej. Różnorodność sytuacji modlitewnych, a także sposobu przedstawiania intencji (są one odczytywane bądź modlący się proszą własnymi słowami) skłania ku stwierdzeniu, że zebrany materiał nie przynależy do jednej grupy gatunkowej. Czy jednak w ogóle można mówić w tym wypadku o gatunku, podobnie jak w przypadku modlitwy wotywnej czy modlitwy ustalonej?

Intencje jako takie same nie stanowią odrębnego gatunku. Mogą jednakże być jednym z elementów jakiegoś gatunku, np. modlitwy wiernych, występującej w Liturgii Eucharystycznej oraz w Liturgii Godzin. Na jej schemat składają się następujące elementy: skierowane przez celebransa wezwanie do modlitwy, intencje, modlitwa końcowa; całe zaś zgromadzenie wyraża swe prośby albo w formie wspólnej inwokacji po intencjach, albo też modląc się w milczeniu.5

Intencje wchodzące w skład modlitwy wiernych mają wszakże specyficzny kształt językowy, pomimo że form wezwań modlitwy powszechnej jest wiele, właściwie nie jest to zbiór zamknięty. Najpopularniejsze z wezwań Módlmy się... występuje w kilku schematach strukturalnych: forma kompletna – módlmy się za... aby...; forma skrócona – módlmy się, aby...; forma najkrótsza – módlmy się za... Intencje mogą także przybrać kształt wezwania: Panie spraw, aby..., Chryste (Jezu, Synu Maryi etc.), który..., spraw/daj etc...., a także np. Wraz z Maryją, Królową Polski, prośmy o..., Aby Pan... W intencję może być wpleciony fragment z Liturgii Słowa z bieżącego dnia (rozpoczyna on wezwanie), np. „Wierny jest Bóg i nie dozwoli was kusić ponad to, co potraficie znieść” – żeby chorzy nie zwątpili w Bożą Opatrzność.

Zebrane na stronach WWW intencje modlitewne nie stanowią zbioru, który mógłby być bezpośrednio i w całości przejęty do liturgicznej modlitwy wiernych: mają one niejednorodną formę, podczas gdy w danej modlitwie wszystkie wezwania muszą być zbudowane według tego samego modelu; różna jest też ilość intencji – czasem kilkanaście dziennie, czasem nie ma ich wcale, podczas gdy liczba wezwań określana jest jako 4-6, poza tym najczęściej nie byłby zachowany schemat 4 próśb w potrzebach Kościoła.6

Właściwie to stwierdzenie, że intencje będą przedstawiane na Mszy św. nie implikuje, że nastąpi to właśnie w ramach modlitwy wiernych. Jedynie na stronie duszpasterstwa akademickiego pojawia się taka informacja, wskazująca zarazem, że nie wszystkie intencje będą odczytane, a do tego podany jest schemat, według którego należy tę modlitwę zbudować (ograniczenie niejednorodności form):

We wszystkich tych intencjach będziemy się modlić w czasie mszy świętej. Niektóre z nich przeczytamy na głos. 

Wpisz treść swojej prośby:

(Pamiętaj o właściwym sformułowaniu swojej prośby, tak abyśmy mogli ją odczytać w oryginalnym brzmieniu. Schemat modlitwy wiernych to: módlmy się/prośmy za kogo/co, o co/aby co - Ciebie prosimy... Prosimy Was o zachowanie tego schematu (...)

[http://da.sluzew.dominikanie.pl/]

Często intencje są czytane na początku Mszy św. – po obrzędach wejścia kapłan podaje intencje, w jakich będzie sprawowana Eucharystia. Wówczas najczęściej przyjmują one kształt: w intencji…/o…/za…/aby… Intencje przeznaczone do odczytania w trakcie jakiegoś nabożeństwa również są konstruowane według tego schematu. Częściej jednak przybierają kształt modlitwy wotywnej skierowanej do Matki Bożej czy jakiegoś świętego.

Nawet, jeśli nie jest zaznaczone, że intencje wejdą w skład liturgicznej modlitwy wiernych nie jest to przeszkodą do budowania wezwań według tego modelu – odzwierciedla to wzorowanie się na liturgii, która jest „źródłem i szczytem” wszelkich innych działań modlitewnych. „Uczestnicząc w różnych działaniach kultowych wierni stykają się zatem z wzorcowymi tekstami religijnymi – pisze M. Wojtak – W ten sposób nabywają kompetencji stylistycznej, na którą składa się nie tylko umiejętność reprodukowania określonych tekstów w ramach kultu. Składnikiem tak ujmowanej kompetencji staje się ponadto wiedza (z reguły intuicyjna), dotycząca zasad budowy tekstów sakralnych i ich wyznaczników stylistycznych. Pozwala to rozszerzyć zachowania kultowe i wzbogacić repertuar tekstów o wypowiedzi redagowane samodzielnie”7.

W zebranym materiale znajdują się teksty całkowicie zgodne z zasadami tworzenia modlitwy wiernych, ale także z pewnymi alternacjami. Może to być, np. duplikacja jednego z dalszych elementów:

lub nadanie innego charakteru niż prośba, podczas gdy modlitwa powszechna nie może mieć charakteru dydaktycznego ani pochwalnego:

W skład modlitwy wiernych mogą wchodzić również wezwania zbudowane według schematu z użyciem wyrażenia w intencji, zarówno w wersji pełnej w intencji (kogo) – żeby/ aby/ o (co), jak i skróconej w intencji (kogo). Ten typ wezwań charakterystyczny jest także jako zapowiadana na początku intencja Mszy św. czy też intencja odczytywana w trakcie nabożeństwa:

W tych sytuacjach modlitewnych występuje także schemat za (kogo) – aby/ o (co), w wersji skróconej wskazujący tylko za kogo lub o co prosi się w modlitwie:

Niekiedy formułujący modlitwę budują ją według schematu mieszanego: rozpoczyna się ona według typu w intencji/za kogo i wzbogacona jest bezpośrednim zwrotem do Boga czy Maryi. Przez ten zwrot modlitwy te stają się bardziej modlitwami osobistymi niż przynależącymi do jakiegoś liturgicznego gatunku:

Typowym gatunkiem modlitwy osobistej jest zaś inskrypcja – wpis pozostawiony w księdze inskrypcyjnej lub złożony na kartce w miejscu kultu.8 Internet, a właściwie skrzynki modlitw, stają się swego rodzaju księgami inskrypcyjnymi, w których internauci pozostawiają swoje modlitwy. W odróżnieniu jednak od tych złożonych w danym sanktuarium czy przed obrazem, modlitwy zebrane w  wirtualnych skrzynkach nie mają jednego adresata. W jednym miejscu zebrane są modlitwy skierowane do Pana Jezusa, do Boga, do Matki Bożej, rzadziej do innych świętych:

Apostrofy z reguły ograniczają się do nazwania adresata modlitwy. Nieliczne są przykłady tekstów z rozbudowanymi apostrofami typu: (Panie)Boże Wszechmogący/ Najwyższy, chwalebny Boże/ Miłosierny Boże/ Drogi Boże/ Miłościwy Panie/ Mateczko Najświętsza, tak charakterystyczne w tradycyjnych inskrypcjach.

Nietypowym zabiegiem jest zwrot do Jezusa i Maryi jednocześnie – jest to próba zintensyfikowania swojej prośby:

W odróżnieniu od tradycyjnych inskrypcji w powyższych tekstach modlitewnych brak najczęściej segmentu finalnego, czyli określenia nadawcy. Podpis będący deskrypcją modlącego się wystąpił w tej grupie tylko raz (na dodatek ze względu na układ formularza, następuje rozbicie treści modlitwy i podpisu nadawcy; podpis przestaje być częścią integralną modlitwy):

Intencje zebrane w wirtualnych skrzynkach modlitw mogą przybrać także kształt próśb o modlitwę skierowanych do tych, którzy będą się modlić. Właściwie to termin intencje nie jest tu stosowny, gdyż teksty te modlitwami nie są. Bowiem „modlitwa jest – jak definiuje M. Makuchowska – tekstem, którym posługuje się człowiek, aby nawiązać łączność z istotą ze sfery sacrum w celu przedstawienia jej swojej prośby”9, a w tym przypadku cel komunikacyjny jest inny – chodzi o nawiązanie kontaktu z odbiorcą, który z kolei ma nawiązać kontakt z Sacrum, zwracając się w celu nadmienionym przez nadawcę tekstu.

Prośby te rozpoczynają się słowami: Proszę/błagam o modlitwę; Chciałbym prosić o modlitwę, niejednokrotnie wzmocnione są intensyfikatorami: Bardzo/serdecznie proszę; Proszę gorąco; Z całego serca proszę:

Kilkukrotnie nadawcy tych tekstów użyli form adresatywnych, wskazujących na odbiorcę:

Często proszący czują się zobowiązani do podziękowania za modlitwę, dlatego kończą swe prośby zwrotami: Bóg zapłać!; Serdeczne Bóg zapłać; Z góry Bóg zapłać; Bóg zapłać za (wspólną) modlitwę; Gorąco dziękuję; Za modlitwę z całego serca /z góry/ dziękuje:

Czasami prośby te przybierają kształt listu; niekiedy są nawet dość obszerne. Niektóre wręcz zachowują strukturę listu:

Niejednokrotnie są to nie tyle prośby o modlitwę, co wezwanie do modlitwy:

Zebrany materiał pokazuje zatem, że choć mówi się o skrzynkach intencji modlitewnych, to znajdują się tam nie tylko intencje sensu stricto, ale i modlitwy wotywne, a nawet prośby o modlitwę. Te ostatnie w szczególny sposób oddają specyfikę medium. Internet jest narzędziem kształtującym dialogowość, ukazującym relację człowiek–człowiek, stąd też niektórzy użytkownicy zrezygnowali z możliwości samodzielnego ułożenia modlitwy, a swe intencje powierzyli wspólnocie modlitewnej. Co charakterystyczne, w przedstawionych intencjach może modlić się każdy; internauci z ufnością powierzają swoje prośby, wierząc, że znajdą się osoby, które się za nie pomodlą. Ten fakt podkreśla rangę internetu jako narzędzia budującego wspólnotę.

Ta nowa sytuacja komunikacyjna niekiedy wprowadza jednak użytkowników w pewne zakłopotanie: nie wiedząc, który z wariantów przyjąć – modlitwa do Sacrum, przedstawienie intencji modlitewnej czy zwrot o modlitwę – budują intencje, które nie określają tego jednoznacznie. W niektórych na przykład widać pewne zdystansowanie się; nie jest to już modlitwa wprost do Boga czy przez wstawiennictwo świętego, lecz zwrot pośredni:

W innych zaś odbijają się te wzorce jednocześnie, intencje te są pewnego rodzaju hybrydami komunikacyjnymi:

Zarówno modlitwy wprost zwracające się do Boga, jak i te pośrednie bywają zakończone modlitwą ustaloną – jest to próba wzmocnienia swej prośby:

Zdrowaś Maryjo… /S/

Wykorzystanie medium niejako prowokuje pewne nietypowe zachowania. Np. w skrzynce modlitw II Katolickiego Sympozjum Wirtualnego do każdej intencji trzeba dodać tytuł, gdyż wyświetlane są tylko nagłówki, a po ich kliknięciu pojawia się cały tekst modlitwy. Sposób prezentowania na stronie wymusza więc na użytkownikach zastosowanie tytułu, co jest praktykowane przy modlitwach ustalonych (znajdujących się w modlitewnikach), ale nie przy podawaniu intencji. Nic więc dziwnego, że niektórzy internauci próbowali ominąć tę trudność, np. wpisując w miejsce tytułu całą intencję. Jeden z wpisów nosi tytuł Modlitwa, inne określają, co jest przedmiotem modlitwy bądź używając struktury modlitwa za…, bądź też wskazując tylko cel komunikacyjny, np. O nawrócenie dla narodu Czeskiego, Za naszych zmarłych; nagłówek może też określać charakter modlitwy: Podziękowanie.

Intencje z wirtualnych skrzynek modlitw często są czytane przez innych użytkowników, dzieje się tak również przy wpisach do ksiąg inskrypcyjnych – stąd próby zamykania informacji w niedostępnych dla innych formułach, tzn. używania określeń ogólnych i odwołujących się do faktów znanych tylko nadawcy (i Adresatowi – Bogu):

Niespotykane jednak przy wpisach inskrypcyjnych byłoby nawiązanie do czyjejś modlitwy, tu jeden z internautów tak właśnie uczynił :

Specyfika medium w widoczny sposób odciska się również na języku modlitw zgromadzonych w wirtualnych skrzynkach modlitw: teksty te nie są wolne od specyficznej pisowni, charakterystycznej dla języka internetu. Występują w nich emotikony (tzw. buźki, tworzące ikony znaki ułożone z liter, cyfr i znaków interpunkcyjnych) służące do wyrażania uczuć i nastrojów. Obecne jest też ekspresywne powtarzanie samogłosek, a pisanie całych wyrazów wielkimi literami oznacza podniesiony głos, krzyk, nacisk:

Niestety, w tekstach tych występuje – również znamienny dla języka w sieci – brak staranności. Nie chodzi tylko o brak znaków diakrytycznych (polskie litery ą, ę, ś, ć itd. nagminnie są pisane jako a, e, s, c itd.) czy pomijanie znaków interpunkcyjnych. W pośpiechu internauci zapominają o pisaniu nazw boskich wielką literą. Z drugiej strony można zauważyć nadużywanie wielkiej litery w stosunku do wyrazów typu pokój, łaska.

Nie sposób jednak nie docenić roli internetu. Dzięki takiemu zastosowaniu medium wierzący uczą się formułowania modlitw własnymi słowami. Najczęściej nie jest to język tak uroczysty i oficjalny, z jakim mamy zazwyczaj do czynienia w Kościele. Modlitwa wypowiadana jest językiem niemal codziennej komunikacji, dużo tu familiarności, np.:

Również tworzenie próśb o modlitwę jest okazją zastosowania języka religijnego. Wszystkie te prośby dotyczą życia, ich język jest więc jak najbardziej językiem egzystencjalnym – sposób sformułowania prośby ukazuje, w jaki sposób rzeczywistość ziemska jest odbierana przez człowieka wierzącego; np. praca czy zdrowie są łaską, rozum – darem:

Teksty pochodzące z wirtualnych skrzynek modlitw charakteryzują się zatem językiem, w którym odznacza się ciążenie ku potoczności, jest on bardziej emocjonalny. Ma to istotne znaczenie, zwłaszcza gdy dotyczy modlitw – tekstów zwróconych do Sacrum. Pokazuje bowiem, że do Boga – Kogoś mi bliskiego – mogę w codziennej, zwykłej rozmowie zwracać się również zwykłym, codziennym językiem. Można mieć jedynie wątpliwości, czy w modlitwach wspólnych, jak liturgiczna modlitwa wiernych czy intencje powierzane w czasie nabożeństw, będzie to język odpowiedni.

Chciałabym podkreślić, że podczas zbierania materiału do analizy, na żadnej ze stron będących skrzynkami modlitw nie znalazłam wpisów niepoważnych. Są one czasem nieudolne, ale płyną z serca. Obecność tekstów modlitewnych w internecie wskazuje wyraźnie, że nie jest on zabawką w rękach ludzi wierzących, a narzędziem prawdziwej ewangelizacji, budowania wspólnoty, miejscem świadectwa przeżywanej wiary.




Referat wygłoszony podczas konferencji „Język religijny wczoraj i dziś 2”, Gniezno, 2-5 VI 2004.

1 Np. Modlitwa w interneciehttp://www.modlitwa.alleluja.pl/; działy modlitewne na serwisie Katolik – http://www.katolik.pl/modlitwa/ i Opoka – http://www.opoka.org.pl/zycie_kosciola/modlitwa/.

2 Hiszpańscy informatycy ze Służby Obserwacyjnej Internetu w Barcelonie, inspirowani wskazówkami i zaleceniami Papieskiej Rady Środków Społecznego Przekazu, uznali św. Izydora z Sewilli za patrona Internetu. Przemawia za tym, ich zdaniem, najbardziej znane dzieło świętego – Etymologiarum libri XX seu Origines – uporządkowany zbiór wiadomości z różnych dziedzin wiedzy i życia oraz umiejętności praktycznych zorganizowany podobnie do współczesnych baz danych. Autorem modlitwy jest J. T. Zuhlsdorf, tłum. Asia Kozak. Za: http://www.opoka.org.pl/.

3 Laudesy to dawna nazwa jutrzni.

Wszystkie teksty pochodzące z internetu przytaczam w ich oryginalnej pisowni.

4 Przy intencjach będę podawać następujące oznaczenia, na określenie stron, z których pochodzą:

/P/ – http://www.pallotyni.poznan.pl/intencje.php/,

/DA/ – http://da.sluzew.dominikanie.pl/modlitwa.php,

/K/ – http://www.kerygma.pl/modlitwa/index.html/,

/S/ – http://www.sympozjum.amen.pl/teksty/skrzynka.html?q=1&w=7214/,

/B/ – http://www.bosko.pl/,

/M/ – http://www.maksymilian.gniezno.opoka.org.pl/parafia/skrzynka_intencji/ (serwis internetowy działający pod tym adresem przeobraził się w serwis Parafia-Internetowa.Pl i znajduje się pod adresem http://www.parafia-internetowa.pl)

5 Ogólne Wprowadzenie do Mszału Rzymskiego, tłum. 1986, 47

6 Zgodnie z ustaleniami Episkopatu Polski:

a) wezwań nie może być więcej niż 6, ale nie mniej niż 4:

1. W potrzebach całego Kościoła (za Kościół, Ojca Świętego, o zjednoczenie chrześcijan, o powołania).

2. W potrzebach narodów i o zbawienie całego świata (o pokój, zbiory, przestrzeganie praw człowieka, rozwój, za kierujących państwami).

3. Za doświadczonych jakimikolwiek przeciwnościami (za poszkodowanych, chorych, konających, cierpiących, głodujących, więźniów, nałogowców).

4. Za zgromadzonych i wspólnotę lokalną;

b) wezwania muszą być zawsze przygotowane i sprawdzone, także we mszach dla grup specjalnych. W związku z tym należy uznać za błędną praktykę tzw. samoistnej modlitwy powszechnej, która polega na tym, ze jakikolwiek uczestnik Mszy św. może wypowiedzieć jakiekolwiek wezwanie modlitwy wiernych. [por. OWMR 46]

7 M. Wojtak, Czy można mówić o stylu człowieczej rozmowy z Panem Bogiem [w:] Człowiek – dzieło – sacrum, red. S. Gajda, H. J. Sobeczko, Opole 1998, s. 313.

8 M. Wojtak wyróżnia cztery segmenty modlitwy wotywnej: a) inicjalny składnik ramy tekstowej, czyli zwrot do adresata; b) określenie działania językowego (prośba lub dziękczynienie); c) opis sprawy (przedmiot prośby lub dziękczynienia); d) segment finalny: określenie nadawcy. M. Wojtak, Modlitwa jako gatunek wypowiedzi, s. 136.

9 M. Makuchowska, Modlitwa jako gatunek języka religijnego, Opole 1998, s. 46.


opr. mg/mg



 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: modlitwa internet sieć Kościół język prośba uzdrowienie Słowo powitanie mowa WWW czat język wiary witryna skrzynka intencji skrzynka modlitewna formuła modlitewna
 
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W