11
października
środa
XXVII Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: A/I
Pierwsze czytanie:
Jon 4, 1-11
Psalm responsoryjny:
Ps 86
Werset przed Ewangelią:
Rz 8, 15
Ewangelia:
Łk 11, 1-4

Patroni:

  • św. Filip,
  • św. Tarakus, Probus i Andronikus ,
  • św. Nikazjusz, Kwiryn, Scubiculus i Pientia ,
  • św. Sanktyn,
  • św. Sarmata,
  • św. Firmin,
  • św. Canicus,
  • św. Anastazy,
  • św. Gummarius,
  • św. Brunon,
  • św. Radzim,
  • św. Gaudenty lub Radzim,
  • św. Meinard,
  • bł. Jakub Griesinger z Ulm,
  • św. Aleksander Sauli,
  • św. Maria Desolata {Emmanuela} Torres Acosta,
  • św. Anioł Ramos Velazquez,
  • św. Jan XXIII

Liturgia na dzień 2017-10-11:

Pierwsze czytanie

Jon 4, 1-11
Czytanie z Księgi proroka Jonasza

Gdy Bóg przebaczył Niniwitom, nie podobało się to Jonaszowi i oburzył się. Modlił się więc do Pana i mówił: «Proszę, Panie, czy nie to właśnie miałem na myśli, będąc jeszcze w moim kraju? Dlatego postanowiłem uciec do Tarszisz, bo wiem, że Ty jesteś Bogiem łagodnym i miłosiernym, nieskorym do gniewu i bogatym w łaskę, litującym się nad niedolą. Teraz, Panie, zabierz mi, proszę, moje życie, albowiem lepsza dla mnie śmierć niż życie».

Pan odrzekł: «Czy uważasz, że słusznie jesteś oburzony?»

Jonasz wyszedł z miasta, zatrzymał się po jego wschodniej stronie, tam zrobił sobie szałas i usiadł w cieniu, aby widzieć, co się będzie działo w mieście. A Pan Bóg sprawił, że krzew rycynusowy wyrósł nad Jonaszem, by cień był nad jego głową i żeby mu ująć jego goryczy. Jonasz bardzo się ucieszył tym krzewem. Ale z nastaniem brzasku dnia następnego Bóg zesłał robaczka, aby uszkodził krzew, tak iż usechł.

A potem, gdy wzeszło słońce, zesłał Bóg gorący wschodni wiatr. Słońce tak prażyło Jonasza w głowę, że zasłabł. Życzył więc sobie śmierci i mówił: «Lepiej dla mnie umrzeć, aniżeli żyć».

Na to rzekł Bóg do Jonasza: «Czy słusznie się oburzasz z powodu tego krzewu?» On odpowiedział: «Słusznie jestem śmiertelnie zagniewany». Rzekł Pan: «Tobie żal krzewu, którego nie uprawiałeś i nie wyhodowałeś, który w nocy wyrósł i w nocy zginął. A czyż Ja nie powinienem okazać litości Niniwie, wielkiemu miastu, gdzie znajduje się więcej niż sto dwadzieścia tysięcy ludzi, którzy nie odróżniają swej prawej ręki od lewej, a nadto mnóstwo zwierząt?»

Psalm responsoryjny

Ps 86
Ps 86 (85), 3-4. 5-6. 9-10 (R.: 15a)

Panie, Ty jesteś Bogiem miłosiernym

Panie, zmiłuj się nade mną, *
bo nieustannie wołam do Ciebie.
Uraduj duszę swego sługi, *
ku Tobie, Panie, wznoszę moją duszę.

Panie, Ty jesteś Bogiem miłosiernym

Ty bowiem, Panie, jesteś dobry i łaskawy, *
pełen łaski dla wszystkich, którzy Cię wzywają.
Wysłuchaj, Panie, modlitwę moją *
i zważ na głos mojej prośby.

Panie, Ty jesteś Bogiem miłosiernym

Przyjdą wszystkie ludy przez Ciebie stworzone †
i Tobie, Panie, oddadzą pokłon, *
będą sławiły Twe imię.
Bo Ty jesteś wielki i czynisz cuda, *
tylko Ty jesteś Bogiem.

Panie, Ty jesteś Bogiem miłosiernym

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Rz 8, 15
Alleluja, Alleluja, Alleluja

Otrzymaliście Ducha przybrania za synów,
w którym wołamy: Abba, Ojcze.

Alleluja, Alleluja, Alleluja

Ewangelia

Łk 11, 1-4
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Jezus, przebywając w jakimś miejscu, modlił się, a kiedy skończył, rzekł jeden z uczniów do Niego: «Panie, naucz nas modlić się, tak jak i Jan nauczył swoich uczniów».

A On rzekł do nich: «Kiedy będziecie się modlić, mówcie: Ojcze, niech się święci Twoje imię; niech przyjdzie Twoje królestwo! Naszego chleba powszedniego dawaj nam na każdy dzień i przebacz nam nasze grzechy, bo i my przebaczamy każdemu, kto przeciw nam zawini; i nie dopuść, byśmy ulegli pokusie».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Smak miłosierdzia

Mirosław Matuszny Mirosław Matuszny

Temat: Smak miłosierdzia

Miłosierdzie wydaje nam się rzeczą niezwykle trudną, a niekiedy nawet heroiczną. Przebaczyć komuś, to niekiedy w naszym odczuciu, zdobyć się na coś, co godne jest podziwu i dozgonnej wdzięczności. Co więcej, brak przebaczenia, usprawiedliwiamy szybciej, niż cokolwiek innego. Nawet gniew potrafimy nazwać słusznym, a niekiedy nawet świętym. Co innego, gdy to my sami znajdujemy się w sytuacji, gdy potrzebujemy skorzystać z miłosierdzia. Zarówno tego w konfesjonale, gdzie wydaje nam się, że powinno ono być dostępne niemal w sposób automatyczny, bez okazywania jakiegokolwiek żalu, a co dopiero mówić o konieczności mocnego postępowania poprawy, jak i przebaczenia, gdy zawinimy komuś i zdobywamy się na przeprosiny. Wówczas to nasze „przepraszam”, czasem wypowiadane tak, aby to słowo najlepiej nie padło, urasta do ragi wydarzenia. Przecież zdobyliśmy się na to, aby poskromić naszą dumę, (nota bene, niekiedy zwykłą pychę), więc znów nam przebaczenie najzwyczajniej w świecie się należy.
Taką postawę doskonale obrazuje rozważana przez nas biblijna scena z prorokiem Jonaszem. Mówiąc nieco żartobliwie, mógłby on uchodzić dziś za patrona wielu współczesnych osób. Duchownych i świeckich. Lepiej wiedzący od Pana Boga, co ma robić. Próbujący uciec przed Jego poleceniami i nakazami. Kłócący się ze Stwórcą, gdy jego osobiste poczucie sprawiedliwości miało się nijak do zrządzenia Boskich wyroków.

SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
Tymczasem warto pamiętać, że to nie Pan Bóg ma się uczyć od nas, ale my od Niego. To nie nasze subiektywne poczucie sprawiedliwości ma wziąć górę w rządzeniu światem, ale Boskie miłosierdzie, którego my jako pierwsi potrzebujemy.

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Czy uczę się od Boga bycia miłosiernym?