Po ludzku przegrana

„Ciało moje tęskni za Tobą”. Moje ciało tęskni za świętym spokojem, za sukcesami i często budzą się tęsknoty przeciwne wierności Chrystusowi. Ale „stałeś się dla mnie pomocą”. Ja upadam, ale On nigdy nie zawodzi.

Maria z Magdali. Było w niej siedem złych duchów. Nikt nie może zostać opętany. Chyba, że sam otworzy na ciemną rzeczywistość. Była winna. Spotkała Chrystusa i doświadczyła Jego uwalniającej Miłości. Pewnie Chrystus nie robił wymówek: „Nie trzeba było dotykać się smoły”. On przebacza setny raz, tak, jakby to był pierwszy raz.  Jej relacja z Chrystusem nie była na płaszczyźnie religijnej, tak, jak faryzeuszów. Oni wciąż mieli wątpliwości co do osoby Jezusa z Nazaretu. Śmierć na krzyżu przekonała ich, że nie pochodził od Boga. Nie zszedł z krzyża. Znali Go według ciała. Ona posmakowała Jego Ducha.

Można traktować chrześcijaństwo jako ważny system moralny, społeczny, ale bez osobowej relacji z Chrystusem. Można też mieć przekonanie, że jest się w relacji z Chrystusem, nie mając jednak Jego Ducha, żyjąc z nieprzebaczeniem w sercu, wciąż widząc drzazgę w oczach innych. 

Masz relację do Chrystusa? Może nie możesz Go poczuć. Może jest jedną z religijnych prawd, którą przekazali ci rodzice i katechetki. Może napisałeś znakomitą rozprawę na Jego temat, dającą ci kolejny stopień naukowy.

Posmakować Chrystusa można na pewno w przebaczeniu. Wielka miłość w Marii Magdalenie była wynikiem doświadczenia wielkiej Miłości Chrystusa w przebaczeniu wielkiej winy. Gdybyś chciał nabyć tę Miłość wielką pracą lub kosztownościami, pogardzą tobą tylko. Jej nie możesz nabyć, bo stałaby się twoją własnością i przestałaby być Miłością Chrystusa. Ją możesz tylko przyjąć i zaakceptować. Tylko Ona może dać ci możliwość rozpoznania Chrystusa. 

Maria rozpoznała Jezusa wówczas, gdy nazwał ją po imieniu. Przypomniał jej całą historię. Życie w grzechu i Miłość przebaczającą. 
Słowa: „Nie zatrzymuj mnie” można przetłumaczyć „przestań mnie dotykać”. Ojcowie Kościoła mówią, że Jezus zaprasza Marię do innej relacji. Nie emocjonalnej, pragnącej „mieć” Jezusa, takiego sprzed Paschy. Pan zaprosił ją do ewangelizacji. By głosić Dobrą Nowinę tym, co zwątpili. Wszystkie ich winy wobec Nauczyciela, pokonała Jego Miłość.

Czy dziś odpowiesz: „Niech mi się stanie według słowa twego Mario Magdaleno?”

 

« 1 »