Opoka - Portal katolicki
opoka.newsopoka.photo
Pekao



Krzysztof Zanussi

Relikty minionej epoki

Życzymy sobie wesołych świąt często nie trudząc się, by wymienić, o jakie święta chodzi. Świętowanie jest czynnością, którą można wykonywać z różnych powodów. Jej istota polega w gruncie rzeczy na tym samym. Przeciwieństwem świętowania jest powszedniość. Jeśli w chrześcijańskiej modlitwie pada prośba o chleb powszedni, to od święta marzymy o cieście. Trudność dzisiejszego świętowania polega często na tym, że wiele rzeczy niegdyś dostępnych tylko od święta możemy mieć na co dzień. Wielu ludzi na co dzień może sobie pozwolić na noszenie odświętnych ubiorów. Dawniej mówiono o stróżu, że ubiera się odświętnie w Boże Ciało. Dziś przeciętni pracownicy banku czy młodzi ludzie z giełdy ubierają się odświętnie na co dzień, wielu ludzi zamożnych stać codziennie na ciasto i w święta nie potrafią znaleźć formy dla wyrażenia odświętności — stają się zwykli, gdy mają być niezwykli. W bogatym, współczesnym świecie spotykam ludzi, którzy tylko od święta chodzą w roboczym ubraniu, stronią od restauracji i wystawnych posiłków kontentując się domową jajecznicą. Myślę, że z tych samych powodów odświętność zamienia się w urlop. Świąteczne wyjazdy do ciepłych krajów są raczej ucieczką od święta.

Nasze średniozamożne (w skali świata) społeczeństwo, żyjące nad Wisłą, chroni się przed świątecznym zblazowaniem z pomocą tradycji. Zestaw potraw przewidziany na Wigilię jest odświętny (choć na pozór postny), ponieważ wielu dań z tego zestawu nie jadamy nigdy w ciągu roku, co więcej szopka, choinka, kolędy, siano pod obrusem wrosły tak mocno w nasze dzieciństwo, że myślimy o nich z nostalgią przez całe życie. Stąd u wielu Polaków mieszkających na stałe za granicą nasilona tęsknota za krajem odzywa się w końcu roku.

Nie sposób zupełnie zapomnieć o tym, że święta umieszczone w końcu roku kalendarza łacinników (a w początku roku w starej rachubie prawosławia) mają odniesienie do zdarzenia w Palestynie sprzed dwu tysiącleci.

Zdarzenie to, dla większości zlaicyzowanego świata, jest czymś coraz bardziej umownym i bajkowym. Pisze o tym w „Tygodniku Powszechnym” zdziwiony Czesław Miłosz, odnotowując radykalną zmianę: Po dwóch tysiącleciach kultury opartej na przekonaniu, że ponad człowiekiem jest Stwórca, nagle żyjemy w społeczeństwach, w których to przekonanie jest udziałem niewielkiej mniejszości.

Laicyzacja świata zbiega się w czasie z nasileniem religijności islamu. Nie wiem, czy nasila się w islamie siła przeżywania religii, czy raczej nasila wyraz, z jakim fundamentalizm daje znać o sobie na obszarze, gdzie jeszcze do niedawna islam był niemalże niedostrzegany. Przez półtora tysiąclecia dwa monoteizmy współżyły ze sobą nieprzyjaźnie — dziś przychodzi się zmierzyć z islamem ludziom religijnie obojętnym. Ze zmierzenia tego wynika zdumiewająca asymetria. Za pieniądze swoich podatników Brytyjczycy chronią życie pisarza, który zdaniem islamskich kapłanów obraził pamięć Proroka (czemu zresztą, czytając Rushdiego, trudno naprawdę zaprzeczyć). W Rzymie powstaje wielki meczet, który wprawdzie umiejscowiono z dala od centrum i obniżono minaret (by nie wystawał nad Monte Parioli), ale nikt w Europie nie oczekuje wzajemności w krajach, gdzie rządzi islam. Europejska tolerancja jest raczej obojętnością na sprawy, które dla wielu wydają się bez znaczenia. Fanatyczny fundamentalizm wydaje się powszechnie wyrazem niedorozwoju duchowego, który często idzie w parze z cywilizacyjnym zacofaniem, a z kolei religijna obojętność nie ma jeszcze jasno przypisanego obrazu — jednym kojarzy się z nowoczesnością, innym z niedorozwojem pewnego obszaru wrażliwości, wyobraźni czy intuicji.

Nasz wiek z pewnością wykształci jasny obraz tego, czym jest utrata religijności powszechnej. I dopiero z tej perspektywy będziemy mogli ocenić, czy nieudolne próby bluźnierstwa w sztuce przełomu wieku, takie jak choćby europaliowa „Irreligia”, były wyrazem nowej świadomości czy reliktem minionej epoki.

A skądinąd, gdy patrzę na dzieła sztuki masowej w jej komercyjnym wydaniu, widzę, że wiele z dawnych intuicji sztuki z religijnego natchnienia powraca jakimś echem w takich gatunkach jak horror, science fiction czy fantasy. A więc może z tą powszechną obojętnością to przesada?


opr. JU/PO

 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: duchowość sztuka tradycja kultura Boże Narodzenie święta Bóg Stwórca materializm obrzędy laikat konsumpcjonizm zwyczaje Zanussi
 
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W