12
lutego
poniedziałek
VI Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: B/II
Pierwsze czytanie:
Jk 1, 1-11
Psalm responsoryjny:
Ps 119 (118), 67-68. 71-72. 75-76 (R.: por. 77a)
Werset przed Ewangelią:
J 14, 6
Ewangelia:
Mk 8, 11-13

Patroni:

  • Męczennicy z Abitynii {Cartagina},
  • św. Eulalia,
  • św. Melecjusz,
  • św. Benedykt,
  • św. Antoni Cauleas,
  • bł. Humbelina,
  • św. Ludan,
  • bł. Tomasz Hemmerford, Jakub Fenn, Jan Nutter, Jan Munden i Jerzy Haydock

Liturgia na dzień 2018-02-12:

Pierwsze czytanie

Jk 1, 1-11
Czytanie z Listu Świętego Jakuba Apostoła

Jakub, sługa Boga i Pana Jezusa Chrystusa, śle pozdrowienie dwunastu pokoleniom w diasporze.

Za pełną radość poczytujcie sobie, bracia moi, ilekroć spadają na was różne doświadczenia. Wiedzcie, że to, co wystawia waszą wiarę na próbę, rodzi wytrwałość. Wytrwałość zaś winna być dziełem doskonałym, abyście byli doskonali i bez zarzutu, w niczym nie wykazując braków. Jeśli zaś komuś z was brakuje mądrości, niech prosi o nią Boga, który daje wszystkim chętnie i nie wymawiając, a na pewno ją otrzyma. Niech zaś prosi z wiarą, a nie wątpi o niczym. Kto bowiem żywi wątpliwości, podobny jest do fali morskiej wzbudzonej wiatrem i miotanej to tu, to tam. Człowiek ten niech nie myśli, że otrzyma cokolwiek od Pana, bo jest mężem chwiejnym, niestałym na wszystkich swych drogach.

Niech się zaś ubogi brat chlubi z wyniesienia swego, bogaty natomiast ze swego poniżenia, bo przeminie niby kwiat polny. Wzeszło bowiem palące słońce i wysuszyło łąkę, a kwiat jej opadł i zniknął piękny jej wygląd. Tak też bogaty przeminie w swoich poczynaniach.

Psalm responsoryjny

Ps 119 (118), 67-68. 71-72. 75-76 (R.: por. 77a)
Okaż mi litość, niech ożyję, Panie

Błądziłem, zanim przyszło utrapienie, *
teraz jednak strzegę Twego słowa.
Dobry jesteś i dobrze czynisz, *
naucz mnie ustaw swoich.

Okaż mi litość, niech ożyję, Panie

Dobrze to dla mnie, że mnie poniżyłeś, *
bym się nauczył Twoich ustaw.
Prawo ust Twoich jest dla mnie lepsze *
niż tysiące sztuk złota i srebra.

Okaż mi litość, niech ożyję, Panie

Wiem, Panie, że sprawiedliwe są Twoje wyroki, *
że dotknąłeś mnie słusznie.
Niech Twoja łaska będzie mi pociechą *
zgodnie z obietnicą daną Twemu słudze.

Okaż mi litość, niech ożyję, Panie

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 14, 6
Alleluja, alleluja, alleluja

Ja jestem drogą i prawdą, i życiem.
Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mk 8, 11-13
Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Faryzeusze zaczęli rozprawiać z Jezusem, a chcąc wystawić Go na próbę, domagali się od Niego znaku. On zaś westchnął w głębi duszy i rzekł: «Czemu to plemię domaga się znaku? Zaprawdę, powiadam wam: żaden znak nie będzie dany temu plemieniu».

A zostawiwszy ich, wsiadł z powrotem do łodzi i odpłynął na drugą stronę.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

iTemat: wiara i wytrwałość

Mirosław Matuszny Mirosław Matuszny

iTemat: wiara i wytrwałość

Słowa dzisiejszego pierwszego czytania, chociaż brzmią pięknie i mądrze są niezwykle trudne do zastosowania. Kiedy bowiem przychodzą doświadczenia na nas, owszem mamy pewność, że Bóg pragnie naszego zbawienia, ale nigdy nie mamy pewności jakimi poprowadzi nas drogami. Póki zaś pozostajemy na tym świecie, zdajemy sobie sprawę z tego, że próby, jakie przechodzić może nasza wiara, niekiedy mogą okazać się ponad nasze siły. Pismo święte zachęca nas do wierności Bogu i do tego, aby nie przypominać wzburzonego morza rozlewającego swe fale. Jednak jesteśmy przecież ludźmi. Tylko ludźmi, którzy poprzez swoje emocje wyrażają stan swojego ducha, reagują na wzloty i upadki w taki a nie inny sposób.
Czytamy dzisiaj, że próby, jakim podlega nasza wiara rodzą wytrwałość, i na dodatek ma to być dzieło doskonałe. Te piękne sformułowania, tak trudne do zastosowania w życiu byłyby prostsze, gdybyśmy mieli się stosować do nich jedynie w jakimś okresie naszego życia. Tyle, że żołnierz, który przechodzi morderczy wysiłek na ćwiczeniach, nie kończy swojej kariery na poligonie, ale sprawdza się w boju. Zawodnik, który przechodzi kolejne treningi, nie otrzymuje medalu za ilość godzin spędzonych na boisku, ale za wynik podczas prawdziwego zmagania.
Cóż zatem będzie prawdziwym sprawdzianem naszej wiary? Czy jedynie próby, jakim podlegamy w dzieciństwie bądź w młodości? Żadną miarą. Całe nasze doczesne życie okazuje się bowiem próbą, której nie jesteśmy w stanie przejść sami, ale jedynie pod okiem Boskiego trenera, którym jest Duch Święty. On przecież prowadzi nas po wieczną nagrodę. On, Uświęciciel rozpala w naszych sercach prawdziwą miłość, która kształtuje w nas obraz nowego człowieka.

SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
Dzisiejsza Ewangelia ukazuje nam obraz przeciwny do tego, co jest właśnie ideałem opisanym w pierwszym czytaniu. Oto człowiek, któremu brak wiary, mimo nieustannej obecności Boga w jego życiu, będzie ciągle domagał się znaku, ciągle za mało będzie mu tego, co ponad miarę otrzymuje dzięki łasce Najwyższego. Dlatego też potrzeba nam nieustannie zwracać się do Pana, aby trwał w nas, i aby dodawał nam sił na czas ziemskiego doskonalenia naszej wiary i wyrabiania wytrwałości.

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Czy zwracam się do Boga w chwilach próby?