5
marca
poniedziałek
III Tydzień Wielkiego Postu
Rok liturgiczny: B/II
Pierwsze czytanie:
2 Krl 5, 1-15a
Psalm responsoryjny:
Ps 42 (41), 2-3; Ps 43 (42), 3. 4 (R.: por. Ps 42 [41], 3cd)
Werset przed Ewangelią:
Ps 130 (129), 5. 7bc
Ewangelia:
Łk 4, 24-30

Patroni:

  • św. Teofil,
  • św. Conon,
  • św. Lucjusz Pp,
  • św. Phocas,
  • św. Hadrian,
  • św. Gerazym,
  • św. Kieran,
  • św. Wirgiliusz,
  • bł. Jeremiasz z Wołoszczyzny {Jan} Kostistik,
  • św. Jan Józef od Krzyża {Karol} Gaetano

Liturgia na dzień 2018-03-05:

Pierwsze czytanie

2 Krl 5, 1-15a
Czytanie z Drugiej Księgi Królewskiej

Naaman, wódz wojska króla Aramu, miał wielkie znaczenie u swego pana i doznawał względów, ponieważ przez niego Pan spowodował ocalenie Aramejczyków. Lecz ten człowiek – dzielny wojownik – był trędowaty.

Aramejczycy podczas napadu łupieskiego uprowadzili z ziemi Izraela młodą dziewczynę, którą przeznaczono do usług żonie Naamana. Ona rzekła do swojej pani: «O, gdyby pan mój udał się do proroka, który jest w Samarii! Ten by go wówczas uwolnił od trądu».

Naaman więc poszedł oznajmić to swojemu panu, powtarzając słowa dziewczyny, która pochodziła z kraju Izraela.

A król Aramu odpowiedział: «Ruszaj w drogę! A ja poślę list do króla izraelskiego».

Wyruszył więc, zabierając z sobą dziesięć talentów srebra, sześć tysięcy syklów złota i dziesięć ubrań na zmianę. I przedłożył królowi izraelskiemu list następującej treści: «Z chwilą gdy dojdzie do ciebie ten list, wiedz, iż posyłam do ciebie Naamana, sługę mego, abyś go uwolnił od trądu».

Kiedy przeczytano list królowi izraelskiemu, rozdarł swoje szaty i powiedział: «Czy ja jestem Bogiem, żebym mógł uśmiercać i ożywiać? Bo ten poleca mi uwolnić człowieka od trądu! Tylko dobrze zastanówcie się i rozważcie, czy on nie szuka zaczepki ze mną?»

Lecz kiedy Elizeusz, mąż Boży, dowiedział się, iż król izraelski rozdarł swoje szaty, polecił powiedzieć królowi: «Czemu rozdarłeś szaty? Niech on przyjdzie do mnie, a dowie się, że jest prorok w Izraelu».

Więc Naaman przyjechał swymi końmi i swoim powozem, i stanął przed drzwiami domu Elizeusza. Elizeusz zaś kazał mu przez posłańca powiedzieć: «Idź, obmyj się siedem razy w Jordanie, a ciało twoje będzie takie jak poprzednio i staniesz się czysty!»

Rozgniewał się Naaman i odszedł ze słowami: «Przecież myślałem sobie: Na pewno wyjdzie, stanie, następnie wezwie imienia Pana, Boga swego, poruszy ręką nad miejscem chorym i odejmie trąd. Czyż Abana i Parpar, rzeki Damaszku, nie są lepsze od wszystkich wód Izraela? Czyż nie mogłem się w nich wykąpać i być oczyszczonym?»

Pełen gniewu zawrócił, by odejść. Lecz słudzy jego przybliżyli się i przemówili do niego tymi słowami: «Mój ojcze, gdyby prorok kazał ci spełnić coś trudnego, czy byś nie wykonał? O ileż więc bardziej, jeśli ci powiedział: Obmyj się, a będziesz czysty».

Odszedł więc Naaman i zanurzył się siedem razy w Jordanie, według słowa męża Bożego, a ciało jego na powrót stało się jak ciało małego chłopca i został oczyszczony.

Wtedy wrócił do męża Bożego z całym orszakiem, wszedł i stanął przed nim, mówiąc: «Oto przekonałem się, że na całej ziemi nie ma Boga poza Izraelem!»

Psalm responsoryjny

Ps 42 (41), 2-3; Ps 43 (42), 3. 4 (R.: por. Ps 42 [41], 3cd)
Boże mój, pragnę ujrzeć Twe oblicze

Jak łania pragnie wody ze strumieni, *
tak dusza moja pragnie Ciebie, Boże.
Dusza moja Boga pragnie, Boga żywego, *
kiedyż więc przyjdę i ujrzę oblicze Boże?

Boże mój, pragnę ujrzeć Twe oblicze

Ześlij światłość i wierność swoją, *
niech one mnie wiodą,
niech mnie zaprowadzą na Twą górę świętą *
i do Twoich przybytków.

Boże mój, pragnę ujrzeć Twe oblicze

I przystąpię do ołtarza Bożego, *
do Boga, który jest moim weselem i radością.
I będę Cię chwalił przy dźwiękach lutni, *
Boże, mój Boże!

Boże mój, pragnę ujrzeć Twe oblicze

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Ps 130 (129), 5. 7bc
Chwała Tobie, Słowo Boże

Pokładam nadzieję w Panu i w Jego słowie,
u Pana jest bowiem łaska i obfite odkupienie.

Chwała Tobie, Słowo Boże

Ewangelia

Łk 4, 24-30
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Kiedy Jezus przyszedł do Nazaretu, przemówił do ludu w synagodze:

«Zaprawdę, powiadam wam: Żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie. Naprawdę mówię wam: Wiele wdów było w Izraelu za czasów Eliasza, kiedy niebo pozostawało zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy, tak że wielki głód panował w całym kraju; a Eliasz do żadnej z nich nie został posłany, tylko do owej wdowy w Sarepcie Sydońskiej. I wielu trędowatych było w Izraelu za proroka Elizeusza, a żaden z nich nie został oczyszczony, tylko Syryjczyk Naaman».

Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem. Porwawszy się z miejsc, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na urwisko góry, na której zbudowane było ich miasto, aby Go strącić. On jednak, przeszedłszy pośród nich, oddalił się.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Niechciany prorok

Mirosław Matuszny Mirosław Matuszny

Temat: Niechciany prorok

Los proroka zawsze będzie trudnym doświadczeniem. Kiedy dzieją się cuda, grozi nam grzech pychy. Wszak świat gotów jest wtedy zrobić z nami powtórkę z tego, co spotkało w Listrze Pawła i Barnabę. Kiedy zaś zaczyna się w Imię Boże wypominać ludowi jego grzechy i wzywać do nawrócenia, wielu każe wynosić się z ich życia i nie wtrącać w ich osobiste sprawy. Tymczasem właśnie prorok, głosiciel Słowa posłany jest aby przemawiać w Imię Pańskie. Pan zaś jest Tym, który decyduje gdzie należy się udać i komu przynieść ulgę w cierpienie. Gdzie iść z napomnieniem i kogo skarcić w Imię Boga, kogo zaś utwierdzać i umacniać w ludzkiej słabości, komu natomiast głosić odpuszczenie grzechów.
Oczywiście bycie prorokiem w Imię Pana, to rezygnacja z własnego ja. To akceptacja tego, że nie można mieć podwójnego życia i z dóbr, Które Bóg przewidział do rozdzielenia przez nasze ręce nie można rozdzielać według własnego widzimisię. Między innymi dlatego prorok nie jest mile widziany w swojej własnej ojczyźnie. Po pierwsze ludzie pamiętają go i nie szanują jego autorytetu, zapominając, że dzieciństwo, młodość i cała przeszłość człowieka, owszem, jest ważna, ale ważniejsze jest, co Bóg chce do nas powiedzieć przez głos swojego sługi. Po drugie, nawet jeśli sława proroka dociera do jego krajanów przed nim samym, wielu chciałoby liczyć na jakieś ulgowe traktowanie.
Bóg tymczasem wybiera kogo chce i czeka na nasze ludzkie „tak”. Wszak wbrew wolnej woli człowieka, którą sam nas obdarował nawet On nie wyśle nas i nie zmusi. Co więcej, także prorok wierny Bogu, któremu służy, musi pamiętać, że pośród wielu spraw jakim się poświęca, nie wolno mu zapominać o zbawieniu jego własnej duszy.

SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
Pośród tych reakcji bliskich i rodaków, chyba najbardziej rani ludzkie serce gniew i niezrozumienie ze strony tych, od których spodziewalibyśmy się wsparcia i zrozumienia. Jednak Bóg dając zadanie, daje także siłę, aby go wypełnić. Daje przede wszystkim łaskę, która jest nam do zbawienia koniecznie potrzebna.

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Czy gotów jestem cierpieć dla Chrystusa?