Komentarz do liturgii słowa

« » Czerwiec 2026
N P W Ś C P S
31 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
  • Inny Kalendarz

Sobota 6 czerwca 2026

ks. Rafał Hołubowicz

W dobrych zawodach wystąpiłem

Drodzy Czytelnicy, dzisiejsza liturgia słowa kieruje nasz wzrok na dwa niezwykle istotne wymiary naszego życia wiary. Jednym z nich jest wierność aż do końca; drugim bezinteresowność serca, które całkowicie ufa Bogu.

W pierwszym czytaniu słyszymy poruszające słowa św. Pawła skierowane do Tymoteusza. Apostoł zdaje sobie sprawę, że zbliża się kres jego ziemskiego życia. Nie narzeka, nie użala się nad sobą, nie rozlicza innych. Patrząc na swoją drogę wiary, może powiedzieć z głębokim pokojem: „W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem”. To jedno z najpiękniejszych świadectw człowieka, który całkowicie oddał swoje życie Chrystusowi.

Paweł przypomina także Tymoteuszowi, a przez niego każdemu z nas, że głoszenie Ewangelii nie może zależeć od okoliczności, mody czy opinii świata. „Głoś naukę, nastawaj w porę i nie w porę”. W czasach, gdy wielu ludzi chciałoby dostosować Ewangelię do własnych oczekiwań, Apostoł zachęca do wierności prawdzie objawionej przez Boga. Katolik nie jest powołany do tego, by mówić to, co wygodne i popularne, ale by odważnie świadczyć o Chrystusie, nawet jeśli spotka się to z niezrozumieniem czy sprzeciwem.

Ewangelia ukazuje nam z kolei kontrast pomiędzy pozorną religijnością a prawdziwą pobożnością. Jezus przestrzega przed uczonymi w Piśmie, którzy troszczą się bardziej o własną pozycję i uznanie ludzi niż o chwałę Bożą. Ich religijność stała się przedstawieniem, w którym najważniejsze było to, jak są postrzegani przez innych.

Na tym tle pojawia się uboga wdowa. Wrzuca do skarbony dwa pieniążki – wszystko, co miała na utrzymanie. Dla ludzi jej dar był niemal niezauważalny. Dla Boga okazał się największy. Jezus nie patrzy bowiem na wielkość ofiary, ale na wielkość serca. Bogaci dawali z tego, co im zbywało. Ona oddała wszystko, ufając całkowicie Bożej opatrzności.

Ta ewangeliczna wdowa stawia przed nami ważne pytanie: czy dajemy Bogu tylko to, co nam pozostaje po zaspokojeniu własnych potrzeb, czy też naprawdę powierzamy Mu całe nasze życie? Nie chodzi jedynie o pieniądze. Możemy dawać Bogu czas, modlitwę, cierpienie, swoje talenty, a przede wszystkim własne serce.

Dzisiejsze czytania przypominają nam, że świętość nie polega na szukaniu uznania ludzi. Polega na wiernym trwaniu przy Chrystusie, tak jak czynił to św. Paweł, oraz na całkowitym zawierzeniu Bogu, którego wzorem jest uboga wdowa z Ewangelii.