W trosce o pamięć

Uczniowie Jezusa mają kłopoty z pamięcią. Dwukrotnie dzisiaj w Ewangelii o tym słyszymy. Wpierw sam Marek pisze o ich roztargnieniu lub braku przezorności: „Uczniowie Jezusa zapomnieli zabrać chleby i tylko jeden chleb mieli z sobą w łodzi”. Nieco dalej Pan Jezus zwraca się do nich: „Nie pamiętacie, ile zebraliście koszów pełnych ułomków, kiedy połamałem pięć chlebów dla pięciu tysięcy?”

Między tymi dwoma zdaniami, w których mowa jest o pamięci, obecna jest przestroga przed postawą zatruwania życia charakterystyczną dla faryzeuszy i zwolenników Heroda. Słowo „kwas” wywołało skojarzenie z chlebem. Bywają skojarzenia, które oddalają nas od istoty sprawy i powodują spłycenie tematu. Nawet uczniom Jezusa może się to przytrafić.

Rozumienie Boga, świata, człowieka i różnych wydarzeń, które nas spotykają, idzie w parze z pamięcią. Czytamy o tym w ostatniej książce św. Jan Paweł II „Pamięć i tożsamość”, a także w adhortacji Ecclesia in Europa. Papież pisał tam, że nastąpiła: „utrata pamięci i dziedzictwa chrześcijańskiego, któremu towarzyszy swego rodzaju praktyczny agnostycyzm i obojętność religijna, wywołująca u wielu Europejczyków wrażenie, że żyją bez duchowego zaplecza, niczym spadkobiercy, którzy roztrwonili dziedzictwo pozo­ stawione im przez historię”. Wiele dramatów współczesnego człowieka wynika z wykorzenienia z wiary, tradycji i kultury, a także z rozumu poznającego prawdę i samej natury w imię relatywistycznych ideologii.

Jednym z zadań Kościoła jest pielęgnacja pamięci. Pomaga nam w tym Duch Święty, który jest żywą pamięcią zbawczych wydarzeń daną Kościołowi. To On nieustannie nam przypomina (uobecnia) Jezusa Chrystusa, Jego nauczanie i miłość, która stała się pokarmem w Eucharystii.

« 1 »

reklama

reklama

reklama