17
kwietnia
wtorek
3. wielkanocny
Rok liturgiczny: B/II
Pierwsze czytanie:
Dz 7, 51 – 8, 1a
Psalm responsoryjny:
Ps 31 (30), 3c-4. 6 i 7b i 8a. 17 i 21ab (R.: por. 6a)
Werset przed Ewangelią:
J 6, 35ab
Ewangelia:
J 6, 30-35

Patroni:

  • św. Piotr i Hermogenes,
  • św. Szymon bar Sabas,
  • św. Ustazades,
  • Męczennicy z Persji,
  • św. Innocenty,
  • św. Akacjusz,
  • św. Pantagathus,
  • św. Donnanus i 52 towarz.,
  • św. Eliasz, Paweł i Izydor ,
  • św. Robert,
  • św. Robert,
  • bł. Jakub z Cerqueto,
  • bł. Klara Gambacorti,
  • bł. Maria Anna od Jezusa Navarro de Guevara,
  • bł. Henryk Heath,
  • bł. Katarzyna Tekakwitha

Liturgia na dzień 2018-04-17:

Pierwsze czytanie

Dz 7, 51 – 8, 1a
Czytanie z Dziejów Apostolskich

Szczepan mówił do ludu i starszych, i uczonych:

«Ludzie twardego karku i opornych serc i uszu! Wy zawsze sprzeciwiacie się Duchowi Świętemu. Jak ojcowie wasi, tak i wy. Któregoż z proroków nie prześladowali wasi ojcowie? Pozabijali nawet tych, którzy przepowiadali przyjście Sprawiedliwego. A wy zdradziliście Go teraz i zamordowaliście. Wy, którzy otrzymaliście Prawo za pośrednictwem aniołów, lecz nie przestrzegaliście go».

Gdy to usłyszeli, zawrzały gniewem ich serca i zgrzytali zębami na niego.

A on, pełen Ducha Świętego, patrzył w niebo i ujrzał chwałę Bożą i Jezusa, stojącego po prawicy Boga. I rzekł: «Widzę niebo otwarte i Syna Człowieczego, stojącego po prawicy Boga».

A oni podnieśli wielki krzyk, zatkali sobie uszy i rzucili się na niego wszyscy razem. Wyrzucili go poza miasto i kamienowali, a świadkowie złożyli swe szaty u stóp młodzieńca, zwanego Szawłem. Tak kamienowali Szczepana, który modlił się: «Panie Jezu, przyjmij ducha mego!» A gdy osunął się na kolana, zawołał głośno: «Panie, nie licz im tego grzechu!» Po tych słowach skonał.

Szaweł zaś zgadzał się na zabicie Szczepana.

Psalm responsoryjny

Ps 31 (30), 3c-4. 6 i 7b i 8a. 17 i 21ab (R.: por. 6a)
W ręce Twe, Panie, składam ducha mego
Albo: Alleluja

Bądź dla mnie skałą schronienia, *
warownią, która ocala.
Ty bowiem jesteś moją skałą i twierdzą, *
kieruj mną i prowadź przez wzgląd na swe imię.

W ręce Twe, Panie, składam ducha mego
Albo: Alleluja

W ręce Twoje powierzam ducha mego, *
Ty mnie odkupisz, Panie, wierny Boże.
Ja zaś pokładam ufność w Panu. *
Weselę się i cieszę Twoim miłosierdziem.

W ręce Twe, Panie, składam ducha mego
Albo: Alleluja

Niech Twoje oblicze zajaśnieje nad Twym sługą, *
wybaw mnie w swoim miłosierdziu.
Osłaniasz ich Twą obecnością *
od spisku mężów.

W ręce Twe, Panie, składam ducha mego
Albo: Alleluja

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 6, 35ab
Alleluja, alleluja, alleluja

Ja jestem chlebem życia.
Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

J 6, 30-35
Słowa Ewangelii według Świętego Jana

W Kafarnaum lud powiedział do Jezusa:

«Jaki więc Ty uczynisz znak, abyśmy go zobaczyli i Tobie uwierzyli? Cóż zdziałasz? Ojcowie nasi jedli mannę na pustyni, jak napisano: „Dał im do jedzenia chleb z nieba”».

Rzekł do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Nie Mojżesz dał wam chleb z nieba, ale dopiero Ojciec mój daje wam prawdziwy chleb z nieba. Albowiem chlebem Bożym jest Ten, który z nieba zstępuje i życie daje światu».

Rzekli więc do Niego: «Panie, dawaj nam zawsze ten chleb!»

Odpowiedział im Jezus: «Ja jestem chlebem życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Męczeństwo

Mirosław Matuszny Mirosław Matuszny

Temat: Męczeństwo

Męczeńska śmierć Szczepana otwiera zupełnie nowy rozdział w życiu Kościoła. Owszem Zbawiciel zapowiadał, że skoro Jego prześladowali to i nas prześladować będą, ale opis z Dziejów Apostolskich, który przedstawia, jak rozprawiono się z diakonem Szczepanem, uzmysławia nam, że zło mimo ewidentnego świadectwa ze strony ludzi wiernych Jezusowi, atakowało i będzie atakować przesłanie prawdy. Kiedy Pan nauczał, domagano się od Niego znaku. Nie wystarczały cuda, które czynił, ani świadectwo jakie o Nim wydawał Ojciec. Największy z cudów – zmartwychwstanie stał się owym znakiem Jonasza, który ostatecznie powinien przekonać świat o prawdziwości mesjańskiego posłannictwa Mistrza z Nazaretu. Jednak ci sami, którzy pragnęli zgładzić Jezusa, którzy we wskrzeszonym Łazarzu upatrywali zagrożenia dla swojego stylu życia, teraz postanowili ukamienować świadka Ewangelii.
Ten przykład pokazuje, że jakakolwiek dyskusja, jakikolwiek dialog ma sens jedynie w przypadku ludzi dobrej woli. Konfrontacja z wrogami Chrystusowego krzyża nieuchronnie prowadzi do męczeństwa albo apostazji. W zależności od tego, która ze stron wychodzi zwycięsko z tak pojętego „dialogu”. Warto o tym pamiętać, gdy niekiedy naiwnie próbuje się prowadzić dialog dla samego dialogu, aby pokazać otwartość, życzliwość i dobrą wolę wyznawców Jezusa z Nazaretu. Pan jednak nigdy w swoim poleceniach, jakie dawał apostołom nie nakazywał dialogowania z kimkolwiek. Co więcej, sam rozmawiał nawet z Piłatem, ale już nie Herodem. Jezus natomiast nauczał i nam polecił iść na cały świat i czynić sobie uczniów. Kiedy jednak my sami stajemy się niekiedy uczniami wrogów Chrystusa, nie ma to nic wspólnego z głoszeniem Ewangelii czy spełnianiem polecenia Zbawiciela.

SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
Jezus został z nami obecny w Najświętszym Sakramencie. Zatem owocem naszego nauczania nie może być jedynie towarzyskie spotkanie, uniwersytecka debata, ale prowadzenie zbłąkanych dusz do źródła wody życia, do stołu eucharystycznego, gdzie czeka na nas Pan. Przecież On sam powiedział, że jeśli nie będziemy pożywać z tego stołu, nie będziemy mieli życia wiecznego. To właśnie tłumaczy różnicę pomiędzy dialogowaniem, na skutek którego traci wiarę wielu wierzących, a głoszeniem Ewangelii, której ceną jest wiele razy męczeństwo, a owocem nawrócenie grzeszników.

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Czy świadectwo mojego życia jest czytelne?