Komentarz do liturgii słowa

« » Styczeń 2026
N P W Ś C P S
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
1 2 3 4 5 6 7
  • Inny Kalendarz

Niedziela 4 stycznia 2026

Nowa tożsamość

Okoliczności poczęcia ludzi bywają różne. W swojej wspaniałej „Pieśni o Logosie” – o boskim Słowie, które stało się ciałem i zamieszkało wśród nas, Ewangelista Jan mimochodem wspomina – zgodnie z ówczesnymi wyobrażeniami, zwyczajami i kulturą – że ludzie rodzą się „z krwi”, „z żądzy ciała” czy „z woli męża”. Można by dodać do tej krótkiej listy jeszcze inne określenia: z miłości rodziców, z pragnienia rodzicielstwa, z przypadku, ale też z lekkomyślności czy z nowych technik reprodukcyjnych. Biologiczne pochodzenie decyduje o tożsamości genetycznej i społecznej każdej osoby. Do wyglądu i wielu innych cech uwarunkowanych genetycznie lub fizjologicznie, dochodzą potem okoliczności wzrastania i wychowania, a wszystkie razem ukształtują konkretny profil niepowtarzalnej osoby. Ale Jan na tego rodzaju tożsamości nie poprzestaje, bo przyjście na świat Boskiego Słowa otwarło drogę do czegoś znacznie głębszego: do najbardziej prawdziwej tożsamości, jaka może stać się udziałem człowieka, niezależnie od tego, czy począł się, urodził i wychował w kochającej rodzinie, czy też już na początku swego istnienia został potraktowany jak przedmiot, rzecz; został odrzucony jako zbędny.

W odróżnieniu od Łukasza i Mateusza, Jan nie przytacza opowiadań o braku miejsca w gospodzie, o narodzeniu w pomieszczeniu dla zwierząt, o prześladowaniu i zagrożeniu życia czy o ucieczce do Egiptu. Streszcza te wszystkie epizody w jednym zdaniu: Słowo „przyszło do swoich, a swoi go nie przyjęli”. Ale zaraz dodaje coś decydującego. Wystarczy, że człowiek przyjmie to Boskie Słowo, a zacznie w nim działać Boska moc. Otrzymuje nową tożsamość – dziecka Bożego. Świadomość bycia dzieckiem Bożym nie unieważnia przeszłości związanej ze zranieniami, jakich się doznało we wczesnych etapach życia, ale wszystko to zostaje zanurzone w Boskiej mocy. Bolesna przeszłość nie determinuje już życia, nie skazuje człowieka na życie w nieutulonym poczuciu skrzywdzenia.

Wcielenie Syna Bożego jest jedną z kluczowych tajemnic wiary chrześcijańskiej właśnie dlatego, że otwiera perspektywę nowego życia. Nawet wtedy, gdy wszystkie drzwi do szczęścia zostały przed człowiekiem zatrzaśnięte, Bóg otwiera te najważniejsze, jeżeli tylko zostanie przyjęty.

reklama