Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych opublikowała wstępny raport na temat wypadku Dromadera podczas gaszenia pożaru w Puszczy Solskiej. Śmierć na miejscu poniósł wówczas 65-letni pilot maszyny. Na razie nie wskazano przyczyn tragicznego zdarzenia.
Z ustaleń Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych wynika, że samolot PZL M18B Dromader stacjonował w Bazie Leśnej na lotnisku Warszawa Babice, a 5 maja o godz. 18.33 został skierowany do gaszenia rozległego pożaru Puszczy Solskiej. Po zatankowaniu ok. 1900 litrów wody pilot wystartował w kierunku Biłgoraja.
O godz. 20.20 maszyna doleciała do wskazanego miejsca, ale – jak podano – pilot nie potwierdził ognia w tym rejonie i poprosił służbę informacji powietrznej o naprowadzenie do punktu wskazanego przez innego pilota. „Punkt ten znajdował się ok. 15 km na wschód od Biłgoraju. O godzinie 20.38 pilot zlokalizował pożar, na który zamierzał dokonać zrzutu wody” – napisano w raporcie.
Następnie zgłosił, że robi rozpoznanie wzdłuż linii ognia, wykona nalot i wyjdzie na prostą. Według ustaleń komisji, pilot po wykonaniu kręgu w rejonie pożaru faktycznie zrobił nalot, który zakończył się gwałtownym nurkowaniem.
„Samolot ścinając wierzchołki drzew o godzinie 20:40 zderzył się z ziemią. W wyniku zderzenia samolot uległ całkowitemu zniszczeniu, a pilot poniósł śmierć na miejscu” – opisano w raporcie.
Nastąpił zapłon paliwa wyciekającego z rozerwanych zbiorników. Pracujący w pobliży strażacy zgasili powstały pożar.
Z raportu wynika, że pilot miał ważną licencję liniową ATPL(A) oraz aktualne orzeczenie lotniczo-lekarskie. Zniszczony samolot posiadał też ważne dokumenty zdatności do lotu; jego całkowity nalot wynosił ok. 3443 godziny lotu. Opublikowano także zdjęcia z miejsca wypadku.
W raporcie wstępnym Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych nie wskazano jeszcze przyczyn tragedii. „Na dzień sporządzenia raportu wstępnego komisja nie sfomułowała zaleceń dotyczących bezpieczeństwa” – dodano.
Pożar w Puszczy Solskiej w powiecie biłgorajskim wybuchł 5 maja. Objął w różnym stopniu prawie 1160 ha lasu, w tym 885 ha w zarządzie Lasów Państwowych. Najpoważniejsze zniszczenia są na obszarze ok. 400 ha.
Akcja gaśnicza trwała tydzień. W kulminacyjnym momencie zaangażowanych było ponad tysiąc osób, w tym strażaków, leśników, policjantów i żołnierzy obrony terytorialnej. Do gaszenia pożaru wykorzystano także śmigłowce i samoloty gaśnicze.
W trakcie akcji rozbił się samolot gaśniczy Dromader, w którym zginął 65-letni pilot maszyny. Okoliczności wypadku bada Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych. Śledztwo w sprawie spowodowania wypadku w ruchu lotniczym ze skutkiem śmiertelnym prowadzi Prokuratura Okręgowa w Zamościu. Ta sama prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie pożaru w Puszczy Solskiej.
Źródło: 