Kruche naczynie

Drodzy Czytelnicy, Święty Jakub Większy, którego Kościół wspomina dzisiaj w liturgii, należał do najbliższego grona uczniów Jezusa. Był świadkiem wskrzeszenia córki Jaira, Przemienienia na górze Tabor i modlitwy Chrystusa w Ogrójcu. Razem ze swoim bratem Janem nosił przydomek „Syn Gromu”, co przypomina o jego gorliwym, porywczym charakterze. Ta gorliwość została jednak oczyszczona przez bliskość z Jezusem. Jakub jako pierwszy spośród Apostołów oddał życie za Chrystusa, ścięty mieczem z rozkazu Heroda Agryppy (Dz 12, 1-2). Stał się więc świadkiem Ewangelii, aż do przelania krwi.

Spójrzmy teraz na Liturgię Słowa dzisiejszego święta. Pierwsze czytanie z Drugiego Listu do Koryntian ukazuje nam tajemnicę apostolskiego powołania. Święty Paweł pisze: „Przechowujemy ten skarb w naczyniach glinianych”. Ojcowie Kościoła zwracali uwagę, że „gliniane naczynie” oznacza ludzką słabość, kruchość i śmiertelność. Święty Jan Chryzostom zauważał, że Bóg nie wybiera ludzi doskonałych według ludzkich kryteriów, lecz takich, przez których będzie mogła objawić się moc Jego łaski. Apostoł nie głosi siebie, ale Chrystusa. To dlatego może doświadczać prześladowań, cierpień i przeciwności, a jednocześnie nie traci nadziei. Im bardziej człowiek uznaje własną słabość, tym wyraźniej może objawić się w nim i w jego życiu potęga Boga.

Słowa św. Pawła doskonale opisują życie św. Jakuba. Nie był człowiekiem wolnym od wad i ludzkich ambicji. Ewangelia przypomina przecież prośbę matki Jakuba i Jana o pierwsze miejsca w królestwie Chrystusa. Apostołowie wciąż jeszcze myśleli kategoriami ziemskiej chwały. Jezus nie odrzuca ich jednak, lecz cierpliwie prowadzi ku prawdzie. Wyjaśnia, że prawdziwa wielkość rodzi się nie z panowania nad innymi, ale ze służby. „Kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie waszym sługą”.

To przesłanie pozostaje niezwykle aktualne. W świecie, który zachęca do zdobywania pozycji, uznania i wpływów, Chrystus pokazuje zupełnie inną drogę. Wielkość ucznia nie mierzy się liczbą osiągnięć ani zaszczytów, lecz zdolnością do bezinteresownej miłości i ofiary. Największy jest ten, kto potrafi służyć Bogu i ludziom.

Święty Jakub przeszedł właśnie taką drogę. Od pragnienia pierwszych miejsc doszedł do oddania własnego życia za Chrystusa. Kielich, o którym mówi Jezus w Ewangelii, okazał się kielichem męczeństwa. To piękne przypomnienie, że świętość nie polega na braku słabości, ale na tym, by pozwolić Chrystusowi przemieniać nasze serce. Prośmy dzisiaj św. Jakuba Apostoła, aby wypraszał nam odwagę wiernego wyznawania wiary, pokorę w służbie oraz gotowość przyjęcia każdego krzyża, który Chrystus dopuści na naszej drodze. Wtedy także nasze kruche „gliniane naczynia” staną się miejscem objawienia mocy i chwały Boga.

« 1 »