Opoka - Portal katolicki
opoka.newsopoka.photo
Pekao



Krzysztof Zanussi

Podsycam moje zdumienie

Zgodnie z zapowiedzią objechałem świat w ciągu tygodnia, doprowadzając organizm do pełnego rozsynchronizowania mimo zażywanych tabletek, które miały temu zapobiec. Pierwszy etap podróży z Paryża do Hongkongu wydawał się zupełnie nie do wytrzymania, ale następny — przelot przez Pacyfik — okazał się jeszcze gorszy. Po nim odcinek z Los Angeles do Europy był już podmiejską przejażdżką.

Samoloty pasażerskie od czterdziestu lat poruszają się z tą samą prędkością, która budziła zachwyt w czasach, kiedy nie było w powszechnym użyciu ani telefonów komórkowych, ani osobistych komputerów. Dziś w  psychologicznym odczuciu świat zmalał, a  tymczasem szybkość ponaddźwiękowa pozostała i nic nie zapowiada, by Concorde doczekał się następców. Raz w życiu udało mi się przelecieć Concorde'em Atlantyk, po czym nie wiedziałem, co począć z niepotrzebnie oszczędzonym czasem. I z lotniska Kennedy'ego na Manhattan pojechałem metrem, budząc rozbawienie pasażerów, którzy spostrzegli na moim bagażu naklejki świadczące o naddźwiękowej podróży. Postępy technologiczne odbywają się często skokami — od czasu powstania kolei żelaznej do budowy japońskich i francuskich ekspresów minęło około stu lat, a pociągi na całym świecie jeździły mniej więcej tak samo powoli jak dzisiaj na trasie z Warszawy do Lublina. Samochód też jakby zatrzymał się w rozwoju — nie rośnie ani szybkość, ani wygoda jazdy, rośnie natomiast cena i ilość elektroniki (która — wydaje się czasem — tylko tej cenie służy).

Z perspektywy Vasco da Gamy, a nawet Julesa Verne'a objazd świata w osiem dni zamiast osiemdziesięciu jest przedsięwzięciem zawrotnym, ale też pozwolę sobie nazwać to doświadczenie bałamutnym.

Jako pasażer czuję się mocno zbałamucony poczuciem, że moja planeta kręci się jak piłka pod nogami. Odległości, które milion razy przekraczają długość mego ciała, wydają się oswojone — nie budzą respektu i grozy, na którą zasługują z perspektywy czółenka, którym żeglarz przeprawia się przez zatokę.

Samolot odrzutowy jest urządzeniem nieludzkim. Nawet Ikar, trzepocząc swymi sztucznymi skrzydłami, był podróżnikiem na ludzką miarę, podobnie jak syreny czy anioły, które przewyższały zdolności człowieka na tyle, na ile to mieści się w głowie. Odrzutowy samolot się nie mieści.

Przelot przez jedną noc przez ocean jest bliższy bislokacji, doświadczeniom mistyków czy szamanów. Rozumowo trudno się pogodzić, że dziś jesteśmy tu, jutro tam, skoro pod spodem jest bezmiar złowrogich fal, prądów morskich, a gdzieniegdzie góry i doliny. Myślę o tym, próbując w sobie samym wywołać zdrowe uczucie zdumienia, jakiego, podejrzewam, nie doświadcza mucha latająca na pokładzie samolotu, która urodziła się przed paru tygodniami na Tajwanie i  po wielu godzinach bzyczenia doleci do Kalifornii, doświadczając niewielkiej odmiany klimatu. Podsycam moje zdumienie, odżegnując się przy tym od muchy. Bo uczono mnie na filozofii, że zdumienie jest przeżyciem twórczym. Kto się nie dziwi, ten nie ma udziału w bezinteresownych pytaniach, które są ponoć tym, co wyróżnia człowieka spośród istot żywych (obserwując mego psa mam wrażenie, że on dziwi się czasem wydarzeniom, które go dotyczą bezpośrednio, ale nie wiem, czy umiałby się ze mną podzielić tym bezinteresownym zdziwieniem, nad którym się zastanawiam).

Może warto się zastanowić, dlaczego, póki człowiek żył w otoczeniu, które było na jego fizyczną miarę, powszechnie pytał o to, czym jest nieskończoność, miał wrażliwość na metafizykę. Dziś technika pozwala nam kupić miejsce na aluminiowych skrzydłach i przemieszczać się nieludzko szybko, a pytania o nieskończoność albo o tajemnicę z naszej kultury wręcz wyparowały. Przywożą ją tylko czasami ci, co polecieli jeszcze dalej, w kosmos, poza ziemską atmosferę.

Słyszeliśmy o tym parę lat temu w pięknym filmie o rosyjskich kosmonautach, którzy wisząc w kosmosie odzyskali zdolność do zdumiewania się światem.


opr. JU/PO

 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: Europa polityka globalizacja postęp film religia rodzina felieton świat pomoc reklama Unia Europejska Warszawa bazylika metro Zanussi Intergracja Europejska wielkodusznośc autoreklama
 
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W