Komentarz do liturgii słowa

« » Lipiec 2026
N P W Ś C P S
28 29 30 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31 1
2 3 4 5 6 7 8
  • Inny Kalendarz

Sobota 18 lipca 2026

ks. Rafał Hołubowicz

Zaufaj Panu, On sam będzie działał

Witam Wasv, Drodzy Czytelnicy w ten piękny sobotni dzień i zachęcam, abyśmy pochylili się nad dzisiejszym Słowem Bożym. Prorok Micheasz stawia bowiem dziś przed nami niezwykle aktualne pytanie o źródło ludzkiego zła. „Biada tym, którzy planują nieprawość i knują zło na swych łożach”. Grzech nie zaczyna się w chwili czynu. Rodzi się znacznie wcześniej – w sercu człowieka, w jego myślach, pragnieniach i świadomych decyzjach. Święty Hieronim zauważa, że prorok nie potępia jedynie samego czynu, lecz przede wszystkim „nocne narady serca”, kiedy człowiek świadomie przygotowuje zło, licząc na własną siłę i bezkarność. To przypomnienie, że Bóg zna nie tylko nasze czyny, ale również intencje.

Konsekwencją takiego postępowania jest utrata tego, co wydawało się trwałe. Ci, którzy niesprawiedliwie zagarniali cudzą własność, sami usłyszą wyrok Boga. Ojcowie Kościoła widzieli w tym nie tylko karę doczesną, ale również obraz sądu ostatecznego, kiedy człowiek stanie przed Bogiem z pustymi rękami, jeśli całe życie budował jedynie dla siebie.

Ewangelia ukazuje zupełnie inny obraz. Faryzeusze naradzają się, „w jaki sposób zgładzić Jezusa”. Zadziwiające jest podobieństwo do słów Micheasza – tam ludzie knują zło nocą, tutaj przywódcy religijni planują zabójstwo Sprawiedliwego. Święty Jan Chryzostom podkreśla, że największym paradoksem jest fakt, iż nienawiść rodzi się właśnie wobec Tego, który nikomu nie wyrządził krzywdy, lecz wszystkim czynił dobro.

Zwróćmy teraz uwagę na postawę Jezusa. Nie odpowiada On przemocą. Oddala się, uzdrawia chorych i zabrania rozgłaszać swoją działalność. Święty Augustyn, komentując ten fragment Ewangelii, zwraca uwagę na fakt, iż postawa Jezusa jest dla nas ważną lekcją pokory. Jezus nie ucieka ze strachu, ale uczy swoich uczniów, że nie zawsze należy odpowiadać na agresję agresją. Czasami większym zwycięstwem jest cierpliwość i pozostawienie miejsca działaniu Boga.

Święty Mateusz przywołuje proroctwo Izajasza o Słudze Pańskim: „Trzciny zgniecionej nie złamie ani knotka o nikłym płomyku nie dogasi”. Ojcowie Kościoła odczytywali te słowa jako najpiękniejszy opis miłosierdzia Chrystusa. Święty Hilary z Poitiers pisał, że „trzciną zgniecioną” jest grzesznik przygnieciony ciężarem swoich win, a „tlącym się knotem” człowiek, w którym pozostała jeszcze iskra wiary. Jezus nie odrzuca takich ludzi. Przeciwnie – przychodzi właśnie po to, by podnieść złamanych i rozniecić gasnący płomień.

Dzisiejsze słowo zachęca nas więc do rachunku sumienia z naszych myśli. Czy moje serce jest miejscem, gdzie rodzą się plany dobra, czy może pielęgnuję urazy, zazdrość i chęć odwetu? Jednocześnie Ewangelia niesie ogromną nadzieję. Nawet jeśli czujemy się jak zgnieciona trzcina lub dogasający knot, Chrystus nie przekreśla nas. On cierpliwie odbudowuje to, co zostało zniszczone przez grzech. Warunkiem jest tylko jedno – pozwolić Mu działać i nie zamykać przed Nim swojego serca. To właśnie cicha moc Jego miłosierdzia zwycięża wszelkie zło.