W każdym spotkaniu, także takim, które zakłóca nasze plany, trzeba otworzyć oczy i serce na to, co Bóg chce nam powiedzieć – wskazał Leon XIV przed modlitwą Anioł Pański w Castel Gandolfo. Komentując Ewangelię o kobiecie kananejskiej, papież zachęcił Kościół, by pozwalał się zaskakiwać działaniu Boga i niósł pokój Chrystusa poza już wytyczone granice.
Ojciec Święty, komentując niedzielną Ewangelię, zatrzymał się nad postacią kobiety kananejskiej, która prosi Jezusa o pomoc dla swojej córki. Choć nie należała do narodu wybranego, rozpoznała w Nim Mesjasza i z determinacją zabiegała o uzdrowienie dziecka.
Papież zwrócił uwagę na przeszkody, jakie napotkała. Uczniowie postrzegali ją jako osobę natrętną, a sam Jezus początkowo nie przychylił się do jej prośby. Ostatecznie powiedział jednak: „O niewiasto, wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak pragniesz!”.
Leon XIV wskazał, że scena ta ukazuje także postawę samego Chrystusa, który „pozwala, by poruszyło Go to, co widzi i słyszy”.
Kościół przekraczający granice
„Także dzisiaj Kościół może pozwolić się zaskoczyć działaniu Boga i nieść pokój Chrystusa poza już wytyczone granice. Łaska Boża – dodał – uprzedza misję Kościoła i działa w ukryciu ludzkich sumień” – podkreślił papież.
Dlatego każde spotkanie, również takie, które zakłóca nasze plany, może stać się okazją do usłyszenia Boga. Leon XIV zachęcił, aby „nadstawić ucha, otworzyć oczy i otworzyć serce na to, co Bóg chce nam powiedzieć”.
Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.