17
stycznia
środa
Wspomnienie św. Antoniego, opata
Rok liturgiczny: B/II
Pierwsze czytanie:
1 Sm 17, 32-33. 37. 40-51
Psalm responsoryjny:
Ps 144 (143), 1b-2. 9-10 (R.: 1b)
Werset przed Ewangelią:
Mt 4, 23
Ewangelia:
Mk 3, 1-6

Patroni:

  • św. Antoni,
  • św. Speuzyp, Elazyp, Melazyp i Leonilla ,
  • św. Julian Sabbas,
  • św. Marceli,
  • św. Sulpicjusz Pius,
  • bł. Gamelbert,
  • św. Rosselina

Liturgia na dzień 2018-01-17:

Pierwsze czytanie

1 Sm 17, 32-33. 37. 40-51
Czytanie z Pierwszej Księgi Samuela

Dawid rzekł do Saula: «Niech niczyje serce się nie trapi! Twój sługa pójdzie stoczyć walkę z tym Filistynem». Saul odpowiedział Dawidowi: «To niemożliwe, byś stawił czoło temu Filistynowi i walczył z nim. Ty jesteś jeszcze chłopcem, a on wojownikiem od młodości».

Powiedział Dawid: «Pan, który wyrwał mnie z łap lwów i niedźwiedzi, wybawi mnie również z ręki tego Filistyna». Rzekł więc Saul do Dawida: «Idź, niech Pan będzie z tobą!»

Wziął w rękę swój kij, wybrał sobie pięć gładkich kamieni ze strumienia, włożył je do torby pasterskiej, którą miał, i do kieszeni, a z procą w ręce skierował się ku Filistynowi.

Filistyn przybliżał się coraz bardziej do Dawida, a giermek jego szedł przed nim. Gdy Filistyn popatrzył i przyjrzał się Dawidowi, wzgardził nim dlatego, że był młodzieńcem, i to rudym, o pięknej powierzchowności. I rzekł Filistyn do Dawida: «Czyż jestem psem, że przychodzisz do mnie z kijem?» Złorzeczył Filistyn Dawidowi, przyzywając na pomoc swoich bogów. Filistyn zawołał do Dawida: «Przybliż się tylko do mnie, a ciało twoje oddam ptakom podniebnym i dzikim zwierzętom».

Dawid odrzekł Filistynowi: «Ty idziesz na mnie z mieczem, dzidą i zakrzywionym nożem, ja zaś idę na ciebie w imię Pana Zastępów, Boga wojsk izraelskich, którym urągałeś. Dziś właśnie wyda cię Pan w moje ręce, pokonam cię i utnę ci głowę. Dziś oddam trupy wojsk filistyńskich na żer ptactwu podniebnemu i dzikim zwierzętom: niech się przekona cały świat, że Bóg jest w Izraelu. Niech wiedzą wszyscy zebrani, że nie mieczem ani dzidą Pan ocala. Ponieważ jest to wojna Pana, On więc wyda was w nasze ręce».

I oto, gdy wstał Filistyn, szedł, zbliżając się coraz bardziej ku Dawidowi, Dawid również pobiegł szybko na pole walki naprzeciw Filistynowi.

Potem sięgnął Dawid do torby pasterskiej i wyjąwszy z niej kamień, wyrzucił go z procy, trafiając Filistyna w czoło, tak że kamień utkwił w czole, i Filistyn upadł twarzą na ziemię.

Tak to Dawid odniósł zwycięstwo nad Filistynem procą i kamieniem; trafił Filistyna i zabił go, nie mając w ręku miecza.

Dawid podbiegł i stanął nad Filistynem, chwycił jego miecz i dobywszy z pochwy, dobił go; odrąbał mu głowę. Gdy spostrzegli Filistyni, że ich wojownik zginął, rzucili się do ucieczki.

Psalm responsoryjny

Ps 144 (143), 1b-2. 9-10 (R.: 1b)
Błogosławiony Pan, Opoka moja

Błogosławiony Pan, Opoka moja, †
On moje ręce zaprawia do walki, *
moje palce do bitwy.
On mocą i warownią moją, osłoną moją i moim wybawcą, *
moją tarczą i schronieniem, On, który mi poddaje ludy.

Błogosławiony Pan, Opoka moja

Boże, będę Ci śpiewał pieśń nową, *
grać Ci będę na harfie o dziesięciu strunach.
Ty królom dajesz zwycięstwo, *
Ty wyzwoliłeś Dawida, swego sługę.

Błogosławiony Pan, Opoka moja

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Mt 4, 23
Alleluja, alleluja, alleluja

Jezus głosił Ewangelię o królestwie
i leczył wszelkie choroby wśród ludu.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mk 3, 1-6
Słowa Ewangelii według Świętego Marka

W dzień szabatu Jezus wszedł do synagogi. Był tam człowiek, który miał uschniętą rękę. A śledzili Go, czy uzdrowi go w szabat, żeby Go oskarżyć.

On zaś rzekł do człowieka z uschłą ręką: «Podnieś się na środek!» A do nich powiedział: «Co wolno w szabat: uczynić coś dobrego czy coś złego? Życie uratować czy zabić? » Lecz oni milczeli. Wtedy spojrzawszy na nich dokoła z gniewem, zasmucony z powodu zatwardziałości ich serc, rzekł do człowieka: «Wyciągnij rękę!» Wyciągnął, i ręka jego stała się znów zdrowa.

A faryzeusze wyszli i ze zwolennikami Heroda zaraz się naradzali przeciwko Niemu, w jaki sposób Go zgładzić.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Co wolno w szabat?

Mirosław Matuszny Mirosław Matuszny

Temat: Co wolno w szabat?

Wiedząc, jakie było rozumienie szabatu w Starym Testamencie, co więcej, jakie jest także dziś, we współczesnym Izraelu, lepiej można zrozumieć, dlaczego faryzeusze tak bardzo irytowali się uzdrowieniami w szabat. Jednak pytanie Zbawiciela, co można zrobić w szabat, czy coś dobrego, czy coś złego sprowadza tok naszego rozumowania na zupełni inne tory. Zgodnie z dawnym rozumieniem szabatu, jakiekolwiek czynności były tak ograniczone w Izraelu, że szabat oznaczał się w sposób oczywisty od dnia codziennego.
Tymczasem nasze rozumienie dnia świętego jest już zupełnie inne. Nie tylko pamiętamy słowa Zbawiciela, że szabat został ustanowiony dla człowieka a nie człowiek dla szabatu, ale mocno w nas zakorzenione jest także dzisiejsze przesłanie, a raczej odpowiedź na postawione przez Pana pytanie: czy można zrobić coś dobrego, czy złego? Otóż przy naszym zapracowaniu usprawiedliwiamy niedzielną pracę, robienie zakupów w niedzielę, a nawet zaniedbywanie niedzielnej eucharystii owym czynieniem dobra. Zapominamy, że świętowanie, chrześcijańskie świętowanie, oddawanie Bogu czci, jest wielkim dobrem, jakie należy czynić, a właściwie jakiego nie można zaniedbywać.
Nikt zdrowo myślący w Kościele nie zakwestionuje dziś powołując się na trzecie przykazanie konieczności wyjazdu karetki pogotowia, straży pożarnej czy pracy policji lub wojska. Rozciągamy także owo czynienie dobra na tzw. ruch ciągły, placówki, które muszą pracować, aby nie sparaliżować normalnego funkcjonowania społeczeństwa. Lotniska, dworce, apteki, czy nawet wielkie huty. Warto jednak zastanowić się i pomyśleć, kiedy zwykły ludzki odpoczynek, spotkania w gronie rodziny, oddawanie Bogu czci przestaliśmy uważać za wartość, dla której warto wiele poświęcić i której trzeba bronić.

SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
Śledząc dyskusje we współczesnych społeczeństwach zastanawiamy się jak to jest, że człowiek niejednokrotnie chętniej przebywa w pracy niż domu. Więcej łączy go z kolegami i przyjaciółmi niż z rodziną. Czy nie umiemy już się cieszyć, przeżywać chwil szczęścia? Czy nasze życie sprowadza się do ciągłego zabiegania i uprzedmiotawiania samego siebie?

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Czy umiem cieszyć się chwilami odpoczynku?